Reforma NFZ – więcej rynku w służbie zdrowia

W wyniku reformy NFZ na rynku pojawią się dodatkowe, prywatne ubezpieczenia zdrowotne – wynika z informacji przekazanych PAP przez wiceministra zdrowia, Sławomira Neumanna.

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Nowe ubezpieczenia będą obejmować również specjalistyczne świadczenia szpitalne. Mają być także konkurencyjne wobec NFZ. Przewiduje się funkcjonowanie na rynku 4-5 firm, obsługujących łącznie 20 mln pacjentów. Ubezpieczyciele będą działali podobnie jak NFZ, czyli zawierali umowy z placówkami medycznymi.

-

Sygnalizowana przez Ministerstwo Zdrowia reforma oznacza krok dalej w kierunku urynkowienia służby zdrowia

– uważa Jakub Czarzasty, prezes Ratalnie.com. -

Obecnie pacjenci wydają na leczenie z własnych kieszeni 30 mld złotych rocznie. Daje to około 1/3 kwoty wszystkich wydatków zdrowotnych. Przejęcie przez prywatnych ubezpieczycieli 20 mln pacjentów oznacza, że ponad połowa rynku usług medycznych ma docelowo być finansowana prywatnie. Wydaje się, że to dosyć racjonalne założenie w polskich warunkach, dające szanse na pewną stabilizację systemu ochrony zdrowia i poprawę standardów leczenia

.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń