Perry zmarł 28 października 2023 roku w wieku 54 lat. Kenneth Iwamasa, który pracował dla niego od około 1992 roku, przyznał się do winy w sierpniu 2024 roku.
Według prokuratorów tylko w październiku 2023 roku asystent zdobył dla Perry'ego ponad 70 fiolek ketaminy. Podawał mu od sześciu do ośmiu zastrzyków dziennie, mimo że wcześniej dwukrotnie znalazł aktora nieprzytomnego.
W dniu śmierci gwiazdora, 28 października 2023 roku, Iwamasa wstrzyknął mu ketaminę rano, w południe, a następnie – na wyraźne żądanie aktora – podał kolejną dużą dawkę, gdy ten znajdował się w jacuzzi. Po powrocie z zakupów asystent zastał Perry'ego martwego, z twarzą zanurzoną w wodzie.
Za co skazano asystenta Matthew Perry'ego
Sędzia Sherilyn Peace Garnett określiła postępowanie Iwamasy jako lekkomyślne. Prokuratorzy podkreślili, że choć oskarżony podjął współpracę ze śledczymi, to początkowo zataił przed policją fakt podawania zastrzyków aktorowi i niszczył dowody.

Wnosząc o łagodną karę dla swojego klienta, obrona argumentowała, że Perry sam domagał się podania mu substancji, a Iwamasa był za mało stanowczy, by odmówić swojemu szefowi. Sędzia odrzuciła te argumenty, wskazując na brak woli, a nie możliwości odmowy.
Jak podkreśla dziennik "Los Angeles Times", matka aktora Suzanne Morrison w liście do sądu zarzuciła Iwamasie, że sprzeniewierzył się zobowiązaniu do ochrony jej syna, a menedżerka aktora Lisa asystenta "potworem". Skazany przeprosił rodzinę Perry'ego.
W październiku 2024 roku za udział w tym samym procederze na dwa lata więzienia został skazany Erik Fleming, były doradca ds. uzależnień, który pośredniczył w dostarczaniu narkotyków aktorowi.
źródło: PAP










