Działania prawne komendanta Krzysztofa Ogrońskiego dotyczą wpisów zamieszczonych przez Marcina Dobskiego na platformie X w zeszłą środę. – W kontekście dzisiejszej akcji z Rzecznik Praw Dziecka sugerowałbym ostrożność komendantowi stołecznej policji insp. Krzysztofowi Ogrońskiemu, bo sam miał założoną Niebieską Kartę – stwierdził dziennikarz Republiki.
– Niebieska Karta to urzędowa procedura, która ma na celu zatrzymanie przemocy domowej i pomoc osobom poszkodowanym – dodał.
Pytany przez innego użytkownika, czy nie ujawnia w ten sposób danych wrażliwych, napisał: "Jak grzebali w moich dziennikarskich danych wrażliwych to się nie przejmowali".

Komenda policji dementuje doniesienia Marcina Dobskiego
Do wpisu Marcina Dobskiego szybko odniosła się Komenda Stołeczna Policji. – To nieprawda! Komendant Stołeczny Policji insp. dr Krzysztof Ogroński nigdy nie miał założonej "Niebieskiej Karty". Stanowczo zaprzeczamy nieprawdziwym twierdzeniom opublikowanym przez Marcina Dobskiego – stwierdziła na swoim profilu.
– W związku z publicznym rozpowszechnianiem tego pomówienia Komendant Stołeczny Policji kieruje sprawę na drogę sądową. Odszkodowanie, którego będzie dochodził, w całości przeznaczy na wsparcie jednego z warszawskich domów dziecka – zapowiedziała.
– Zacznijmy od sprawdzenia komisji interdyscyplinarnej w Nowe Miasto koło Płońska, rok 2016. Przez to m. in. musiał w 2017 odejść ze służby – skomentował Dobski.

Pozew i zawiadomienie do prokuratury
W piątek Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że "do prokuratury złożono zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przez Marcina Dobskiego przestępstwa z art. 212 Kodeksu karnego".
Zaznaczyła, że Krzysztof Ogroński skierował też wobec dziennikarza Republiki pozew cywilny, w którym "domaga się ochrony dobrego imienia, reputacji zawodowej i prawa do prywatności, a także usunięcia skutków naruszenia oraz zaniechania dalszego rozpowszechniania nieprawdziwych treści".
– Sprawa ta nie dotyczy wyłącznie dóbr osobistych Komendanta Stołecznego Policji. Ma ona również wymiar instytucjonalny. Nieprawdziwe informacje dotyczące osoby kierującej warszawską Policją mogą wpływać na postrzeganie całej formacji, podważać zaufanie do jej działań i godzić w jej wiarygodność – podkreślono.

Zaznaczono, że "ochrona dobrego imienia i rzetelnego wizerunku Policji, a także zaufania społecznego do formacji, wymaga stanowczego reagowania na rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji".
W połowie września Marcin Dobski w artykule na portalu internetowym Telewizji Republika napisał, że "policyjni kontrterroryści od co najmniej siedmiu lat nie mają karabinków szturmowych". Komenda Główna Policji zwróciła uwagę, że problem dotyczy realizacji tylko jednej z umów.

– W swoim artykule (artykułach) nie stawiałem zarzutów policji, tylko wskazywałem, że jest problem z dostawcą, który w niecodzienny sposób wywiązuje się z umowy. Za nieścisłości przepraszam – stwierdził Dobski.













