Nietypowa promocja Polskiego Radia BIS

Polskie Radio BIS w kafejkach internetowych

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Z okazji wprowadzenia nowego formatu, Polskie Radio BIS zdecydowało się wykorzystać sieć kawiarenek internetowych oferowanych przez ARBOmedia Polska do zakomunikowania tego wydarzenia nowej grupie swoich odbiorców. W największych miastach Polski, młodzież która spędza swój czas wolny w kawiarenkach internetowych zmuszana jest do odpowiedzi na pytanie "dlaczego nie słuchasz?".  Taki przekaz widnieje na stojakach C@FE BANER umieszczonych na monitorach, a częstotliwość kontaktu zwiększają strony WWW Polskiego Radia Bis automatycznie uruchamiane za pomocą oprogramowania DESKTOP AdMAX -  serwującego reklamy w kawiarenkach.

"Zależało nam na bezpośrednim kontakcie z młodzieżą, w miejscach gdzie spędza ona swój czas wolny. Dlatego wykorzystaliśmy kawiarenki - młodzi ludzie przesiadują tam całymi godzinami a to sprzyja przyswajaniu nowych komunikatów i poznaniu nowej strony internetowej naszej stacji" - mówi Grzegorz Malec - kierownik działu promocji Polskiego Radia BIS.

Kampania potrwa do końca września i jest obecna w 42 kawiarenkach w dziewięciu największych miastach Polski.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Zwierzogród 2" pobił rekord. Żadna animacja z Hollywood wcześniej tyle nie zarobiła

"Zwierzogród 2" pobił rekord. Żadna animacja z Hollywood wcześniej tyle nie zarobiła

Odejście z nadzoru Answear.com

Odejście z nadzoru Answear.com

Więcej sklepów w Polsce. Pierwszy wzrost od prawie dwóch dekad

Więcej sklepów w Polsce. Pierwszy wzrost od prawie dwóch dekad

Poczta Polska chce być jak InPost i DHL. Kurierzy na umowach B2B

Poczta Polska chce być jak InPost i DHL. Kurierzy na umowach B2B

Reklamodawcy kontra Polsat. "Jesteśmy karani za to, że chcemy kupić samą telewizję"

Reklamodawcy kontra Polsat. "Jesteśmy karani za to, że chcemy kupić samą telewizję"

Zwolnienia w Agorze. Szefowa "Solidarności": czy zarząd też coś sobie okroi?

Zwolnienia w Agorze. Szefowa "Solidarności": czy zarząd też coś sobie okroi?