Z Ministerstwa Zdrowia odchodzi kolejny rzecznik

Z Ministerstwem Zdrowia żegna się Jakub Gołąb – rzecznik prasowy i wicedyrektor biura komunikacji. Z resortem jest związany od połowy 2024 roku.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Z Ministerstwa Zdrowia odchodzi kolejny rzecznik
Jakub Gołąb, fot. materiały prasowe

Jakub Gołąb z Ministerstwa Zdrowia odejdzie z końcem marca. We wtorek poinformowało o tym kilka serwisów zajmujących się tematyką medyczną, Gołąb na platformie X dziękował im za współpracę.

Gołąb pracę w Ministerstwie Zdrowia zaczął w czerwcu 2024 roku. Na stanowisku rzecznika prasowego zastąpił Damiana Kurasia. Został też zastępcą dyrektora biura komunikacji.

We wrześniu funkcję szefowej tego biura objęła Małgorzata Dziak-Masny.

Poprzednio Jakub Gołąb pracował jako dyrektor departamentu dialogu społecznego i komunikacji w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta. Wcześniej zdobywał doświadczenie jako doradca i rzecznik prasowy w Ministerstwie Zdrowia, rzecznik prasowy polskiej prezydencji w Radzie UE oraz jako analityk i doradca w gabinecie Marszałka Sejmu.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Ludzie mediów o nowej roli Pawła Kapusty. "To nie jest pan od tabelek w Excelu"

Ludzie mediów o nowej roli Pawła Kapusty. "To nie jest pan od tabelek w Excelu"

Tu zapiszesz się na majowy Brand New(s). W programie AI, retail media, YouTube i sharenting

Tu zapiszesz się na majowy Brand New(s). W programie AI, retail media, YouTube i sharenting

TV Republika i Niezalezna ujawniły, gdzie mieszkają dzieci "bohaterów" afery pedofilskiej

TV Republika i Niezalezna ujawniły, gdzie mieszkają dzieci "bohaterów" afery pedofilskiej

Spółka e-marketingowa Agory dalej na minusie. Chociaż urosła pod koniec roku

Spółka e-marketingowa Agory dalej na minusie. Chociaż urosła pod koniec roku

Jesienią kolejny sezon programu Macieja Orłosia w TVP1

Jesienią kolejny sezon programu Macieja Orłosia w TVP1

KRRiT sypie karami, by chronić dzieci. Telewizje płaciły za emisje "Furiozy" i "Johna Wicka"

KRRiT sypie karami, by chronić dzieci. Telewizje płaciły za emisje "Furiozy" i "Johna Wicka"