Nowy kabel telekomunikacyjny przez Atlantyk ominie Stany Zjednoczone?

Grupa firm z Kanady i Europy chce położyć liczący 6 tys. km podwodny kabel telekomunikacyjny, zapewniający bezpośredni przesył danych omijający Stany Zjednoczone – poinformował publiczny francuskojęzyczny nadawca Radio-Canada.

Patryk Pallus
Patryk Pallus
Udostępnij artykuł:
Nowy kabel telekomunikacyjny przez Atlantyk ominie Stany Zjednoczone?
Podwodny kabel telekomunikacyjny
Fot. Copyright (c) 2021 Laiotz/Shutterstock. No use without permission.

Projekt kabla między Norwegią a kanadyjskim Labradorem, prowadzący dalej na południe do Montrealu, został nazwany "Leif Eriksson", od nazwiska wikińskiego żeglarza, który na początku XI w. miał dotrzeć do wybrzeży Labradoru i Nowej Fundlandii.

Światłowodowy kabel miałby kosztować ok. 1 mld dolarów kanadyjskich. Udziałowcy projektu chcieliby też wybudować duże centrum przetwarzania danych w Kanadzie, w Happy Valley-Goose Bay.

Obecnie na świecie funkcjonuje ponad 600 kabli telekomunikacyjnych ułożonych na dnie morskim. Prawie wszystkie z nich są eksploatowane przez cztery prywatne firmy, amerykański SubCom, francuską Alcatel Submarine Networks, japońską Nippon Electric Company i chińską HMN Technologies – wylicza na swojej stronia kanadyjska Asia Pacific Foundation.

Kanada ma połączenie kablowe przez Atlantyk z Wielką Brytanią i Irlandią, zarządzane przez konsorcjum amerykańsko – holenderskie oraz kablowe połączenie z Islandią przez Grenlandię, operatorem jest grenlandzka poczta. Z kolei kabel transpacyficzny należy w całości do Google, a interesy prywatnych firm "mogą stać w konflikcie z wymogami bezpieczeństwa narodowego" – podkreślają specjaliści Asia Pacific Foundation.

Większość tych kabli biegnie podobnymi trasami, co prowadzi do gęstej koncentracji instalacji na dnie morskim, oznaczającej dla specjalistów zagrożenie, także w kontekście niedawnych ataków na takie instalacje, m.in. na Bałtyku czy w pobliżu Tajwanu.

We wrześniu br. grupa 70 kanadyjskich instytucji, ekspertów i znanych postaci zwróciła się z listem do premiera Marka Carneya nt. suwerenności cyfrowej Kanady. Podkreślono w nim, że obecnie 90 proc. kanadyjskiego ruchu w internecie przechodzi przez USA.

W projekcie "Leif Eriksson" chcą uczestniczyć po stronie kanadyjskiej BlockLAB, kanadyjska firma z prowincji Nowa Fundlandia i Labrador, specjalizująca się w budowie infrastruktury danych i technologii blockchain, a także Innu Development Limited Partnership, która jest spółką rozwoju gospodarczego należącą do społeczności inuickich. Po stronie norweskiej partnerem chce być firma Bulk Infrastructure, która jest współwłaścicielem podobnego kabla między Skandynawią a amerykańskim stanem New Jersay.

Po raz pierwszy projekt światłowodowego kabla nazwanego "Leif Eriksson" pojawił się jesienią 2021 r. Wówczas zwracano uwagę, że z jednej strony instalacja kabla poprawiłaby jakość telekomunikacji w społecznościach inuickich na północy Kanady, a jednocześnie – stworzyłaby możliwość budowy centrów danych na terenie Labradoru.

Źródło: PAP

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Trójka nominowanych do Nagrody Dziennikarskiej "Ślad" im. bp. Chrapka

Trójka nominowanych do Nagrody Dziennikarskiej "Ślad" im. bp. Chrapka

Elon Musk hojny dla partii Trumpa. Tyle wpłacił na kampanię

Elon Musk hojny dla partii Trumpa. Tyle wpłacił na kampanię

Tak się ogląda program przeniesiony z Polsatu do Kanału Zero

Tak się ogląda program przeniesiony z Polsatu do Kanału Zero

Cała prawda o alertach RCB. Czemu tak dużo pogody, kto je pisze i wysyła? #KomentarzeWM

Cała prawda o alertach RCB. Czemu tak dużo pogody, kto je pisze i wysyła? #KomentarzeWM

Zakaz reklamy piwa uderzy w telewizję. Branża szacuje straty

Zakaz reklamy piwa uderzy w telewizję. Branża szacuje straty

Dziennikarze przechodzą z Republiki do Newsmax Polska. Ale nie tylko oni [NASZ NEWS]

Dziennikarze przechodzą z Republiki do Newsmax Polska. Ale nie tylko oni [NASZ NEWS]