Nowy YouTube dla Androida

Google udostępniło właśnie nową wersję aplikacji YouTube dla telefonów i tabletów z systemem Android.

Wojciech Borowicz
Wojciech Borowicz
Udostępnij artykuł:

Zmianom uległ interfejs użytkownika. Po lewej stronie ekranu znajduje się panel nawigacyjny z listą śledzonych przez użytkownika kanałów i aktualizowanymi w czasie rzeczywistym propozycjami filmów do obejrzenia.

Google dodało do nowej wersji aplikacji także funkcję preloading. Gdy będzie ona uruchomiona, połączony z siecią Wi-FI telefon będzie podczas ładowania baterii wczytywał filmiki ze śledzonych przez użytkownika kanałów z wyprzedzeniem, dzięki czemu nie trzeba będzie później czekać na ich buforowanie.

grafika

Nowa aplikacja YouTube posiada także integrację z telewizorami typu Smart TV. Można przesyłać wybrane filmy do odbiornika, a na telefonie kontynuować przeglądanie serwisu, ustawianie kolejki filmów, subskrybowanie i komentowanie.

Odświeżony YouTube można już pobrać z Google Play w 47 krajach. Do obsługi nowej wersji potrzebne jest jednak urządzenie z Androidem 4.0 (Ice Cream Snadwich). Google zapewnia jednak, że dla starszych wydań wymienione funkcjonalności staną się dostępne w nadchodzących miesiącach.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

BBC rozważa likwidację części kanałów

BBC rozważa likwidację części kanałów

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi