Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Spór dotyczy opublikowanego 19 października artykułu Grażyny Zawadki i Izabeli Kacprzak o okolicznościach niewysłania do Interpolu wniosku o poszukiwania Pawła Rubcowa, oskarżonego w Polsce o szpiegostwo na rzecz Rosji.
Policja: dokumentacja zawierała błędy
W oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych policja stanowczo zaprzeczyła informacjom przedstawionym przez "Rzeczpospolitą" i przedstawiła swoją wersję przebiegu procedury.
Według komunikatu 29 maja 2026 roku sąd przesłał do Biura Międzynarodowej Współpracy Policji KGP wniosek o publikację czerwonej noty Interpolu. Tego samego dnia biuro zwróciło dokumentację, wskazując na braki formalne. Miały one obejmować brak edytowalnej wersji angielskiego tłumaczenia opisu czynów, nieaktualny formularz oraz błędne dane osobowe poszukiwanego.

Policja zaznaczyła, że jednocześnie przekazała sądowi informacje o przepisach regulujących prowadzenie poszukiwań międzynarodowych, w tym art. 3 statutu Interpolu i rezolucji Zgromadzenia Ogólnego organizacji.
KGP podkreśla, że jej biuro nie odmawia procedowania wniosków dotyczących poszukiwań międzynarodowych, lecz sprawdza dokumenty pod względem formalnym, aby mogły skutecznie służyć poszukiwaniom.
Jak podała policja, 3 czerwca sąd poinformował ją o uchyleniu zarządzenia z 18 maja dotyczącego wystąpienia do Interpolu o czerwoną notę wobec Rubcowa.
W komunikacie znalazły się również zarzuty wobec redakcji. Policja oceniła publikację jako nierzetelną i wprowadzającą opinię publiczną w błąd. Wskazała, że pytania od Grażyny Zawadki otrzymała 14 października, jednak dziennikarka opublikowała artykuł, nie czekając na odpowiedź.

"Rzeczpospolita" powołuje się na odpowiedź sądu
Dziennik podtrzymuje ustalenia. W odpowiedzi na komunikat KGP przywołuje pisemną informację rzeczniczki Sądu Okręgowego w Warszawie, sędzi Anny Ptaszek. Według relacji redakcji sąd otrzymał odmowę realizacji wniosku z powołaniem na art. 3 statutu Interpolu, dotyczący m.in. spraw o charakterze politycznym.
Rzeczniczka, cytowana przez "Rzeczpospolitą", wskazała, że zastrzeżenie formalne dotyczyło przekroczenia limitu znaków w formularzu i można było je usunąć. W jej ocenie decydujące znaczenie miało jednak powołanie się przez policję na przepisy Interpolu, więc poprawienie dokumentacji nie zmieniłoby sytuacji.
Redakcja argumentuje, że sprawy powinny być oceniane indywidualnie, a KGP powinna była spróbować skierować wniosek. Odpowiada również, że przed publikacją wysłała pytania i wielokrotnie telefonowała do rzecznika komendy, ale nie otrzymała odpowiedzi.

Autorki wystąpiły o usunięcie policyjnego wpisu. Zapowiedziały skierowanie sprawy do sądu w przypadku braku reakcji.
Czego dotyczy rozbieżność?
Obie strony inaczej przedstawiają przyczynę zatrzymania procedury. Policja wskazuje na błędy w dokumentach oraz późniejsze uchylenie zarządzenia przez sąd. "Rzeczpospolita", powołując się na jego rzeczniczkę, twierdzi, że zasadniczą przeszkodą było stanowisko KGP dotyczące dopuszczalności poszukiwań przez Interpol.
Kim jest Paweł Rubcow?
Paweł Rubcow, znany jako Pablo González, działał jako hiszpański dziennikarz. W lutym 2022 roku został zatrzymany w Polsce w związku z podejrzeniem szpiegostwa na rzecz Rosji. Polskie władze identyfikowały go jako oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, realizującego zadania wywiadowcze w Europie.

1 sierpnia 2024 roku przekazano go Rosji w ramach międzynarodowej wymiany więźniów. Jak informowaliśmy na Wirtualnemedia.pl, polskie władze zaakceptowały jego udział w operacji na prośbę Stanów Zjednoczonych. Dzięki wymianie wolność odzyskali m.in. obywatele państw zachodnich i rosyjscy opozycjoniści.
Obecny spór dotyczy późniejszych starań o objęcie Rubcowa poszukiwaniami przez Interpol oraz przyczyn, dla których wniosek nie został skierowany do organizacji.









