Maciej Strug był wcześniej reporterem "Teleexpressu" emitowanego na antenie TVP1. Po zmianach w mediach publicznych przeszedł w 2024 roku do Telewizji Republika, gdzie został jedną z twarzy wieczornych pasm informacyjnych.
Prowadził m.in. program "Republika Wieczór", czyli informacyjno-publicystyczne podsumowanie dnia. Gospodarzami audycji wówczas byli m.in. Strug, Adrian Borecki, Paulina Bilińska i Dariusz Wrzosek.
Teraz Strug kończy współpracę ze stacją Tomasza Sakiewicza. – Mogę potwierdzić, że z końcem września kończę współpracę z Republiką. Powodów nie będę komentował. O moich dalszych planach będę dawał znać w październiku – mówi Wirtualnemedia.pl Maciej Strug. Jeszcze we wrześniu dziennikarz pojawiał się na antenie Republiki jako gospodarz "Republiki Wieczór".
Jankowski też żegna się z Republiką?
Zmiany dotyczą także Bogusza Jankowskiego. Jak ustalił portal Wirtualnemedia.pl, dziennikarz od kilku tygodni nie pojawia się w redakcji Telewizji Republika. Osoby związane ze stacją przekazują nam, że od dłuższego czasu go tam nie widziały.

Sam Jankowski, pytany przez Wirtualnemedia.pl, czy odszedł z Republiki, czy nadal z nią współpracuje, odpowiada krótko: – Nic mi nie wiadomo.
Jankowski dołączył do Telewizji Republika w 2024 roku. Pracował głównie przy "Expressie Republiki", dla którego przygotowywał materiały reporterskie. Wirtualnemedia.pl informowały o jego transferze do stacji w marcu 2024 roku.
Wcześniej przez kilka lat był związany z Telewizją Polską. Pracę w TVP rozpoczął w 2017 roku. Był researcherem "Wiadomości" TVP1, a następnie reporterem "Teleexpressu" i "Teleexpressu Extra". Współpracował również przy programie "Nie da się ukryć" w TVP Info oraz tworzył treści dla portalu tvp.info. Z Telewizją Polską był związany do początku 2024 roku. Bogusz Jankowski jest synem Grzegorza Jankowskiego, wieloletniego redaktora naczelnego "Faktu", który od lat związany jest z Polsat News.

Dziennikarze Republiki narzekali na opóźnienia w wypłatach
O zmianach personalnych w Republice słychać w czasie, gdy od miesięcy część pracowników stacji skarży się na opóźnienia w płatnościach. Wirtualnemedia.pl opisywały wiosną, że zarówno dziennikarze, jak i osoby z obsługi technicznej informowały o oczekiwaniu na należne pieniądze. Jeden z rozmówców twierdził pod koniec marca, że nie otrzymał wynagrodzenia od grudnia, a miesiąc później inny dziennikarz określał sytuację jako "krytyczną".
Prezes i redaktor naczelny Republiki Tomasz Sakiewicz przekonywał w rozmowie z Wirtualnemedia.pl, że specyfika rozliczeń w branży medialnej powoduje, iż pieniądze nie zawsze trafiają na konta pracowników na początku miesiąca.
– Patrząc na inne telewizje, to my płacimy nawet szybciej, ale próbuję przyzwyczaić ludzi do tego, że to nie jest typowa firma, w której pierwszego dostaje się pieniądze na rachunek – mówił Sakiewicz. Dodawał, że zna media, w których należności są wypłacane nawet dwa miesiące od wystawienia rachunku. Szef Republiki wskazywał również, że na sytuację finansową nadawcy ma wpływać bojkot stacji przez część reklamodawców.













