Pistolet Jamesa Bonda sprzedany za 265 tys. dolarów

Pistolet którego używał Sean Connery w pierwszym filmie o Jamesie Bondzie został sprzedany za 256 000 dolarów na aukcji w Beverly Hills w czwartek- poinformował Julien's Auctions.

pp / megafon
pp / megafon
Udostępnij artykuł:

Pistolet używany przez nieżyjącego już Seana Connery w pierwszym filmie o Jamesie Bondzie został sprzedany na aukcji w Beverly Hills w czwartek za 256 000 dolarów, przewyższając wcześniejsze szacunki oparte na historii aukcji w Hollywood - poinformował Julien's Auctions.

Pistolet to półautomatyczny Walther PP, który wraz z mniejszym modelem PPK, został użyty przez Seana Connery w filmie „Doktor No” w 1962 roku.

Sean Connery, pierwszy James Bond , zmarł 31 października w wieku 90 lat.

Zwycięski oferent, który poprosił o zachowanie anonimowości, jest Amerykaninem, powiedział, że obejrzał wszystkie filmy o Jamesie Bondzie razem ze swoimi dziećmi. Dom aukcyjny szacował wcześniej, że broń będzie kosztować od 150 000 do 200 000 dolarów.

Hełm stworzony dla Toma Cruise'a w „Top Gun” również został sprzedany na aukcji, za 108 000 dolarów, podczas gdy miecz używany przez Bruce'a Willisa w „Pulp Fiction” kosztował 35 200 dolarów.

 

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

BBC rozważa likwidację części kanałów

BBC rozważa likwidację części kanałów

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi