T-Mobile o sharentingu. Dla dzieci informacje o nich są powodem do wstydu

Połowa rodziców w Polsce przyznaje, że w ciągu ostatniego roku opublikowała w internecie zdjęcia, filmy lub informacje dotyczące swoich dzieci. Dzieci odbierają takie materiały inaczej. Czują zawstydzenie, niepokój i złość. Chcą mieć wpływ na to, jakie treści na ich temat trafiają do sieci – wynika z badania przeprowadzonego w ramach kampanii "Status: Udostępnione" przez T-Mobile Polska, Komendę Główną Policji i UNICEF Polska.

Magdalena Lis
Magdalena Lis
Udostępnij artykuł:
T-Mobile o sharentingu. Dla dzieci informacje o nich są powodem do wstydu
Kampania T-Mobile.
Fot. Materiały prasowe

.

Sharenting stał się w Polsce zjawiskiem na tyle powszechnym, że dotyczy co drugiego rodzica. 50 proc. badanych przyznaje, że w ciągu ostatniego roku udostępniło materiały o swoim dziecku w internecie. Raport T-Mobile Polska "Status: Udostępnione – skala i charakterystyka sharentingu w Polsce" realizowany we współpracy z Komendą Główną Policji i UNICEF Polska pokazuje skalę tego zjawiska i rozbieżności w odczuciach sharentigujących i sharentingowanych.

Skala sharentingu w Polsce

Rodzice najczęściej publikują zdjęcia pokazujące twarz lub sylwetkę dziecka (56 proc.). Niemal co trzeci ujawnia też miejsca związane z dzieckiem (31 proc.), a 14 proc. podaje jego wiek lub datę urodzenia. Najczęściej takie materiały trafiają na Facebooka (83 proc.) lub Instagram (41 proc.).

83 proc. rodziców zdaje sobie sprawę, że publikowanie takich treści może sprawiać dzieciom problemy dziś lub w przyszłości. Mimo to 45 proc. nie stosuje żadnych sposobów ograniczania rozpoznawalności dziecka.

Perspektywa sharentingowanych

Dzieci chcą mieć wpływ na decyzję o publikowaniu ich zdjęć (92 proc.). Nie wszystkie zdają sobie sprawę z faktu, że ich zdjęcia już krążą w sieci. – Zestawienie dwóch perspektyw – rodziców i dzieci – ujawnia rozbieżność już na poziomie postrzegania samej skali zjawiska. Po stronie dzieci odsetek deklarujących, że rodzice dzielą się materiałami o nich, wynosi jedynie 30 proc. – tłumaczy ekspertka dr Dominika Bartoszak, która współpracowała przy kampanii. 

Co trzecie dziecko, którego rodzice opublikowali wizerunek i się o tym dowiedziało, prosiło o usunięcie materiałów na swój temat. Wśród najstarszych badanych w wieku 18-19 lat odsetek ten wzrósł do 42 proc..14 proc. dzieci, które zgłosiły taką prośbę, deklaruje, że nie została ona spełniona.

Rodzice przy publikacji zdjęć dzieci czują przede wszystkim dumę (45 proc.) i radość (43 proc.). Ale tylko oni. Dzieci czasami są rozbawione (20 proc.), ale towarzyszą im również zawstydzenie (19 proc.), wątpliwości (16 proc.), niepokój (13 proc.) i złość (12 proc.). 

12 proc. dzieci, których wizerunek był publikowany, było wyśmiewanych przez rówieśników z powodu opublikowanych treści. W ramach kampanii przygotowano na ten temat spot, zrealizowany przez Papaya Films:


WIDEO
Nie każde wspomnienie powinno mieć status: udostępnione

Dlaczego rodzice udostępniają zdjęcia dzieci?

50 proc. udostępniających zdjęcia dzieci chce w ten sposób zachować wspomnienia, a 47 proc. podzielić się nimi z bliskimi. Najczęściej do Internetu trafiają materiały z wakacji i wyjazdów, uroczystości rodzinnych oraz wydarzeń szkolnych, sportowych i artystycznych. Tylko 9 proc. rodziców deklaruje chęć zwiększenie zasięgów profilu i zarobków.

– Większość rodziców publikuje zdjęcia dzieci z dobrych intencji. Nasz raport pokazuje jednak, że konsekwencje takich publikacji mogą być zupełnie inne niż zamierzone. W internecie nawet pozornie niewinne zdjęcie może zostać skopiowane, wykorzystane w nieodpowiednim kontekście lub stać się pretekstem do przemocy rówieśniczej – mówi Małgorzata Rybak-Dowżyk, dyrektorka departamentu komunikacji korporacyjnej i ESG w T-Mobile Polska w komunikacie marki.

– Wielu z nas nie wpuściłoby nieznajomego do świata swojego dziecka, a jednocześnie nie zastanawiamy się, do kogo może trafić zdjęcie opublikowane w sieci. Dlatego chcemy zwrócić uwagę na skutki nierozważnego udostępniania i zachęcić do bardziej świadomego podejmowania decyzji dotyczących publikowania wizerunku dzieci w internecie – dodaje.

Kampania "Nie każde wspomnienie powinno mieć status: udostępnione"

"Status: Udostępnione" to kampania informacyjno-edukacyjna od T-Mobile, realizowana we współpracy z Komendą Główną Policji i UNICEF Polska. Jej celem jest wsparcie rodziców i opiekunów w podejmowaniu bardziej świadomych decyzji dotyczących publikowania zdjęć, filmów oraz informacji o dzieciach w internecie.

W ramach programu Biuro Prewencji Komendy Głównej Policji przeszkoli funkcjonariuszy z całego kraju w zakresie ochrony wizerunku w sieci. Następnie policjanci w całej Polsce będą prowadzić spotkania z uczniami i rodzicami poświęcone konsekwencjom publikowania wizerunku w internecie. UNICEF Polska skupia się na perspektywie praw dziecka i ich ochronie w Internecie.

W ramach kampanii powstały artykuły poradnikowe oraz grafiki z najważniejszymi informacjami, które dostępne są na tej stronie.

Za działania PR odpowiada 24/7Communication, a kampanię w mediach społecznościowych wspiera agencja VML.

Badanie przeprowadzono w lipcu 2026 roku na 800 rodzicach i 600 nastolatkach w wieku 12-19, jako część szerszej kampanii społecznej. 

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wydawnictwo Bauer z nową ofertą reklamową

Wydawnictwo Bauer z nową ofertą reklamową

Ekspertka prawa autorskiego o "Lalce": adaptacja nie może wypaczać sensu utworu

Ekspertka prawa autorskiego o "Lalce": adaptacja nie może wypaczać sensu utworu

Netflix ogłosił plan z reklamami w Polsce

Netflix ogłosił plan z reklamami w Polsce

Lidl sponsorem reprezentacji Polski. Został oficjalnym sklepem kadry

Lidl sponsorem reprezentacji Polski. Został oficjalnym sklepem kadry

"Gazeta Finansowa" ma przeprosić dziennikarza Republiki

"Gazeta Finansowa" ma przeprosić dziennikarza Republiki

WP uruchomiła serwis dla rolników. Oferuje markom sponsoring narzędzi

WP uruchomiła serwis dla rolników. Oferuje markom sponsoring narzędzi