W USA narasta niechęć społeczeństwa do rozwoju sztucznej inteligencji. Ludzie boją się już nie o hasłowe "odebranie pracy przez AI", ale i coraz mocniej odczuwają inne koszty budowy infrastruktury niezbędnej do rozwoju wielkich modeli AI.
Chodzi o centra danych. Amerykanom rosną przez nie ceny energii.
W ubiegłym roku ceny prądu dla gospodarstw domowych w USA wzrosły średnio o 6 proc. – wynika z danych US Energy Information Administration. Na wzrost cen wpływają m.in. gigantyczne inwestycje w centra danych, gdzie przechowuje się zbiory potrzebne do uczenia modeli AI.
Branża gazu ziemnego eksportuje coraz więcej za granicę, korzystając z wysokiego globalnego popytu, co przyczynia się do wyższych krajowych rachunków za media - twierdzą analitycy.
Prezydent Donald Trump powiedział w tym tygodniu, że budowa infrastruktury AI wzbudza niezadowolenie wśród wyborców, w związku z tym wezwał biznes technologiczny do przejęcia kosztów energii.

Trump dodał, że firmy technologiczne "potrzebują trochę pomocy w public relations" w obliczu rosnącej fali sprzeciwu wobec budów centrów danych w lokalnych społecznościach w całym kraju.
Sekretarz ds. Energii USA Chris Wright powiedział dziennikarzom podczas briefingu, że administracja nadal jest zaangażowana w prowadzenie boomu AI, ale "musi to być robione bez podnoszenia cen prądu dla Amerykanów".
Pod koniec ubiegłego roku koalicja ponad 230 organizacji ekologicznych, takich jak Greenpeace i Friends of the Earth, w otwartym liście domagała się czasowego zawieszenia budowy nowych centrów danych w USA. Organizacje wskazują, że centra danych są odpowiedzialne za wzrost rachunków za energię i negatywny wpływ na środowisko.

Protesty przeciwko budowie infrastruktury AI przyczyniły się do zablokowania lub opóźnienia co najmniej 16 projektów wartych 64 miliardy dolarów. Protesty słychać zwłaszcza w regionach o ograniczonych zasobach wodnych.
Największymi inwestorami w centra danych w USA są bigtechy takie jak Google, Microsoft czy Meta.
Koszty centrów danych
Centra danych odgrywają kluczową rolę w rozwoju sztucznej inteligencji, wpływając na globalne zapotrzebowanie na energię i kształt branży technologicznej.
Dzięki centrom danych możliwe jest przechowywanie i przetwarzanie ogromnych ilości danych, niezbędnych do trenowania algorytmów AI. Jak wskazuje raport Global Energy Monitor, centra danych odpowiadają za zwiększone zapotrzebowanie na energię, co wymaga budowy nowych elektrowni w USA. Są to także inwestycje pochłaniające olbrzymie ilości wody - serwery wymagają bowiem ciągłego chłodzenia.

Rozwój sztucznej inteligencji prowadzi więc do gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną. Przykładowo, w Teksasie, planowane jest zasilanie centrów danych mocą 40 GW. Dla zobrazowania – w tym roku szczytowe zapotrzebowanie Polski na energię to niecałe 30 GW.










