To drugi wniosek Prokuratury Europejskiej ws. Wojciecha Króla. Za pierwszym razem – w lipcu – komisja opowiedziała się za uchyleniem immunitetu posłowi, a przeciwko jego zatrzymaniu i aresztowaniu. Następnie Sejm uchylił mu immunitet.
Delegowana do Prokuratury Europejskiej prok. Agnieszka Marcińczyk wskazała w środę podczas posiedzenia komisji, że drugi wniosek nie stanowi uzupełnienia pierwszego, a dotyczy "innych czynów zabronionych oraz innych przesłanek uzasadniających potrzebę zatrzymania oraz zastosowania tymczasowego aresztowania" Króla, które zostały zgromadzone już po złożeniu pierwszego wniosku.
– W toku postępowania – wraz z pozyskiwaniem nowych dowodów – ujawniono, że z dużym prawdopodobieństwem pan poseł Wojciech Król mógł dopuścić się popełnienia przestępstw korupcyjnych – powiedziała prok. Marcińczyk.

Ponadto – zaznaczyła – za jego zatrzymaniem i aresztowaniem przemawia obawa matactwa i zagrożenie wymierzeniem mu surowej kary. – Żaden inny środek zapobiegawczy (…) nie jest w stanie zabezpieczyć dalszego prawidłowego toku postępowania – podkreśliła prokurator.
Poseł Paweł Śliz (Polska 2050) – wybrany przez Króla na swojego obrońcę spośród posłów – zarzucił Prokuraturze Europejskiej, że jej wniosek został złożony nieprawidłowo, tzn. z pominięciem Prokuratora Generalnego.
Wojciech Król wytyka błędy we wniosku. "Wojciech King"
Wskazał, że wniosek przygotowany został w języku polskim i języku angielskim. Podkreślił, że w języku angielskim zawiera on liczne błędy wynikające z tłumaczenia, a rozbieżności dotyczą terminów prawnych i mają znaczenie dla formułowanych wobec Króla zarzutów. – Tych błędów jest bardzo, bardzo, bardzo wiele – powiedział Śliz.

– Pójdę do sądu, będzie w jednym dokumencie: Wojciech King, a w drugim Wojciech Król. W jednym Wojciech Król pożyczył samochód na tydzień, a w drugim został obdarowany na stałe. To jednak dość istotny element. To pokazuje, że Prokuratura Europejska, która raczkuje akurat, jeśli chodzi o pewne postępowania, jest chyba nie do końca przygotowana do tego, aby stanąć na wysokości zadania – mówił Król.
Jako przykład podał również, że według jednej wersji wniosku "przyjmuje korzyść", a według drugiej wersji wniosku "daje korzyść".
Prok. Marcińczyk wyjaśniła, że zgodnie z przepisami wniosek oryginalnie został przygotowany w języku polskim. Przyznała, że na potrzeby Prokuratury Europejskiej został on przetłumaczony na język angielski za pomocą standardowo stosowanego przez nią wewnętrznego systemu.

Śledztwo Prokuratury Europejskiej dotyczyło podejrzeń o oszustwa i korupcję w ramach zamówień ws. modernizacji infrastruktury tramwajowej na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.
Zdaniem Króla i Śliza zarzuty, które formułuje Prokuratura Europejska, wykraczają poza jej kompetencje i zakres tego śledztwa. Ich zdaniem powinny one zostać objęte innym postępowaniem.
Według Prokuratury Europejskiej wśród korzyści majątkowych, które miał przyjąć Król, były m.in. wyjazd do Tajlandii oraz udostępnienie samochodu na wyjazd zagraniczny. Poseł odparł, że w Tajlandii nigdy nie był, a samochód pożyczył "od swojego przyjaciela" na wyjazd, w którym uczestniczyło kilka osób.
Król w środę podczas posiedzenia komisji opowiedział o zastosowanych wobec niego przez Prokuraturę Europejską środkach zapobiegawczych. Wskazał, że kiedy wyjechał za granicę, objęto go zakazem opuszczania kraju oraz koniecznością stawiania się na komisariacie raz w tygodniu w związku z dozorem policyjnym, choć wcześniej był to raz w miesiącu. Zasugerował, że Prokuratura Europejska za pośrednictwem służb śledzi jego telefon i zastosowała te środki zapobiegawcze wiedząc, że nie ma go na terenie woj. śląskiego.

"Wychowuję dziecko małoletnie"
– Pani prokurator wiedząc, że wychowuję dziecko małoletnie, zastosowała środek zapobiegawczy w postaci zajęcia moich kont, zajęcia wszystkich oszczędności, zajęcia wszystkich wierzytelności, zajęcia mojego majątku w postaci nieruchomości. (…) Pozbawia mnie możliwości zapłacenia za szkołę dziecka – powiedział Król.
Prok. Marcińczyk kilkukrotnie zasygnalizowała, że nie chce publicznie ujawniać szczegółów sprawy, z którymi posłowie mogą zapoznać się we wniosku lub poprzez Prokurator Europejską. Poinformowała jednak, że Król nie zastosował się do części środków zapobiegawczych – nie wpłacił poręczenia majątkowego oraz nie stawił się w wyznaczonym dniu na komisariacie w związku z dozorem policyjnym.
Po posiedzeniu komisji Król powiedział dziennikarzom, że nie przyznaje się do żadnych zarzutów, "tym bardziej, że trudno w ogóle nazwać je zarzutami".

– Artykuł 230 Kodeksu karnego mówi o pośrednictwie w zamian za konkretną korzyść. Pani prokurator stosuje daleko idące hipotezy, że gdybym coś zrobił znając daną osobę, gdybym mu pomógł, a gdyby on z tego skorzystał, to w przyszłości mógłby na tym zarobić. Na tym nie polega formułowanie zarzutu z tego artykułu, który mówi bardzo konkretnie, że podjęcie się pośrednictwa musi być w zamian za coś. To oczywiście może być obietnica, ale musi być konkretna – powiedział poseł KO.
Król o zadaniach w Radzie Mediów Narodowych
Dodał, że wniosek Prokuratury Europejskiej, ze względu na różnice pomiędzy wersją w języku polskim, a wersją angielską, "pokazuje daleko idącą niedbałość i chęć posadzenia go w areszcie".
– Myślę, że ma to jednak bardzo istotne znaczenie dla prokuratury, żebym przez najbliższe miesiące nie wykonywał obowiązków w Radzie Mediów Narodowych, ponieważ dokładnie 10 grudnia kończy się kadencja Roberta Kwiatkowskiego i mamy ostatnie miesiące na to, żeby dokończyć pewne zadania. W związku z tym, że być może będę przebywał w areszcie, takiej czynności oczywiście wykonać nie będę mógł – powiedział Król.
WIDEO

Wojciech Król na czele Rady Mediów Narodowych od dwóch lat
Wojciech Król jest posłem od 2015 r. W 2024 r. został przewodniczącym Rady Mediów Narodowych.
Rada Mediów Narodowych to organ powołany za rządów PiS, który powołuje zarządy i rady nadzorcze między innymi TVP, PAP i Polskiego Radia. Składa się z pięciu osób zasiadających w niej na sześcioletnie kadencje.
Obok Wojciecha Króla (wybranego 5 grudnia 2024 r. przez Sejm, jako kandydat zgłoszony przez KO) w Radzie zasiadają: wskazani przez PiS i wybrani w 2022 r. przez Sejm poprzedniej kadencji: Piotr Babinetz i Joanna Lichocka oraz wskazani przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę: Robert Kwiatkowski (w 2020 r. z rekomendacji klubu Lewicy) i Marek Rutka (w 2022 r. z rekomendacji klubu Lewicy).

W ubiegłym tygodniu szef klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej poseł Zbigniew Konwiński poinformował, że Król został zawieszony w prawach członka klubu, a tym samym przestał być jego wiceprzewodniczącym.
źródło: PAP












