W dalszej części TVN przyznał, że niepotwierdzone były zarzuty, jakoby Vogule Poland stale łamało prawa autorskie, przyczyniało się do rozpowszechniania nienawiści i promowało tzw. hejt. Nadawca zaznaczył również, że oświadczenie opublikowano w wyniku przegranego procesu sądowego.
Publikacja przeprosin ma stanowić wykonanie części prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 24 czerwca 2026 roku. Sąd zobowiązał TVN również do zwrotu Vogule Poland kosztów procesu. Nie wiadomo, czy zobowiązanie finansowe zostało już przez nadawcę wykonane.

Przeprosiny pojawiły się po terminie
Zgodnie z orzeczeniem TVN miał opublikować przeprosiny w ciągu 14 dni. Jeszcze w połowie lipca nadawca nie wykonał tego obowiązku. Pełnomocnik Vogule Poland, dr Jacek Markowski, wskazywał wówczas, że prawomocny wyrok obowiązuje od chwili jego wydania, a ewentualna skarga kasacyjna nie wstrzymuje jego wykonania.
Twórcy Vogule Poland uruchomili nawet na swojej stronie internetowej "Licznik Wstydu TVN", odmierzający czas od upływu terminu wyznaczonego przez sąd. Zarzucali stacji, że pomimo prawomocnego rozstrzygnięcia nie publikuje przeprosin i nie zwraca zasądzonych kosztów. Instagramowe wpisy pojawiły się więc blisko trzy tygodnie po upływie czternastodniowego terminu. TVN wyjaśnił, że pisemne uzasadnienie od wyroku stacja otrzymała dopiero w ubiegły piątek.

Osiem lat sporu TVN z Vogule Poland
Konflikt rozpoczął się w 2018 roku. Patryk Chilewicz i Adam "Madam" Mączewski, twórcy Vogule Poland, publikowali na Instagramie relacje, w których pokazywali fragmenty programów TVN odtwarzanych na ekranie telewizora i opatrywali je satyrycznymi komentarzami. Dotyczyło to między innymi "Kuchennych rewolucji" oraz "Projektu Lady".
TVN doprowadził wówczas do zablokowania instagramowego konta Vogule Poland. W wydanym oświadczeniu zarzucił twórcom łamanie praw autorskich, określił ich działalność jako hejterską oraz stwierdził, że serwis "pasożytuje" na treściach stacji, aby budować zasięg i zarabiać.
Nadawca skierował sprawę do sądu. Vogule Poland odpowiedziało pozwem wzajemnym, przekonując, że publiczne zarzuty TVN naruszyły dobra osobiste spółki i jej twórców.

Sprawą zajmował się Sąd Najwyższy
Sąd pierwszej instancji podzielił część argumentów Vogule Poland. Rozstrzygnięcie zostało jednak zmienione przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. Twórcy złożyli wówczas skargę kasacyjną.
W styczniu 2025 roku Sąd Najwyższy uznał, że wcześniejsza analiza oświadczenia TVN była niewystarczająca. Uchylił wyrok w części dotyczącej pozwu wzajemnego i żądania przeprosin, a następnie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Ostateczne rozstrzygnięcie zapadło 24 czerwca 2026 roku. Sąd Apelacyjny uznał prawomocnie, że TVN bezprawnie naruszył dobra osobiste Vogule Poland, rozpowszechniając niepotwierdzone zarzuty dotyczące łamania praw autorskich, szerzenia nienawiści i promowania hejtu.
Wyrok nie przesądzał natomiast, że każde wykorzystywanie fragmentów programów telewizyjnych przez internetowych twórców jest legalne. Sąd oceniał przede wszystkim treść publicznego oświadczenia TVN i to, czy nadawca miał podstawy do przedstawiania swoich zarzutów jako stwierdzonych faktów.

TVN może jeszcze próbować złożyć skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Jest to jednak nadzwyczajny środek zaskarżenia, który nie zmienia faktu, że obecny wyrok jest prawomocny i podlega wykonaniu.











