Badanie oparto na 44 211 codziennych dziennikach prowadzonych przez 479 nastolatków przez okres 100 dni. Zamiast jednorazowych ankiet naukowcy analizowali, jak zmienia się samopoczucie młodych ludzi z dnia na dzień, w bezpośrednim związku z czasem spędzanym na konkretnych platformach społecznościowych.
Wyniki są jednoznaczne: około 60 proc. nastolatków doświadczało niewielkich, ale konsekwentnie negatywnych skutków korzystania z mediów społecznościowych. Chodziło m.in. o pogorszenie dobrostanu psychicznego, obniżenie samooceny oraz osłabienie poczucia bliskości z przyjaciółmi.
Choć efekty te nie były dramatyczne z dnia na dzień, ich stałość w czasie sugeruje, że media społecznościowe mogą być istotnym czynnikiem przyczyniającym się do narastania problemów ze zdrowiem psychicznym u młodzieży.

TikTok, YouTube i Instagram najgorsze
Badanie pokazuje jednak bardziej złożony obraz niż popularna narracja "media społecznościowe szkodzą wszystkim". 13,6 proc. nastolatków doświadczało jednocześnie szkód i korzyści, w zależności od analizowanego wymiaru zdrowia psychicznego. Ta sama osoba mogła np. odczuwać spadek dobrostanu, a jednocześnie większą bliskość w relacjach z rówieśnikami.
Jednym z najciekawszych wniosków są różnice między poszczególnymi aplikacjami. TikTok, YouTube i Instagram wykazywały negatywny wpływ na zdrowie psychiczne nastolatków. Snapchat i WhatsApp miały wpływ neutralny lub wręcz pozytywny.
Badanie sugeruje także, że TikTok może być bardziej problematyczny dla zdrowia psychicznego niż Instagram, prawdopodobnie ze względu na intensywną, algorytmiczną konsumpcję treści i mniejszy nacisk na realne relacje.

Z kolei aplikacje do przesyłania wiadomości wypadają najlepiej: zacieśniają przyjaźnie, wzmacniają więzi i sprzyjają lepszemu samopoczuciu. Innymi słowy — komunikacja jest dobra, niekończące się przewijanie treści już niekoniecznie.













