"Walka o ten sam tort". O zasięgach treści politycznych na YouTube decyduje jedno


Na YouTube w ostatnim czasie część twórców treści okołopolitycznych narzeka na spadki zasięgów. – Gdyby nie Patronite, musiałbym już zamykać kanał – mówi nam Marcin Strzyżewski, opowiadający widzom o wojnie Rosji z Ukrainą.

Justyna Dąbrowska-Cydzik
Justyna Dąbrowska-Cydzik
Udostępnij artykuł:
"Walka o ten sam tort". O zasięgach treści politycznych na YouTube decyduje jedno
Kanały o polityce na YouTube

Jeśli chodzi o treści polityczne, to na polskim YouTube w maju dominowały narracje prawicowo-konserwatywne – wynika z analizy kolektywu Res Futura. Wyraźnym liderem jest Kanał Zero (81 mln wyświetleń). Odsiewając tradycyjne media (jak TV Republika, "Super Express"), na czoło twórców niezależnych wysuwają się Piotr Zychowicz ("Historia Realna" z 5,9 mln wyświetleń) oraz Jan Piński (4,1 mln wyświetleń).

– Doba dla każdego ma 24 godziny. Wszyscy twórcy walczą o kawałki jednego tortu. Przyjmując, że przeciętnie widz polskiego YouTube'a poświęca serwisowi około 1-1,5 godziny, to wybierze treść lepszą. To znaczy – bardziej przyciągającą uwagę i angażującą emocje – tłumaczy analityk Res Futury Michał Fedorowicz

– Na YouTube kanały bazujące na polaryzacji i silnych emocjach wypychają treści neutralne. W naszych danych widać, że w segmencie politycznym dominuje Kanał Zero, właśnie dlatego, że ich treści angażują emocje – dodaje Fedorowicz.

Przepis na sukces na YouTube. Klucz to relacje z widzem

Pikujący w majowym rankingu kanałów z treściami politycznymi Piotr Zychowicz podkreśla w rozmowie z Wirtualnemedia.pl, że "Historia Realna" w ostatnich miesiącach notuje olbrzymi wzrost oglądalności.

Słyszałem o spadku oglądalności na innych kanałach, ale nas to zupełnie nie dotknęło. Dlaczego? Najprawdopodobniej wynika to z tego, że – ze względu na wojnę w Iranie – robię więcej odcinków live. Ale nie jest to jedyny powód. Z dochodzących do nas głosów widzów wynika, że cenią sobie naturalną formułę naszych programów, która kontrastuje z rozbudowanymi korporacyjnymi projektami, które zalewają obecnie polski YouTube. Polscy odbiorcy cenią sobie merytoryczne, ciekawe treści oraz autentyczność twórców. A nie plastikowy przerost formy nad treścią.

Piotr Zychowicz

Także tradycyjni wydawcy obecni ze swoimi formatami na YouTube nie zauważają spadków. – "Polityczny WF" Piotra Witwickiego i Marcina Fijołka oraz inne treści polityczne stanowią ważny element naszej oferty na platformie YouTube. Dostrzegamy w tym sektorze tematycznym duży potencjał i możliwości dalszego rozwoju – mówi Paweł Baryś, PR manager Interii.

Oni spadają

To jednak wyjątki. Większość twórców treści politycznych na YouTube narzeka na zasięgi.

– Zauważyliśmy spadki i to dosyć znaczące – mówią nam twórcy kanału ORB News (318 tys. subskrypcji), którzy publikują commentary omawiające głównie bieżące wydarzenia polityczne.

– Nie wiemy, z czego wynikają spadki. Mogą być one związane z YouTube, ale może to być też kwestią np. wreszcie ładnej pogody. Nie wiemy, czy zmiany w algorytmach są tutaj jakoś powiązane, ale spadki zauważyliśmy – przyznają.

Trwały trend spadkowy swoich publikacji widzi Marcin Strzyżewski, analizujący w swoich filmach wojnę Rosji z Ukrainą. Jego kanał ma 173 tys. subskrybentów.

Pierwsze spadki zacząłem zauważać dość dawno. W roku 2023 minął pierwszy – jeśli mogę użyć takiego słowa – szał, ta fala popularności tematyki wojennej w kontekście wschodnim. Pierwsze duże zainteresowanie to w moim przypadku około 3, a nawet 3,5 miliona wyświetleń miesięcznie na całym kanale. W 2024 roku poziom ten spadł do około miliona wyświetleń miesięcznie, a w ubiegłym roku zaczął szybować jeszcze bardziej w dół.

Marcin Strzyżewski

Czy spadek zaczął się od jakiegoś konkretnego filmu? – dopytuję

– Nie było żadnego momentu, który określiłbym jako przełomowy. Raczej było to swobodne szybowanie w dół do poziomu około 600-700 tysięcy wyświetleń miesięcznie, co jest dość dużym spadkiem. Zakładam, że w dużej mierze jest to kwestia pewnego znudzenia tematyką. Bardzo wyraźnie widzę natomiast, że duże, sensacyjne wydarzenia mają krótkotrwały efekt ożywienia – na przykład ukraińska operacja Pajęczyna, czyli ataki na bombowce strategiczne w głębi Rosji, czy wcześniejsza ofensywa w Kursku. Tego typu rzeczy mają wpływ, ale dość ograniczony – odpowiada Marcin Strzyżewski.

"Pogłębiający się problem polskiego YouTube"

Spadków na swoim kanale nie dostrzega Jakub Dymek, współtwórca kanału "Dwie Lewe Ręce".

– Dopiero pani pytanie zmusiło mnie do przyjrzenia się tym liczbom. "DLR" ma model biznesowy unikatowy jak na Polskę, a być może nawet szerzej – który nas w zupełności uniezależnia od zasięgów. Kiedy słyszę od kolegów i koleżanek z branży, że zasięgi im spadają, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że decyzja podjęta ponad trzy lata temu, by uniezależnić się od wyświetleń, była właściwa – mówi Jakub Dymek.

Alternatywy dla przychodów reklamowych z AdSense wypracował już Marcin Strzyżewski.

– W pewnym momencie zacząłem wrzucać część materiałów na Spotify, ale to nie jest żadna poważna zmiana strategii. Jeśli chodzi o monetyzację, opieram się w dużej mierze na platformie Patronite. Prawdę mówiąc, gdyby nie ona i wsparcie patronów, byłbym prawdopodobnie zmuszony szukać pracy etatowej i poważnie zmienić podejście. Prowadzę działalność gospodarczą, płacę ZUS i wszystkie podatki, więc sama monetyzacja z YouTube'a na tym poziomie oznaczałaby konieczność poważnych zmian. Patronite jest w tej chwili najbardziej stabilnym i najważniejszym źródłem przychodów z działalności w internecie – mówi.

Kłopot zasięgów to kwestia algorytmów

W ocenie Jakuba Dymka problem fluktuujących zasięgów treści politycznych będzie dotyczył całej polskiej branży YouTube.

– W szczególności tej jej części, która uwierzyła w z gruntu niewiarygodne zapowiedzi wielkich platform cyfrowych, że będą neutralnymi arbitrami i gospodarzami treści w dobie cyfrowej. Ta obietnica nigdy nie miała prawa się zrealizować – uważa dziennikarz.

Dla wszystkich tych, którzy wybrali inny model biznesowy, już sam fakt, że wyświetlenia nie rosną na krzywej wykładniczej, stanowi powód do niepokoju. Ze względu na nasz model biznesu nie mamy tych problemów i dlatego też nie widzę radykalnego spadku. Od tych, którzy wchodzą w ten biznes wyświetleniowy, słyszę raczej, że niewchodzenie w monetyzację jest lepszym wyjściem niż wejście w nią i późniejsza rezygnacja – wtedy trzeba już robić wszystko pod algorytm.

Jakub Dymek

Wyjście z bańki. "Szukajmy nieoczywistych połączeń"

Jędrzej Nowak, dyrektor działu audio-wideo w Grupie ZPR Media, wskazuje, że polityka mimo różnych turbulencji pozostaje niezwykle zasięgowym tematem na YouTube i z grubsza różne poglądy mają swoje reprezentacje.

– Na sensacyjnych wycinkach z publicznych wypowiedzi polityków oraz podkręconym i sugestywnym montażu nadal można dość sprawnie się wybić. Ale żeby dojść tam, gdzie AdSense zaczyna rekompensować poniesione nakłady, potrzeba kanału z wysokim utrzymaniem uwagi, który buduje lojalność widza wokół konkretnych twórców i ich perspektywy, a nie tylko samego tematu politycznego – uważa ekspert Grupy ZPR Media.

Zdaniem Jędrzeja Nowaka samo ściągnięcie znanego nazwiska do formatu to za mało, by na YouTube "wykręcić" dobry wynik wyświetleń.

Najczęściej taka osoba będzie chciała nadal prowadzić swój kanał na YouTube, będzie wyrażała swoje opinie w dyskusjach na X, przyjmowała zaproszenia do innych wydawców czy telewizji, dawała komentarz do świeżej afery w odpowiedzi na telefon konkurencyjnego dziennikarza. Ta zrozumiała chęć promocji powoduje rozproszenie uwagi odbiorców.

Jędrzej Nowak

Czy to znaczy, że nowe programy nie mają szans się przebić? Zdaniem Nowaka są sposoby.

– Trzeba szukać nieoczywistych rozwiązań. Spróbować wymyślić duet lub trio uzupełniających się, ale i elektryzujących ludzi. Możliwe jest połączenie osobowości w ramach formatów, bez których widzowie nie wyobrażają sobie danego dnia tygodnia i czemu wyraz dają w liczbie wyświetleń i komentarzach. W Grupie ZPR Media zaliczam do takich serii programy takie jak: "Nocna Zmiana" Kamili Biedrzyckiej i dr Mirosława Oczkosia, "Dudek o polityce" prof. Antoniego Dudka i Artura Jarząbka, "Risercz" Rafała Ziemkiewicza i Wiktora Świetlika czy "Super Ring" z Rafałem Otoką-Frąckiewiczem i prof. Adamem Wielomskim – wylicza odpowiedzialny za treści audio i wideo w Grupie ZPR Media ekspert.

Nie dla każdego wystarczy miejsca

Według Michała Fedorowicza na dziś polski polityczny YouTube zdominowany jest przez prawicę.

Kanały konserwatywne zagospodarowały dość szczelnie przestrzeń, kosztem treści lewicowych, które nie potrafią generować zaangażowania i emocji. A widz ogląda właśnie emocje – mówi nam analityk Res Futury.

Jednak nie dla każdego konserwatysty może wystarczyć w przestrzeni cyfrowej miejsca.

Jakub Dymek formułuje diagnozę: – Dziś dochodzimy do punktu nasycenia w polskiej przestrzeni internetu. Pula osób zainteresowanych bieżącą polityką i komentarzem nie zwiększy się, a może nawet będzie się zmniejszać. Najmłodsze generacje – już nie tylko generacja Z, ale i generacja Alfa – pewnie nie będą dopływać do tego grona odbiorców. To też jest mniejsza liczbowo generacja.

Dziennikarz i współautor formatu "Dwie Lewe Ręce" przewiduje, że dla typowej publicystyki politycznej na YouTube idą trudne czasy.

– Można użyć metafory z polskim węglem: najpierw wykopano wysokoenergetyczne pokłady antracytu blisko powierzchni i gospodarka mogła na tym jechać przez 40 lat. Kiedy łatwe pokłady się skończyły, zaczęły się problemy. Tu będzie podobnie: ci, którzy mogli skorzystać z tych zasobów, po prostu to zrobili. Miejsca dla typowego komentarza, będącego de facto kopią tradycyjnych mediów w online, będzie coraz mniej – podsumowuje Jakub Dymek.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

TVN24 zrealizuje ceremonię powitalną pierwszych samolotów F-35 w Polsce. Na zlecenie MON [NASZ NEWS]

TVN24 zrealizuje ceremonię powitalną pierwszych samolotów F-35 w Polsce. Na zlecenie MON [NASZ NEWS]

Tyle firm rekamuje się w Kanale Zero TV. Więcej spotów niż w Republice

Tyle firm rekamuje się w Kanale Zero TV. Więcej spotów niż w Republice

Reklamy w trakcie meczów po raz pierwszy w historii mundialu. Również w TVP

Reklamy w trakcie meczów po raz pierwszy w historii mundialu. Również w TVP

TVP wini KRRiT za brak kanału na mundial

TVP wini KRRiT za brak kanału na mundial

"Halo tu Polsat" rusza w Polskę. Mobilne studio z trasą na wakacje

"Halo tu Polsat" rusza w Polskę. Mobilne studio z trasą na wakacje

Opublikowano koncesję Newsmax Polska. Co zapisano w dokumencie?

Opublikowano koncesję Newsmax Polska. Co zapisano w dokumencie?