Przejęcie Divide przez Google ma uczynić Androida atrakcyjniejszym dla biznesu

Google sfinalizował transakcję, w wyniku której stał się właścicielem firmy Divide rozwijającej technologię zarządzania telefonami w biznesie.

tp
tp
Udostępnij artykuł:
Przejęcie Divide przez Google ma uczynić Androida atrakcyjniejszym dla biznesu

W wyniku przejęcia wszyscy pracownicy Divide wejdą w skład zespołu pracującego nad systemem operacyjnym Android. Ich zadaniem będzie przygotowanie narzędzi dla klientów korporacyjnych, które umożliwią odgórne zarządzanie firmowymi urządzeniami z systemem Android. Tym samym platforma Google miałaby stać się bardziej użyteczna oraz atrakcyjna w zastosowaniach biznesowych.

Szczegółów finansowych transakcji nie ujawniono. Wiadomo natomiast, że sama usługa Divide będzie w dalszym ciągu oferowana na standardowych warunkach.

Android już od pewnego czasu jest krytykowany za brak mechanizmów przystosowujących go do zastosowań biznesowych. Dla porównania rozwiązanie takie oferuje w swoich urządzeniach już Samsung pod postacią platformy KNOX. W mniej rozbudowanej postaci można je znaleźć również u innych producentów, jak LG, HTC czy Lenovo.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Na przetarg przychodzą gwiazdy. Zostajemy z juniorami". Marketerzy o relacji z agencjami

"Na przetarg przychodzą gwiazdy. Zostajemy z juniorami". Marketerzy o relacji z agencjami

Walka o MUX-5. UKE i UOKiK sprawdzą, kto nie zagrozi konkurencji

Walka o MUX-5. UKE i UOKiK sprawdzą, kto nie zagrozi konkurencji

Portal mediów Sakiewicza w dołku. Przyznaje, że nie było reklamodawców

Portal mediów Sakiewicza w dołku. Przyznaje, że nie było reklamodawców

Kolejne legendy odchodzą z Radia ZET. "Dostaliśmy interesującą propozycję"

Kolejne legendy odchodzą z Radia ZET. "Dostaliśmy interesującą propozycję"

Oglądasz czy wyciągasz insighty?
Materiał reklamowy

Oglądasz czy wyciągasz insighty?

"Nie z***aj się" w reklamie na YouTube. Komisja Etyki Reklamy mówi: to za dużo

"Nie z***aj się" w reklamie na YouTube. Komisja Etyki Reklamy mówi: to za dużo