Jak podaje TVN24, w uzasadnieniu wyroku podkreślono, że materiał "29 lat bezkarności. fenomen ojca Tadeusza" "nie zawiera treści nawołujących do nienawiści" oraz jest "realizacją prawa dziennikarzy do swobodnego przedstawiania informacji". Wskazano też naruszenia w samym procesie wydawania decyzji o ukaraniu.
Sąd podjął też decyzję o zasądzeniu od przewodniczącego KRRiT zwrotu kosztów procesowych. Wyrok nie jest prawomocny, a przewodniczący KRRiT wniósł apelację od tego wyroku.
W uzasadnieniu podkreślono również, że zgodnie z przepisem, na który powołał się przewodniczący KRRiT, "decyzja nakładająca karę nie może być wydana, jeżeli od naruszenia obowiązków, o których mowa w ust. 1, upłynęły dwa lata". Tymczasem decyzja szfa KRRiT o nałożeniu kary nastąpiła 20 listopada 2024 roku. Materiał został zaś udostępniony 11 stycznia 2021 roku, a tym samym minął okres wskazany przez ustawodawcę, w którym organ może nałożyć karę. "Co już samo w sobie przemawia za jej uchyleniem" - czytamy.

"Audycja jest realizacją prawa dziennikarzy"
"Audycja jest realizacją prawa dziennikarzy i nadawcy do swobodnego przedstawiania informacji oraz opinii na tematy istotne społecznie, jak wpływ działalności o. Tadeusza Rydzyka i jego mediów na życie publiczne" – czytamy dalej w uzasadnieniu.
Ponadto sąd zwrócił też uwagę, że przewodniczący KRRiT w decyzji o nałożeniu kary "nie wskazał, co rozumie przez treści nawołujące do nienawiści ani na jakiej podstawie uznaje, że w Audycji (reportażu) pojawia się tak zwana 'mowa nienawiści'".
W decyzji – jak czytamy dalej – "nie sprecyzowano także, które elementy Audycji miałyby rzekomo charakter dyskryminacyjny ze względu na przekonania religijne, bądź polityczne".
W ocenie sądu reportaż "w żaden sposób nie kwestionuje przekonań religijnych chrześcijan czy katolików". "Analizowane są działania o. Tadeusza Rydzyka, który, poza tym, co niewątpliwe, iż jest osobą duchowną, jest aktywny zarówno w sferze działalności publicznej, gospodarczej i medialnej" – czytamy.

Materiał o Rydzyku, nie o Kościele
W uzasadnieniu przyznano również, że treść materiału "koncentruje się na analizie działalności" ojca Rydzyka i jego mediów "w aspekcie społecznym, politycznym oraz gospodarczym, nie podejmując w żadnym stopniu – a już szczególnie w tonie negatywnym – kwestii wierzeń, praktyk religijnych, ani samego Kościoła katolickiego".
Sąd przypomniał również przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego o zasadzie zaufania do władz publicznych. "Organ administracji publicznej ma obowiązek prowadzić postępowanie w sposób wzbudzający zaufanie uczestników do władzy publicznej" – zwrócił uwagę.
W uzasadnieniu zauważono, że "niezależnie od upływu czasu między umieszczeniem Audycji w katalogu usługi na żądanie a wszczęciem postępowania przez Organ, należy wskazać, że przebieg postępowania nie spełnił standardów legalizmu i rzetelności".

"W szczególności nie da się pogodzić z tymi zasadami oparcia sprawy, w zasadzie, na skardze Janusza Kaweckiego [red: były członek KRRiT] i – choć niewyrażonego wprost – bezkrytycznego zaufania do jej treści. Organ faktycznie nie zweryfikował zarzutów ze skargi, przyjął je niemal w całości, nie badając ich prawdziwości i nie przeprowadzając dowodów z powołanych źródeł" - dodano.
"Materiał nawołuje do nienawiści"
Maciej Świrski decyzję nałożeniu kary na TVN podjął w listopadzie 2024 roku. W dokumencie, który zamieścił na platformie X, czytaliśmy, że zdaniem szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji reportaż "29 lat bezkarności. Fenomen ojca Tadeusza" to materiał "zawierający treści nawołujące do nienawiści lub dyskryminujący ze względu na religię lub przekonania, poglądy polityczne lub wszelkie inne poglądy".

TVN na mocy decyzji miał zapłacić 142,8 tys. zł grzywny. - Jest to 85 proc. kwoty maksymalnej przewidzianej przepisami. W sprawie tej audycji obywatele złożyli ponad 25 tys. skarg do Przewodniczącego KRRiT - zaznaczał Świrski.
W komunikacie KRRiT podawano, w efekcie analizy wykazano, że poruszone w reportażu wątki opisujące działania o. Tadeusza Rydzyka oraz środowiska słuchaczy Radia Maryja "miały na celu wzbudzenie niechęci odbiorców i pokazanie osoby o. T. Rydzyka wyłącznie w negatywnym świetle".
"Typowe środki manipulacji"
Według analizy KRRiT w reportażu "zastosowano typowe środki manipulacji polegające na cytowaniu wypowiedzi wyrwanych z kontekstu oraz rozpowszechnianie kłamstw w odniesieniu do spraw już dawno wyjaśnionych". – Przywoływano przy tym wiele stereotypowych poglądów na temat rozgłośni Radia Maryja, a na poparcie stawianych tez wykorzystano m.in. fragmenty utworu scenicznego, a zatem fikcji, autorstwa Marcina Kąckiego, jednej z tych osób, których wypowiedzi w reportażu były przedstawiane jako ustalenia faktyczne – zaznaczano.

Dyrektor Radia Maryja informował, że skieruje pozew wobec TVN dotyczący reportażu po tym, jak nadawcę za ten materiał ukarał przewodniczący KRRiT.
Materiał został pokazany w TVN24 w styczniu 2021 r. Trafił też wtedy do TVN24 GO. W czerwcu br. reportaż ze zmodyfikowanym tytułem "32 lata bezkarności. Fenomen ojca Tadeusza" trafił na konto TVN24 na YouTube.
W ciągu kilku dni zanotował ponad 100 tys. wyświetleń, obecnie ma ich ponad 400 tysięcy.












