Wielki wyciek danych Polaków. UODO skontroluje spółkę, która padła ofiarą cyberataku

Zastosowane środki techniczne i organizacyjne, w tym analiza ryzyka będą przedmiotem kontroli prezesa UODO w spółce MyDr, w której doszło do wycieku danych o stanie zdrowie pacjentów - poinformował w czwartek zastępca rzecznika UODO Łukasz Kuligowski.

Patryk Pallus
Patryk Pallus
Udostępnij artykuł:
Wielki wyciek danych Polaków. UODO skontroluje spółkę, która padła ofiarą cyberataku
Fot. Dawid Wolski/East News

Wyjaśnił, że placówki ochrony zdrowia, które korzystając z aplikacji spółki MyDr powierzyły jej dane swoich pacjentów, zgłaszają naruszenia ochrony danych osobowych. "Skala naruszenia nie jest jak na razie w pełni znana, ale według doniesień medialnych może ona dotyczyć około 12 tys. podmiotów leczniczych. Prezes UODO postanowił więc przeprowadzić kontrolę w spółce MyDr, która jest podmiotem przetwarzającym dane administrowane przez placówki medyczne, będące jej klientami" - dodał Kuligowski.

Zaznaczył, że kontrolerzy sprawdzą zastosowane przez spółkę środki techniczne i organizacyjne. "Będą ustalać również czy te zabezpieczenia były regularnie testowane pod kątem zmieniających się zagrożeń. Przedmiotem kontroli będzie też sprawdzenie czy analiza ryzyka uwzględniała możliwe zagrożenia dla przetwarzanych danych, a jej wyniki zostały zastosowane w praktyce" - wyjaśnił Kuligowski.

W środę Ministerstwo Cyfryzacji potwierdziło informację o cyberataku na firmę MyDr, w wyniku którego wyciekły dane m.in. o lekach i receptach prawie 19 mln Polaków. Wykradziona baza ma ponad 2 TB danych.

Nie ma w przestrzeni publicznej danych skradzionych w cyberataku. Nie są one wystawione nigdzie na sprzedaż ani nie są elementem żadnej gry. Monitorują to służby – przekazał w czwartek wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Ponownie zaapelował też, aby każdy zastrzegł swój PESEL.

Zaznaczył, że trwają prace nad wydobyciem danych osób z firmy przetwarzającej i przeniesieniem ich do systemów państwowych. Podkreślił, że wszelkie informacje na temat wycieków danych można sprawdzić na stronie bezpiecznedane.gov.pl.

Gawkowski podkreślił również, że służby rozpracowują grupę, która stała za cyberatakiem. Dodał, że "dzisiaj nic nie wskazuje na to, że mieliśmy zewnętrzny, czyli spoza granic Polski, element, który w tym wszystkim uczestniczył".

Sprawą zajęła się prokuratura

Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała w czwartek, że nadzoruje prowadzone przez Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości dochodzenie w sprawie wycieku danych z firmy MyDr. Grozi za to do trzech lat więzienia.

Informacje obejmują dane osobowe pacjentów podmiotów świadczących usługi medyczne będących klientami MyDr – w tym imiona, nazwiska, numery PESEL, numery telefonów, adresy poczty elektronicznej oraz dane dotyczące stanu zdrowia, jak treść notatek z wizyt lekarskich czy informacji o wystawionych receptach.

Dochodzenie w tej sprawie CBZC wszczęło w środę, zaś pierwsze czynności w sprawie zostały podjęte z urzędu w poniedziałek.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Szymon Badura szefem marketingu Astana Motors

Szymon Badura szefem marketingu Astana Motors

Paramount rozważał powołanie rady redakcyjnej w CNN. Miała zapewnić niezależność stacji

Paramount rozważał powołanie rady redakcyjnej w CNN. Miała zapewnić niezależność stacji

Były dziennikarz "Interwencji" poprowadzi nowy program

Były dziennikarz "Interwencji" poprowadzi nowy program

Fake news o narodowości nożownika z Kamiennej Góry. Fala antyukraińskich reakcji

Fake news o narodowości nożownika z Kamiennej Góry. Fala antyukraińskich reakcji

Odchodzi rzeczniczka Białego Domu. Dzieci ważniejsze

Odchodzi rzeczniczka Białego Domu. Dzieci ważniejsze

Znamy gospodarza Eurowizji 2027. EBU zmienia zasady

Znamy gospodarza Eurowizji 2027. EBU zmienia zasady