W Chinach zniknęło 10 tysięcy domen

Z powodu trzęsienia ziemi i chiński internet uboższy jest o dziesięć tysięcy domen.

Reuters - DC
Reuters - DC
Udostępnij artykuł:

Chińscy internauci stracili około 10 tysięcy domen z powodu zakłóceń spowodowanych przez ostatnie trzęsienie ziemi u wybrzeży Tajwanu, poinformowały w piątek chińskie media.

Nazwy stron lub domen znikały, ponieważ ich właściciele z powodu trzęsienia ziemi nie mogli przedłużyć ważności zarejestrowanych domen, zacytowała International Network Information Center agencja Xinhua.

Serwery hostingowe nie były odpowiedzialne za stracone domeny, ponieważ ich znikanie nie było związane z przyczynami technicznymi, ale z opieszałością właścicieli, którzy nie rejestrowali ich ponownie w wyznaczonym czasie. Firmy udostępniające domeny postanowiły jednak zrekompensować straty klientom indywidualnym i firmowym według planu, który jest dopracowywany.

Dwa silne trzęsienia ziemi u wybrzeży Tajwanu, które nastąpiły 26 grudnia spowodowały znacznie więcej szkód, min. zerwanie podmorskich kabli, które pozbawiły internetu Azję Południowo-Wschodnią i spowodowały chaos w biznesie.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

SkyShowtime kręci kolejny polski serial. Inspiracją losy "przykrywkowca"

SkyShowtime kręci kolejny polski serial. Inspiracją losy "przykrywkowca"

USA idą na wojnę z Chinami ws. AI. Zarzut kopiowania "na przemysłową skalę"

USA idą na wojnę z Chinami ws. AI. Zarzut kopiowania "na przemysłową skalę"

Odejście ze "Szkła kontaktowego". Ważniejsza kampania wyborcza

Odejście ze "Szkła kontaktowego". Ważniejsza kampania wyborcza

Naukowiec nie chce już współtworzyć Claude’a. Zarzuca branży AI "igranie z życiem"

Naukowiec nie chce już współtworzyć Claude’a. Zarzuca branży AI "igranie z życiem"

Od komiksu do gry. Jak Wolverine stał się ikoną współczesnej popkultury
Materiał reklamowy

Od komiksu do gry. Jak Wolverine stał się ikoną współczesnej popkultury

ZAiKS mówi: płać, nie negocjuj. Branża: to zabije mniejsze platformy

ZAiKS mówi: płać, nie negocjuj. Branża: to zabije mniejsze platformy