W Republice film AI o Czarzastym, który "s** w polu". Kłeczek mówił o rozgonieniu "elyty"

Fani Telewizji Republika mogli znowu zobaczyć próbkę twórczości wygenerowanej przez sztuczną inteligencję. Bohaterem krótkiego filmu był marszałek Włodzimierz Czarzasty, a pretekstem jego niedawna kontrowersyjna wypowiedź. Produkcję przedstawiał Miłosz Kłeczek.

Rafał Badowski
Rafał Badowski
Udostępnij artykuł:
W Republice film AI o Czarzastym, który "s** w polu". Kłeczek mówił o rozgonieniu "elyty"
W Republice film AI o Czarzastym.
Fot. TV Republika

Włodzimierz Czarzasty podczas spotkania z mieszkańcami Będzina 21 września wspominał podróż z rodziną sprzed wejścia Polski do Unii Europejskiej. Jak relacjonował, na granicy czesko-austriackiej spędził z dwojgiem dzieci 11 godzin.

Wskazywał, że w tamtym czasie brakowało infrastruktury, a jego rodzina miała też ograniczone możliwości finansowe. – Dobra, to może wam się nie spodobać, jestem politykiem bezpośrednim: srałem w polu, bo nie było po prostu kibli. Miałem kanapki. Termos mi się zepsuł, w związku z tym dzieci piły zimne napoje. Dlaczego piły zimne napoje? Bo nie miałem pieniędzy, żeby kupić ciepłe napoje. Takie były czasy – mówił Czarzasty.

Co pokazała Republika w kontrowersyjnym wideo?

I do tej wypowiedzi odnosił się film AI wyemitowany w niedzielę na antenie Republiki.

Na początku zobaczyliśmy wygenerowaną przez AI grafikę, na której umieszczono m.in. wizerunek marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz Doroty Wysockiej-Schnepf, która zadawała mu pytanie. W studiu Republiki Miłosz Kłeczek wraz z innymi osobami wznosił okrzyki "Konstytucja".

Prezenter zwrócił się następnie do wygenerowanego przez AI Czarzastego, widocznego na ekranie. – Panie marszałku, pan czyta: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, Trybunał Konstytucyjny, trójpodział władzy: ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza, a prezes ma immunitet, proszę pana – mówił.

Sformułowanie "prezes ma immunitet" odnosiło się do wypowiedzi polityków koalicji rządzącej, w tym Włodzimierza Czarzastego, dotyczących sytuacji prawnej prezesa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza. Marszałek Sejmu publicznie zapowiedział, że jego działalność oraz zarządzana przez niego stacja zostaną poddane szczegółowemu badaniu przez organy ścigania.

Następnie Miłosz Kłeczek pokazał wpłaty na rzecz stacji i organizowanego przez Republikę wsparcia dla organizacji Marszu Niepodległości. Na ekranie pojawił się "licznik" wskazujący 2132 wpłaty. Kłeczek podziękował widzom i zaczął bić brawo. Jak przekazał, stacja jest coraz bliżej celu, jakim jest opłacenie transmisji sygnału Republiki za wrzesień.

– Musimy to zrobić w ciągu dwóch dni – mówił. Zwrócił się też do widzów, aby pamiętali o kodzie QR również po zakończeniu programu. Poinformował, że stacja zebrała dotąd jedną trzecią potrzebnej kwoty. – Nasz okręt płynie do portu zwanego demokracją – stwierdził.

Kłeczek zapowiedział, że widzowie zobaczą na antenie film, zanim trafi on do kin w całej Polsce.

W pokazanym materiale wygenerowanym przez AI marszałek Czarzasty jechał maluchem na sygnale wraz z kierowcą. Przed nim leżały owinięte w folię kanapki. Czarzasty nagle wysiadł z samochodu z kanapką w ręku, mówiąc: "srałem w polu", nawiązując do swojej wcześniejszej wypowiedzi o podróży sprzed wejścia Polski do Unii Europejskiej.

Następnie na ekranie ponownie pojawił się obraz przedstawiający dziennikarzy, w tym Dorotę Wysocką-Schnepf. W materiale pojawiło się także hasło "Cała prawda, całą dobę", kojarzone z TVN24, oraz pytanie skierowane do Czarzastego: "Jak było?".

W kolejnej scenie pokazano Krystynę Jandę i wykorzystano fragment jej znanej radiowej wypowiedzi: "Ja się czuję, jakby ktoś na mnie s***". Towarzyszyły temu odgłosy przypominające dźwięki wydawane w toalecie podczas czynności fizjologicznych.

Po zakończeniu filmu w studiu Republiki rozległ się śmiech. Miłosz Kłeczek mówił następnie o "elycie", którą – jak stwierdził – "rozgonimy".

Film AI o Zondacrypto

Republika często pokazuje filmy wygenerowane przez AI. W animacji z początku września przedstawiono teorię mającą tłumaczyć kontakty Republiki z upadłą giełdą kryptowalut Zondacrypto i jej szefem Przemysławem Kralem.

W filmiku to Donald Tusk, zdenerwowany wysoką oglądalnością TV Republika, nasłał na stację skarbówkę oraz ustalał plan działań (obejmujący też projekt ustawy o kryptowalutach) razem z Przemysławem Kralem i Romanem Giertychem.

Ten ostatni na koniu trojańskim przywiózł Krala do siedziby Republiki, za to Tomasz Sakiewicz, widząc tuż przed podpisaniem umowy wizytówkę z kancelarii premiera, wyrzucił szefa Zondacrypto z gabinetu. Z podziwem patrzyli na to szef wydawców stacji Jarosław Olechowski i jej dyrektor programowy Michał Rachoń.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Po pierwsze retail, po drugie retail, po trzecie retail. Premiera dodatku o... retail media

Po pierwsze retail, po drugie retail, po trzecie retail. Premiera dodatku o... retail media

Silver TV miała wrócić pod koniec sierpnia. "Okropna nagonka w mediach"

Silver TV miała wrócić pod koniec sierpnia. "Okropna nagonka w mediach"

Stacja z oferty Canal+ może zniknąć? Spytaliśmy nadawcę i KRRiT

Stacja z oferty Canal+ może zniknąć? Spytaliśmy nadawcę i KRRiT

Odejścia z Telewizji Republika. "Powodów nie będę komentował"

Odejścia z Telewizji Republika. "Powodów nie będę komentował"

WP usunęła tekst o związkach polityka PiS z Zondacrypto

WP usunęła tekst o związkach polityka PiS z Zondacrypto

TVP ma więcej pracowników w oddziałach. Pensje 5 proc. w górę, ubyło dyrektorów

TVP ma więcej pracowników w oddziałach. Pensje 5 proc. w górę, ubyło dyrektorów