Dziennikarz Republiki kontra policja. "Nie zastraszycie mnie"

Marcin Dobski na portalu Telewizji Republika opisał, że szwagrem Izabeli Sękowskiej, zastępczyni szefa Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie, jest czeczeński gangster Aslambek S. Sękowska poinformowała, że złożyła przeciw dziennikarzowi prywatny akt oskarżenia o zniesławienie. – Autor poprzez sprawy rodzinne, na które policjantka nie miała wpływu, próbuje uderzyć w nią, w jej dorobek zawodowy, a przy okazji w jej przełożonych – argumentuje olsztyńska policja. – To skandal, że taka sytuacja ma miejsce! Nie zastraszycie mnie. To nie ten adres, źle trafiliście – skomentował Dobski.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Dziennikarz Republiki kontra policja. "Nie zastraszycie mnie"
Marcin Dobski, fot. kadr z X

W artykule "Szokujące związki policjantki z przestępcą z Rosji", zamieszczonym na portalu Telewizji Republika we wtorek rano, Marcin Dobski stwierdził, że podinspektor Izabela Sękowska mimo relacji rodzinnej z Aslambekiem S. dostała od ABW poświadczenie bezpieczeństwa. Opisał przestępczą działalność S. i odpowiedzi, które w tej sprawie otrzymał od Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, Komendy Głównej Policji oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Nie zgodził się ze stwierdzeniem rzeczniczki MSWiA, że podinspektor Sękowska utrzymuje sporadyczny kontakt ze swoją siostrą. – To oczywiście nieprawda, ponieważ jeżdżą razem na wakacje, co potwierdzają media społecznościowe. I jak wcześniej napisaliśmy, policjantce zdarza się nocować u siostry, ponieważ z komendy musiałaby jeździć około 70 km do swojego domu – napisał.

Dobski w tekście przytoczył też wypowiedzi dwóch anonimowych policjantów. Zaznaczył, że kilka razy bezskutecznie próbował skontaktować się z podinspektor Sękowską.

Główne tezy swojego artykułu powtórzył w serii wpisów na platformie X.

Zastępca komendanta wytacza proces z art. 212

Do publikacji Komenda Miejska Policji w Olsztynie odniosła się przed południem w obszernym wpisie na X. Poinformowała, że Izabela Sękowska "w związku ze zniesławieniem jej osoby złożyła prywatny akt oskarżenia z art. 212 § Kodeksu karnego wobec autora publikacji @TVrepublikapl".

Zaznaczono, że Sękowska "będzie również żądała zadośćuczynienia w postępowaniu cywilnym w związku z naruszeniem jej dóbr osobistych przez redakcję TV Republika i @szachmad (to nick Marcina Dobskiego na X – przyp.) autora opublikowanego tekstu oraz sprostowania nieprawdziwych informacji w artykule".

We wpisie opisano, że Marcin Dobski "po serii tendencyjnych pytań jakie wysłał do komend w Olsztynie, KGP i MSWiA, a które w znacznej części dotyczyły prywatnego życia Zastępcy Komendanta Miejskiego Policji w Olsztynie, zapowiedział, że przygotowany przez niego materiał wzbudzi niezadowolenie u kilku komendantów".

– Niezadowolenia nie ma, a jest zniesmaczenie tym, że autor poprzez sprawy rodzinne, na które policjantka nie miała wpływu, próbuje uderzyć w nią, w jej dorobek zawodowy, a przy okazji w jej przełożonych – skomentowano.

Dodano, że dziennikarz Republiki "w absolutnie bulwersujący sposób do uzasadnienia swojej tezy wykorzystuje jedno prywatne zdjęcie rodzinne policjantki, które znalazł w mediach społecznościowych na profilu członka jej rodziny, opublikowane 7 lat temu". Podkreślono, że "zdjęcie, które nie ma żadnego związku z aktualną sytuacją, a miało jedynie w tendencyjny i nieuprawniony sposób potwierdzić absurdalne tezy autora".

– Ponadto autor tekstu posłużył się w nim kłamliwymi domysłami anonimowych "byłych policjantów", które nie mają żadnego potwierdzenia w rzeczywistości. Autor posuwa się nawet do tego, że powołując się na swoje "źródła", sugeruje, że wie gdzie w czasie prywatnym policjantka spędza noce. Podając przy tym absolutne kłamstwo, oparte na domysłach anonimowych osób – stwierdzono.

"Nie ma to nic wspólnego z rzetelnym dziennikarstwem"

Zdaniem olsztyńskiej Komendy Miejskiej Policji "to zasługujący na potępienie, bulwersujący przykład próby bezzasadnej ingerencji w życie prywatnych osób, dla osiągnięcia celu, jakim jest wzbudzenie taniej sensacji". – Nie ma to nic wspólnego z rzetelnym dziennikarstwem. Jest działaniem, na które nie może być przyzwolenia – oceniono.

Odniesiono się też do relacji rodzinnej Izabeli Sękowskiej z Aslambekiem S. – Faktem jest, że siostra zastępcy Komendanta Miejskiego Policji w Olsztynie pozostaje w związku małżeńskim z mężczyzną, który dzięki skutecznym działaniom Policji i ABW został zatrzymany w sierpniu w Warszawie, tymczasowo aresztowany i stanie przed sądem. Jest to człowiek, z którym Zastępca KMP nie utrzymywała żadnych kontaktów, nie spotykała się z nim przy żadnej okazji (również rodzinnej) i nie miała żadnego związku z toczącymi się przeciwko niemu sprawami – opisano.

– Nie miała też wpływu na to, że poprzez życiowe wybory swojej siostry, znalazła się w takiej niekomfortowej sytuacji. Jednak, gdy tak się stało, powiadomiła o tym swoich przełożonych i potwierdziła ten fakt podczas postępowania sprawdzającego realizowanego m.in. przez ABW, gdy obejmowała aktualnie zajmowane stanowisko – wskazano.

Zaznaczono, że Izabela Sękowska "posiada poświadczenie bezpieczeństwa w pełnym zakresie niezbędnym dla tego stanowiska" oraz "od lat wykonuje swoje obowiązki z poświęceniem i zaangażowaniem zasługującym na wyróżnienie".

– Próba podważenia jej kompetencji i dorobku zawodowego poprzez takie wykorzystanie spraw rodzinnych, jest zaprzeczeniem zasad, na jakich opierać się powinno prawdziwe dziennikarstwo i powodem do wstydu dla osób, które pozwoliły na tak nierzetelną, zawierającą kłamstwa publikację – oceniono.

Dobski do policji: nie ośmieszajcie się

Marcin Dobski szybko odpowiedział na wpis olsztyńskiej policji. – Nie ośmieszajcie się. To też do pani komendant Sękowskiej – stwierdził.

– To skandal, że taka sytuacja ma miejsce! Tak, zamknijcie mnie do więzienia za ujawnianie oczywistej patologii. Brawo. Po to jest policja – dodał.

W kolejnym wpisie dziennikarz Republiki podkreślił, że "pytania o weryfikację kadry kierowniczej policji i bezpieczeństwo informacji są elementem kontroli społecznej". – Przed publikacją zwróciłem się do MSWiA, ABW, KGP, KWP i KMP w Olsztynie. W artykule przytoczyłem otrzymane stanowiska, także korzystne dla policjantki – wyliczył.

– Nie zarzuciłem jej popełnienia przestępstwa. Pytałem o ocenę ryzyka i działanie instytucji odpowiedzialnych za weryfikację. Samo pokrewieństwo czy powinowactwo nie przesądza o winie – ale pytania o procedury nie są zakazane – zauważył.

Dobski przyznał, że policja ma prawo polemizować. – Oczekuję jednak wskazania konkretnych nieprawdziwych informacji i podstaw ich zakwestionowania. Określenia "kłamstwa" i "tania sensacja" nie zastępują rzeczowej odpowiedzi – ocenił.

Jego zdaniem "informacja o wieku zdjęcia (ze wspólnych wakacji Sękowskiej, jej siostry i Aslambeka S. – przyp.) wymaga uwzględnienia: rzekomo dawna fotografia sama nie dowodzi obecnej częstotliwości kontaktów". – Jestem gotowy weryfikować wyjaśnienia i korygować wykazane błędy. Oczekuję takiej samej rzetelności przy ocenianiu mojej pracy – zadeklarował.

Dziennikarz zapewnił, że szanuje prawo policjantki do skierowania sprawy do sądu. – Natomiast przedstawianie dziennikarza jako kłamcy na oficjalnym profilu policji, wraz z informacją o postępowaniach, może wywoływać efekt mrożący wobec prasy. To ja czuję się poniżony i zniesławiony – stwierdził.

– Podtrzymuję pytania o sposób weryfikacji i nadzoru. Odpowiedzią na nie powinny być fakty. Taka reakcja policji sprawia, że groźni gangsterzy mogą poczuć przyzwolenie na zaatakowanie dziennikarza – zaznaczył Marcin Dobski.

"Nie zastraszycie mnie"

W krótkim nagraniu Marcin Dobski ocenił, że działania olsztyńskiej policji w tej sprawie to "próba wywołania efektu mrożącego również w stosunku do innych dziennikarzy, którzy chcieliby się zająć tym, co dzieje się w środku tej formacji".

Zapowiedział, że "będą kolejne mocne publikacje na temat policji". – Nie zastraszycie mnie. To nie ten adres, źle trafiliście – zapewnił.

Marcin Dobski kontra policja

Jak opisywaliśmy, w połowie września Marcin Dobski w artykule na portalu internetowym Republiki napisał, że "policyjni kontrterroryści od co najmniej siedmiu lat nie mają karabinków szturmowych". Komenda Główna Policji zwróciła uwagę, że problem dotyczy realizacji tylko jednej z umów.

– W swoim artykule (artykułach) nie stawiałem zarzutów policji, tylko wskazywałem, że jest problem z dostawcą, który w niecodzienny sposób wywiązuje się z umowy. Za nieścisłości przepraszam – stwierdził Dobski.

Z kolei w zeszły piątek Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że jej szef Krzysztof Ogroński skierował pozew cywilny wobec Marcina Dobskiego i zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przez niego przestępstwa. Kilka dni wcześniej Dobski na X napisał, że Ogroński miał założoną "Niebieską Kartę".

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Prezydent nie skróci kadencji KRRiT. Rada może pracować do jesieni 2028 roku

Prezydent nie skróci kadencji KRRiT. Rada może pracować do jesieni 2028 roku

Sakiewicz zeznawał w sprawie okładki "GPC" z Tuskiem. Wyrok w grudniu

Sakiewicz zeznawał w sprawie okładki "GPC" z Tuskiem. Wyrok w grudniu

Na YouTube Polsat News rusza podcast Jankowskiego. Ma być bez cenzury

Na YouTube Polsat News rusza podcast Jankowskiego. Ma być bez cenzury

Więcej wideo na żywo. Wirtualna Polska z wieczornym cyklem

Więcej wideo na żywo. Wirtualna Polska z wieczornym cyklem

Tak chce zadłużyć się przyszły właściciel TVN. Zaoferuje obligacje

Tak chce zadłużyć się przyszły właściciel TVN. Zaoferuje obligacje

Janusz Schwertner odchodzi z Iberionu po trzech latach. Wraca do Onetu jako zastępca naczelnego [NASZ NEWS]

Janusz Schwertner odchodzi z Iberionu po trzech latach. Wraca do Onetu jako zastępca naczelnego [NASZ NEWS]