Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Jak informowaliśmy w Wirtualnemedia.pl, kontrowersje wywołało zdjęcie produktowe zamieszczone w sklepie Answear. Przedstawiało dziecko ubrane w pasiastą stylizację marki Tinycottons z Barcelony – bluzę i spodnie. W ofercie polskiego sklepu znajdowały się spodnie dresowe określone jako "Blue Retro Stripes Polar Sweatpant".
Fotografia zaczęła być udostępniana w mediach społecznościowych. Część internautów zwracała uwagę, że zestawienie niebiesko-białych pionowych pasów oraz sposób zaprezentowania całej stylizacji na dziecku mogą przywoływać skojarzenia z pasiakami noszonymi przez więźniów niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych.
Answear poinformował Wirtualnemedia.pl, że zdjęcie pochodziło bezpośrednio od producenta, czyli hiszpańskiej marki Tinycottons, a stylizacja nie została przygotowana przez polski sklep. Firma przeprosiła za sposób prezentacji produktu i wycofała spodnie ze sprzedaży.

Zapytaliśmy Tinycottons o inspirację kolekcji "retro"
W związku z kontrowersjami Wirtualnemedia.pl zwróciły się bezpośrednio do Tinycottons z prośbą o wyjaśnienia.
Zapytaliśmy markę przede wszystkim, czy podobieństwo stylizacji do strojów więźniów obozów koncentracyjnych było zamierzone i czy firma świadomie odwoływała się do tego okresu historycznego. Poprosiliśmy również o wyjaśnienie, jaka była koncepcja kreatywna projektu, szczególnie w kontekście wykorzystania określenia "retro".
Pytania dotyczyły także procesu poprzedzającego wprowadzenie produktu na rynek. Chcieliśmy wiedzieć, czy przed publikacją projektu i materiałów promocyjnych zespół przeprowadził analizę ryzyka pod kątem wrażliwości kulturowej i historycznej.
Zwróciliśmy przy tym uwagę na szczególny kontekst w Polsce, gdzie tego rodzaju obrazy mogą wywoływać skojarzenia z traumą II wojny światowej i losem więźniów, w tym dzieci, przetrzymywanych i mordowanych w niemieckich nazistowskich obozach koncentracyjnych.

Zapytaliśmy też Tinycottons, jak marka odnosi się do negatywnych reakcji polskich konsumentów i mediów.
Tinycottons: to nigdy nie było częścią naszego procesu twórczego
W odpowiedzi przesłanej Wirtualnemedia.pl zespół Tinycottons przeprosił za negatywne emocje, jakie mogła wywołać kampania.
– Szczerze przepraszamy za wszelkie negatywne emocje lub dyskomfort, jakie mogła wywołać ta oferta. Tego rodzaju kwestie traktujemy bardzo poważnie i chcemy odnieść się do nich w sposób jasny i pełen szacunku – przekazała marka.
Tinycottons stanowczo zaprzecza, by projekt, jego stylizacja lub użycie określenia "retro" były inspirowane okresem II wojny światowej i obozów koncentracyjnych.
– Ani ten produkt, ani jego stylistyka, ani użycie określenia "retro" w żadnym momencie nie były inspirowane tym okresem historycznym. Takie odniesienie nigdy nie było częścią naszego procesu twórczego – podkreśla firma.

Skąd wzięły się pasy? Marka wskazuje na tradycyjne tkaniny
Tinycottons wyjaśnia jednocześnie, jakie były źródła inspiracji dla wykorzystanego wzoru. Według firmy pasiasta tkanina nawiązuje do tradycyjnych tekstyliów wiejskich, odzieży roboczej w stylu vintage oraz dawnych tkanin.
– Tkanina w paski nawiązuje do tradycyjnych wiejskich tekstyliów, odzieży roboczej w stylu vintage oraz dawnych tkanin, charakteryzujących się celowo nieregularnym układem pasów – tłumaczy marka.
Firma w odpowiedzi nie wskazała, czy przed premierą projektu przeprowadzono formalną analizę ryzyka pod kątem wrażliwości historycznej lub kulturowej, o którą pytaliśmy.
"Jeden z najmroczniejszych i najbardziej bolesnych rozdziałów historii"
W swoim stanowisku Tinycottons podkreśla, że jest marką tworzoną przez międzynarodowy i wielokulturowy zespół.

– Tiny tworzy wielokulturowy, wielowyznaniowy i międzynarodowy zespół oraz społeczność. Współpracujemy z ludźmi, rodzinami, partnerami i klientami z wielu różnych krajów, kultur i religii, a inkluzywność od zawsze stanowi istotną część tego, kim jesteśmy – przekazała firma.
Marka odniosła się również bezpośrednio do historycznych skojarzeń, które pojawiły się po publikacji fotografii.
– Przywoływany okres historyczny stanowi jeden z najmroczniejszych i najbardziej bolesnych rozdziałów w historii ludzkości. Nigdy nie potraktowalibyśmy go w sposób trywialny ani świadomie nie wykorzystalibyśmy go jako twórczej inspiracji dla marki dziecięcej – zapewnia Tinycottons.
Firma przyznaje jednocześnie, że materiały wizualne mogą być interpretowane inaczej, niż zakładali ich twórcy.
– Rozumiemy, że obrazy mogą wywoływać różne skojarzenia, i jest nam naprawdę przykro, że ta kampania spowodowała ból lub dyskomfort. Chcemy jednak powiedzieć to całkowicie jasno: nie było to ani naszą inspiracją, ani intencją i nie odzwierciedla to wartości Tiny – podkreśla marka.

Tinycottons usuwa produkty
Po reakcji Answear także Tinycottons zdecydował się na wycofanie kwestionowanych produktów ze swojego sklepu internetowego.
– W ramach środków ostrożności oraz z szacunku dla zgłoszonych obaw zdecydowaliśmy również o usunięciu przedmiotowych produktów z naszej strony internetowej – poinformowała firma.
Tinycottons podkreśla na zakończenie, że działalność marki ma opierać się na "ciekawości świata, kulturze, dzieciństwie, designie i radości", a jej celem pozostaje tworzenie społeczności, w której każdy może czuć się mile widziany, szanowany i akceptowany.













