Dlaczego w "Rzeczpospolitej" nie było wywiadu z Olgą Tokarczuk. "Poziom merytoryczny pytań"

Wydawnictwo Literackie zabrało głos w sprawie niedoszłego wywiadu z Olgą Tokarczuk, który mailowo miał przeprowadzić Adam Pantak z "Rzeczpospolitej". – Poziom merytoryczny i sposób skonstruowania niektórych z pytań uniemożliwia przekazanie ich autorce – podkreśliła firma.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Dlaczego w "Rzeczpospolitej" nie było wywiadu z Olgą Tokarczuk. "Poziom merytoryczny pytań"
Olga Tokarczuk, fot. kadr z youtube / Nobel Prize

Adam Pantak w zeszłym numerze "Plusa Minusa", weekendowego wydania "Rzeczpospolitej", opisał szczegółowo, jak starał się przeprowadzić wywiad z Olgą Tokarczuk. Rozmowa nie była możliwa z powodu napiętego grafiku pisarki, więc dziennikarz 25 skierowanych do niej pytań przesłał do Wydawnictwa Literackiego.

Tydzień później pracownica wydawnictwa poinformowała go telefonicznie, że nie przekaże ich Tokarczuk. – Powód? Zbyt konfrontacyjny ton. Padły też przykłady niedopuszczalnych pytań – opisał Pantak.

Dziennikarz w artykule przytoczył kilka zakwestionowanych pytań, m.in. trzy dotyczące głośnej wypowiedzi Tokarczuk z wiosny 2026 roku na temat sztucznej inteligencji (noblistka stwierdziła, że korzysta ze AI także w pracy pisarskiej).

– W pisemnej odpowiedzi od wydawnictwa czytam, że przesłane przeze mnie pytania odbiegają od zakresu tematycznego, który nakreśliłem przed lekturą "Świata jest za dużo" i z tego powodu nie trafią do noblistki. O konfrontacyjnym tonie tym razem nie ma ani słowa – zaznaczył.

Wydawnictwo Literackie o pytaniach do Olgi Tokarczuk

W oświadczeniu wydanym w poniedziałek Wydawnictwo Literackie podkreśliło, że Adam Pantak zgodził się na wywiad mailowy. – Dziennikarz przesłał zapytanie dotyczące wywiadu z Olgą Tokarczuk i podał tematy rozmowy. Autorka wyraziła zgodę, ale z powodu bardzo ograniczonego czasu wywiad miał odbyć się w formie pisemnej. Dziennikarz został o tym poinformowany przez Annę Kędzierską, dyrektorkę marketingu w Wydawnictwie Literackim, i wyraził zgodę na taką formę rozmowy – opisano.

Wskazano, że "pytania zostały przesłane do wydawnictwa i po zapoznaniu się z ich treścią podjęto decyzję, że poziom merytoryczny i sposób skonstruowania niektórych z pytań uniemożliwia przekazanie ich autorce".

Skąd taka decyzja? – Wywiad – czy to w formie mówionej czy pisanej – w naszej ocenie powinien służyć wymianie myśli i opinii, konstruktywnej dyskusji. Wśród pytań znalazły się liczne, niezwiązane z uzgodnionym tematem rozmowy – uzasadniło Wydawnictwo Literackie.

Zacytowało kilka takich pytań: "Ludzie przyprawiają pani rozmaite gęby, czy może pani je sobie sama przyprawia, a inni jedynie bezwzględnie to wykorzystują?"; "Co pani myśli, gdy słyszy, że jako noblistce nie wszystko pani wypada? Tylko szczerze"; "Jako Polacy wykorzystaliśmy "markę Tokarczuk" do promocji za granicą rodzimej kultury?"; Jaką część "Świata jest za dużo" napisała sztuczna inteligencja?", "Wie pani, że ludzie będą wrzucać pani nowe teksty do detektorów AI?", "Co pani czuje, gdy Tokarczuk to dla wielu dziś ta od nazywania AI ‘kochaną’?", "A co, gdy jest pani zapisywana do konkretnej partii?".

Wydawnictwo zwróciło też uwagę, że chociaż Adam Pantak dostał wcześniej tekst nowej powieści Olgi Tokarczuk, przesłał pytanie: "Kim jest narratorka w pani nowej powieści? I czy ona zna plan?". – W powieści nie ma jednej narratorki, co w opinii wydawcy świadczy o braku wystarczającego przygotowania merytorycznego do rozmowy – skomentowała firma.

Tokarczuk "w miarę możliwości przyjmuje zaproszenia do rozmowy"

W oświadczeniu stwierdzono, że "Olga Tokarczuk jest niezwykle ciekawą rozmówczynią i dziennikarze chcieliby porozmawiać z nią na różne tematy".

– Niemniej w związku z licznymi aktywnościami zawodowymi autorka nie ma czasu, by odpowiedzieć na wszystkie prośby dotyczące wywiadów. W miarę możliwości przyjmuje zaproszenia do rozmowy i wtedy jako wydawca mamy obowiązek zadbać o to, by wywiady dotyczyły uzgodnionych zakresów tematów – wyjaśniono.

Opisano, że "w rozmowie telefonicznej dyrektorka marketingu przekazała dziennikarzowi stanowisko Wydawnictwa Literackiego, jednak nie spotkało się ono ze zrozumieniem drugiej strony". – Zostaliśmy poproszeni o mailową odpowiedź i taką też przesłaliśmy do dziennikarza – zaznaczono.

Nowa powieść Olgi Tokarczuk, zatytułowana "Świata jest za dużo", ukazuje się 14 października.

Mediateka — katalog branżowych firm

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Trójka nominowanych do Nagrody Dziennikarskiej "Ślad" im. bp. Chrapka

Trójka nominowanych do Nagrody Dziennikarskiej "Ślad" im. bp. Chrapka

Elon Musk hojny dla partii Trumpa. Tyle wpłacił na kampanię

Elon Musk hojny dla partii Trumpa. Tyle wpłacił na kampanię

Tak się ogląda program przeniesiony z Polsatu do Kanału Zero

Tak się ogląda program przeniesiony z Polsatu do Kanału Zero

Cała prawda o alertach RCB. Czemu tak dużo pogody, kto je pisze i wysyła? #KomentarzeWM

Cała prawda o alertach RCB. Czemu tak dużo pogody, kto je pisze i wysyła? #KomentarzeWM

Zakaz reklamy piwa może zatrząść rynkiem. Branża szacuje potężne straty. Telewizja w kłopotach

Zakaz reklamy piwa może zatrząść rynkiem. Branża szacuje potężne straty. Telewizja w kłopotach

Dziennikarze przechodzą z Republiki do Newsmax Polska. Ale nie tylko oni [NASZ NEWS]

Dziennikarze przechodzą z Republiki do Newsmax Polska. Ale nie tylko oni [NASZ NEWS]