Mikroseriale, nazywane również mikrodramami lub serialami wertykalnymi, to produkcje składające się zazwyczaj z trwających od jednej do dwóch minut odcinków. Są przygotowywane przede wszystkim z myślą o oglądaniu na smartfonach, najczęściej w pionowym formacie obrazu.
Według szacunków WPP Media aplikacje z takimi treściami, m.in. ReelShort i DramaBox, mają w Polsce łącznie 3,5 mln aktywnych użytkowników oraz osób, które dopiero je testują. Największą grupę odbiorców stanowią kobiety w wieku od 18 do 35 lat.

Zasięg samego formatu jest jednak znacznie większy. Prawie 10 mln dorosłych Polaków zetknęło się z mikroserialami w mediach społecznościowych, m.in. na TikToku, YouTubie i Instagramie. Mogły to być zarówno pojedyncze odcinki, ich fragmenty, jak i reklamy aplikacji oferujących takie produkcje.
ReelShort wśród największych reklamodawców na TikToku
Media społecznościowe są obecnie głównym źródłem pozyskiwania widzów mikroseriali. Połowa badanych przez WPP Media odbiorców deklaruje, że zaczyna oglądać takie produkcje po przypadkowym trafieniu na nie podczas przeglądania treści w social mediach.
Aplikacje wykorzystują przy tym intensywne kampanie promocyjne. Z danych Gemius AdReal przywołanych przez WPP Media wynika, że od stycznia do maja 2026 roku reklamy wideo ReelShort wygenerowały w Polsce 870 mln kontaktów. Aplikacja była w tym okresie dziewiątym największym reklamodawcą na polskim TikToku.

Schemat promocji mikroseriali często opiera się na udostępnieniu początku historii lub kilku pierwszych odcinków. Materiał urywa się w momencie zwrotu akcji, a użytkownik jest kierowany do aplikacji, gdzie może kontynuować oglądanie.
Widzowie nie chcą kolejnej subskrypcji
Większość polskich widzów mikroseriali nie płaci za dostęp do tych produkcji lub robi to jedynie okazjonalnie. Preferowany jest model reklamowy, w którym kolejne odcinki można odblokowywać w zamian za obejrzenie spotów.
Z badania wynika, że odbiorcy pozostają sceptyczni wobec stałych subskrypcji aplikacji z mikrodramami, mimo że korzystają z płatnych serwisów streamingowych, takich jak Netflix, Canal+ czy HBO Max.

Może to być związane zarówno z krótką formą produkcji, jak i ich wizerunkiem. Sześciu na dziesięciu badanych widzów uważa, że mikroseriale są zrealizowane tanio i kiczowato. Jednocześnie właśnie te cechy mają, zdaniem respondentów, sprawiać, że format jest wciągający. Około 30 proc. odbiorców ocenia natomiast, że mikrodramy przypominają tradycyjne seriale telewizyjne lub produkcje platform streamingowych.
Najczęściej kojarzonymi z formatem motywami są konflikty rodzinne, walka o spadek, romanse biurowe, związki miliarderów ze "zwykłymi" dziewczynami oraz historie o zemście.
Sztuczna inteligencja nie odstrasza widzów
Przy produkcji mikroseriali szeroko wykorzystywana jest sztuczna inteligencja. Narzędzia AI mogą wspierać m.in. tworzenie scenariuszy, lokalizację materiałów, przygotowywanie dubbingu oraz postprodukcję.

Dla trzech czwartych polskich widzów wykorzystywanie sztucznej inteligencji jest obojętne lub oceniane pozytywnie, jeżeli pozwala szybciej produkować kolejne historie i zwiększać ich liczbę.
Polacy nie zawsze prawidłowo identyfikują natomiast źródło popularności tego formatu. Badani częściej wskazywali Stany Zjednoczone niż Chiny jako rynek, z którego wywodzą się mikrodramy. Tymczasem format rozwinął się przede wszystkim w Chinach.
WPP Media, powołując się na dane Omdia, podaje, że w 2025 roku Chiny kontrolowały 83 proc. światowego rynku mikroseriali. Jednocześnie segment dynamicznie rozwija się również w Stanach Zjednoczonych, gdzie inwestują w niego m.in. tradycyjne grupy medialne.

Polacy chcą lokalnych historii, ale niekoniecznie od telewizji
Ponad jedna trzecia widzów mikroseriali – 36 proc. – chciałaby oglądać produkcje osadzone w polskich realiach i z udziałem polskich aktorów. Dla ponad połowy respondentów kraj pochodzenia produkcji jest jednak obojętny lub wystarczają im zagraniczne historie.
Zdaniem badanych najlepsze lokalne mikroseriale mogliby przygotować Netflix oraz twórcy działający na YouTubie i TikToku. Spośród polskich nadawców telewizyjnych najczęściej wskazywany był Polsat.
Odpowiedzi różnią się w zależności od wieku. W grupie osób przed 30. rokiem życia na pierwszym miejscu znaleźli się twórcy z TikToka, wyprzedzając autorów publikujących na YouTubie. Młodsi respondenci częściej wskazywali również wyspecjalizowane aplikacje, takie jak ReelShort i DramaBox oraz możliwość uruchomienia ich polskich wersji.

WPP Media zwraca uwagę, że popularność mikroseriali wśród najmłodszych widzów kontrastuje ze słabszymi wynikami tradycyjnych polskich seriali w tej grupie. Według realizowanego przez firmę badania VideoTrack polskie produkcje oryginalne serwisów streamingowych osiągają niższe wyniki wśród osób w wieku 16–24 lata niż w starszych grupach odbiorców.
Powstaje kanał telewizyjny z mikroserialami
Formatem zainteresowali się także tradycyjni nadawcy. Red Carpet Media Group przygotowuje kanał Short TV, który ma powstać w wyniku zmiany nazwy stacji ViDoc TV1. W marcu 2026 roku zgodę na zmianę wydała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.
W ofercie Short TV mają znaleźć się m.in. mikroseriale kierowane do młodszej widowni. Kanał miał rozpocząć działalność na początku maja, ale start został przesunięty z przyczyn formalnych. W połowie czerwca nadawca informował, że porządkuje kwestie związane m.in. z przeniesieniem koncesji i zmianą oznaczenia stacji w badaniu Nielsena.

Mikroseriale zaczynają być również wykorzystywane w komunikacji marketingowej. WPP Media jako przykład wskazuje Procter & Gamble, który przygotował liczącą 50 odcinków produkcję "The Golden Pear Affair".
Badanie WPP Media przeprowadzono w czerwcu 2026 roku metodą CAWI na grupie 1003 dorosłych Polaków.













