Grupa naTemat szykuje serwis TruDat weryfikujący opinie i informacje

Grupa naTemat tworzy dzięki Google nowy serwis internetowy TruDat - dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl. Jego celem ma być pokazywanie prawdziwych danych, weryfikowanie obiegowych opinii i prostowanie błędnych informacji krążących w obiegu publicznym.

bg
bg
Udostępnij artykuł:
Grupa naTemat szykuje serwis TruDat weryfikujący opinie i informacje

Serwis TruDat powstaje w związku z grantem, jaki Grupa naTemat otrzymała od Google w ramach programu wspierania jakościowych mediów - na początku tego roku. Dofinansowanie wynosi milion zł.

TruDat ma sprawdzać informacje i pełnić rolę „pogromcy internetowych mitów”. Będzie on integralną częścią portalu naTemat.pl, jednak zespół go tworzący będzie całkowicie niezależny od redakcji naTemat.

W TruDat ma nie być ocen, polemik czy długich analiz. Serwisem ma natomiast rzetelnie weryfikować fakty, rozliczać polityków z obietnic, pokazywać realne konsekwencje decyzji politycznych. Sprawdzane będzie wszystko, co właśnie rozchodzi się w sieci lub debacie publicznej - zarówno wypowiedzi polityków, jak i memy.

Obecnie prowadzona jest rekrutacja do zespołu, który będzie pracować dla TruDat. Wsparciem zatrudnionych dziennikarzy ma być Rafał Madajczak, twórca i szef ASZdziennika.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji