Netflix chce emitować filmy w dniu ich kinowych premier

Oferujący usługi streamingu wideo amerykański serwis Netflix poza produkcją seriali chce również zaangażować się w emisję premierowych, pełnometrażowych filmów.

tp
tp
Udostępnij artykuł:

Jak donosi serwis AllThingsD, odpowiadający za bazę treści Netfliksa Ted Sarandos uprzedził inwestorów, że serwis chce w przyszłości zaangażować się w większe projekty i powinni się na to przygotować.

Założeniem Netfliksa ma być przeniesienie rewolucji, jaka dokonała się w serwisie względem treści telewizyjnych na segment kinowy. Serwis chciałby zatem sprawić, żeby widzowie nie byli zmuszeni do wyczekiwania premiery ulubionych produkcji. Przy czym nie chodzi jedynie o niskobudżetowe filmy, ale również największe produkcje.

Póki co nie wiadomo, na jakich zasadach miałoby się to odbywać. Pomysł ten nie jest jednak nowy, bo w USA już teraz niektóre filmy są dostępne w kanałach dystrybucji Apple’a oraz usłudze Time Warner Cable w dniu ich kinowego debiutu. W przeważającej mierze dotyczy to jednak mniej popularnych produkcji, natomiast Netflix planuje wprowadzić do swojej oferty również największe hity.

Netflix jest aktualnie największą na świecie usługą tego typu. Serwis pochwalił się, że w trzecim kwartale bieżącego roku miał większą liczbę użytkowników premium niż HBO (więcej na ten temat).

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji