Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Muzeum Sztuki Zagrabionej zostało otworzone w zeszłą środę. W uroczystości brali udział m.in. burmistrz Ząbkowic Śląskich oraz Irena Piotrowska, była sołtyska Sulisławic.
W muzeum dostępna jest wystawa na temat rabowania polskich dóbr kultury przez Niemców i Austriaków w czasie II wojny światowej. To zjawisko przedstawiono z różnych perspektyw: historii kilku zagrabionych dzieł (m.in. "Damy z gronostajem" i "Portretu Młodzieńca"), życiorysów polskich uczonych, którzy ratowali takie dzieła oraz rabujących je żołnierzy.
Magdalena Ogórek o wystawie w Muzeum Sztuki Zagrabionej
– Bardzo porusza Państwa historia polskich Profesorów, zamordowanych przez Niemców we Lwowie, 3/4 lipca 1941 r. Jednej nocy wymordowano ponad 40 rodzin polskiej elity intelektualnej [motywem był rabunek niezwykle cennych kolekcji: obrazów, biżuterii i antyków] – opisała Magdalena Ogórek w piątek na platformie X.

Zwróciła uwagę na kontrast. – Polscy historycy, którzy narażali swoje życie, by ratować przed Niemcami bezcenne polskie dzieła sztuki / a niemieccy historycy, którzy wespół z esesmanami byli zaangażowani w zbrodniczy proceder rabunku, splamionego krwią – stwierdziła.
– Po obu stronach profesorzy, naukowcy – a jakże odmienna postawa❗: tu patrioci, tam bandyci. Ci pierwsi walczyli, bo wiedzieli, że naród pozbawiony kultury będzie narodem martwym, ci drudzy rabowali, by zabić polską tożsamość. Złodzieje i kaci po wojnie, jak gdyby nigdy nic, wrócili do swoich katedr na niemieckich i austriackich uniwersytetach – dodała.
Magdalena Ogórek wskazała, że wszystkie eksponaty prezentowane na wystawie pochodzą z jej prywatnej kolekcji, którą przekazała muzeum w depozyt.

Historia Muzeum Sztuki Zagrabionej
Za przygotowanie i zarządzanie Muzeum Sztuki Zagrabionej odpowiada Polish Lost Art Foundation założona przez Magdalenę Ogórek w 2017 roku. Dziennikarka jest tam prezeską i jedyną członkinią zarządu.
Za rządów Zjednoczonej Prawicy fundacja Ogórek uzyskała dotacje – łącznie ponad 1,5 mln zł – od fundacji kilku spółek Skarbu Państwa: Energi, Orlenu i KGHM. Krajowa Administracja Skarbowa twierdzi, że 845 tys. zł nie zostało wykorzystane przez Polish Lost Art Foundation "zgodnie z umowami o darowiznę".
W listopadzie 2025 roku opisywaliśmy, że finansowanie Polish Lost Art Foundation analizuje Prokuratura Okręgowa w Świdnicy, do której sprawa została przekazana przez Prokuraturę Rejonową w Ząbkowicach Śląskich. W styczniu na antenie telewizji wPolsce24 Ogórek podkreśliła, że w sporze z prokuraturą i skarbówką jest sama. – Ja nikogo nie zatrudniam. I w tej chwili ze mną walczą: Pomorski Urząd Celno-Skarbowy KAS-u – ponad tysiąc pracowników, Małopolski Urząd Celno-Skarbowy – ponad tysiąc pracowników, Prokuratura Okręgowa w Świdnicy – wyliczyła.

– Trzy lata budowy Muzeum to moja krew, pot i łzy. Trzy lata kontraktowania prac budowlanych i równoległego kontraktowania wystawy – pod ciągłym, agresywnym ostrzałem medialnym; dziesiątki nieprawdziwych artykułów; dron TVN-u nad budową. Pomorski Urząd Celno-Skarbowy [naloty, przesłuchania, straszenie, paraliż prac] – dodała w piątkowym wpisie.
– Powiem tak: źle trafili. Dowożę każdy projekt, którego się podejmę – zapewniła.
Magdalena Ogórek żegna się z telewizją wPolsce24
Ponad tydzień temu jako pierwsi informowaliśmy, że w najbliższych tygodniach Magdalena Ogórek odejdzie z telewizji wPolsce24. Ze stacją jest związana od jej startu w tv naziemnej we wrześniu 2024 roku, prowadziła różne programy publicystyczne, obecnie przede wszystkim emitowane w niedzielę wieczorem "Studio Magdaleny Ogórek".

W latach 2016–2023 Magdalena Ogórek była związana z Telewizją Polską i Polskim Radiem jako gospodyni programów publicystycznych. Wcześniej m.in. pracowała w TVN24 i TVN24 Biznes i Świat oraz pisała do "Rzeczpospolitej" i "Do Rzeczy".













