Jak podał Broadband TV News, Arqiva przedstawiła w odpowiedzi na rządową zieloną księgę "Watch this Space" propozycję kontrolowanego wygaszania DTT w 2044 roku. Obecne licencje brytyjskich multipleksów wygasają 31 grudnia 2034 roku. Rząd zapowiedział już, że naziemna telewizja cyfrowa będzie działała co najmniej do tej daty, ale po konsultacjach ma zdecydować, czy zakończyć wtedy emisję, czy utrzymać ją jeszcze przez dziesięć lat. Potwierdza to dokument brytyjskiego resortu kultury, mediów i sportu.
Arqiva proponuje, aby od 2035 roku sześć obecnych multipleksów skonsolidować do trzech, działających w standardzie DVB-T2. Jeden miałby zapewniać zasięg usług publicznych dla około 98,5 proc. gospodarstw domowych, a dwa komercyjne – dla około 90 proc. Według operatora pozwoliłoby to zmniejszyć koszty transmisji nadawców nawet o połowę, a zużycie energii sieci nadawczej o około 40 proc. Jednocześnie możliwe miałoby być zwolnienie pasma 600 MHz już w latach 2034-2035.

Brytyjski rząd wskazuje, że przejście na dystrybucję telewizji przez internet jest długofalowo nieuniknione, ale część gospodarstw nadal pozostaje zależna od anteny. Z rządowych analiz wynika, że obecnie wyłącznie z DTT korzysta około 2,6 mln gospodarstw domowych.
Szacuje się, że w 2035 roku około 1,9 mln gospodarstw wciąż może nie być gotowych na odbiór IPTV. Koszt zapewnienia dostępu do szerokopasmowego internetu gospodarstwom, które będą go potrzebować przy zmianie w 2034 roku, oszacowano na około 1,6 mld funtów. Przy terminie w 2044 roku byłoby to około 200 mln funtów.
Naziemna telewizja traci na znaczeniu
Dyskusja w Wielkiej Brytanii wpisuje się w szerszą zmianę sposobu oglądania telewizji. W dobie streamingu maleje znaczenie tradycyjnej emisji naziemnej, choć tempo tego procesu jest różne w poszczególnych krajach.

W Polsce widać to m.in. po sytuacji MUX-8. Z końcem grudnia 2025 roku multipleks opuściły Metro i Zoom TV. Ich nadawcy – TVN Warner Bros. Discovery i Grupa Kino Polska – nie zdecydowali się na przedłużenie naziemnych koncesji, pozostawiając stacje w dystrybucji kablowej i satelitarnej. W kolejnym konkursie na wolne miejsce na MUX-8 nie wpłynął żaden wniosek. Sama KRRiT przyznała w marcu 2026 roku, że multipleks "od dłuższego czasu nie cieszył się zainteresowaniem nadawców".
Zmianę widać także w danych Nielsena. Jak informowały Wirtualnemedia.pl, w sierpniu 2026 roku naziemna telewizja odpowiadała za 20,6 proc. całkowitego czasu oglądania na ekranach telewizorów w Polsce. Trzy lata wcześniej, w sierpniu 2023 roku, jej udział wynosił 23,2 proc. W tym samym czasie udział streamingu wzrósł z 7,1 do rekordowych 11 proc.

Jeszcze dalej poszła Szwecja. TV4 poinformował, że 12 stycznia 2026 roku całkowicie zakończył nadawanie w naziemnej sieci telewizyjnej. Nadawca uzasadnił decyzję zmianą sposobu konsumpcji treści. Według TV4 już 96 proc. jego szwedzkiej widowni korzystało z kanału za pośrednictwem platform cyfrowych albo operatorów telewizyjnych. Stacja skupiła się na TV4 Play i współpracy z operatorami.
Operatorzy komórkowi chcą pasma po telewizji
Przyszłość naziemnej telewizji jest związana nie tylko ze spadającym zainteresowaniem części widzów i nadawców, ale też z walką o częstotliwości. Dolne pasmo UHF 470-694 MHz jest w Europie wykorzystywane m.in. przez naziemną telewizję cyfrową. Branża mobilna chciałaby wykorzystać przynajmniej część tych zasobów dla sieci komórkowych.
GSMA i Connect Europe w stanowisku dotyczącym przyszłości pasma UHF opowiedziały się za przygotowaniem Europy do wykorzystania zakresu 470-694 MHz przez usługi mobilne. Organizacje postulują m.in. pierwotną alokację tego pasma dla usług mobilnych podczas Światowej Konferencji Radiokomunikacyjnej WRC-31. Odmienne stanowisko prezentuje Europejska Unia Nadawców (EBU), która przekonuje, że dalsze ograniczanie częstotliwości dostępnych dla telewizji naziemnej zagrozi powszechnemu, bezpłatnemu dostępowi do mediów publicznych.

Według Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU) jednym ze wstępnych punktów agendy WRC-31 jest przegląd wykorzystania i potrzeb usług nadawczych oraz mobilnych w paśmie 470-694 MHz, wraz z możliwością podjęcia działań regulacyjnych. Konferencja w 2031 roku może więc stać się jednym z kluczowych momentów dla przyszłości naziemnej telewizji w Europie. W krajach, w których do tego czasu znaczenie DTT będzie nadal spadać, presja na przeznaczenie kolejnych częstotliwości na potrzeby łączności mobilnej może być coraz większa.













