Zabójstwo holenderskiego dziennikarza. Oskarżony Polak przedstawił nowe informacje

Podczas procesu apelacyjnego w sprawie zabójstwa holenderskiego dziennikarza Petera R. de Vriesa główny oskarżony, 39-letni Polak Kamil E., przyznał, że to on pierwotnie miał dokonać egzekucji. Odmówił jednak, a pod groźbą śmierci został zmuszony do kierowania autem z faktycznym zabójcą - poinformował dziennik "de Volkskrant".

Rafał Badowski
Rafał Badowski
Udostępnij artykuł:
Zabójstwo holenderskiego dziennikarza. Oskarżony Polak przedstawił nowe informacje
Kamil E. sądzony za zabójstwo holenderskiego dziennikarza.
Fot. Mike Corder-Associated Press-East News

Po czterech latach od zamachu w Amsterdamie na holenderskiego dziennikarza śledczego Petera R. de Vriesa, Kamil E. ujawnił przed sądem apelacyjnym w poniedziałek, że to on był pierwotnie wyznaczony do dokonania zabójstwa dziennikarza. Miał za to otrzymać 80 tys. euro.

Oskarżony twierdzi, że odrzucił to zlecenie, ale został zmuszony do prowadzenia samochodu, którym uciekł zabójca dziennikarza Delano G.

Kamil E. przyznał, że wielokrotnie obserwował De Vriesa w Amsterdamie i przekazywał mafii zdjęcia miejsca, gdzie dziennikarz wychodził po nagraniach programu RTL Boulevard. Wcześniej zaprzeczał obecności w mieście i znajomości ofiary. Podczas rozprawy apelacyjnej wyjaśnił, że podczas poprzedniej rozprawy kłamał ze strachu.

Według E., po odmowie wykonania egzekucji grożono mu i jego rodzinie śmiercią. "Powiedziano mi, że wiem za dużo. Bałem się o swoje życie" – zeznał w specjalnie strzeżonej sali sądowej w kompleksie sądowym przy lotnisku Schiphol.

Oskarżony podkreślił, że został zmuszony do udziału w zbrodni i uważa, że kara 28 lat więzienia jest zbyt wysoka jak na "rolę kierowcy". W procesie apelacyjnym sąd ponownie rozpatruje sprawy dziewięciu oskarżonych o udział w zabójstwie. Prokuratura żąda wyroków dożywocia dla trzech z nich, w tym Kamila E. i Delano G. Proces potrwa kilka tygodni, a wyrok ma zapaść pod koniec roku.

Peter Rudolf de Vries był jednym z najbardziej znanych holenderskich dziennikarzy śledczych. Zasłynął m.in. ujawnieniem szczegółów porwania szefa browaru Heinekena w 1983 roku. W ostatnich latach wspierał świadka koronnego w procesie przeciwko mafii Ridouana Taghiego.


Zmarł 6 lipca 2021 roku w Centrum Medycznym Wolnego Uniwersytetu (VU) w Amsterdamie, dziewięć dni po zamachu. Dzieci dziennikarza — Roy i Kelly de Vries — kierują fundacją jego imienia, która wspiera ofiary przestępczości i walczy o sprawiedliwość w nierozwiązanych sprawach kryminalnych.


Źródło: PAP

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Kolejny pułap przebity. "Lalka" z 2 mln widzów w kinach. Weszła do TOP40 filmów

Kolejny pułap przebity. "Lalka" z 2 mln widzów w kinach. Weszła do TOP40 filmów

Gawkowski zażądał od platform społecznościowych utworzenia zespołów do moderacji treści

Gawkowski zażądał od platform społecznościowych utworzenia zespołów do moderacji treści

Nowe "Matki pingwinów" już na Netfliksie. O czym jest drugi sezon?

Nowe "Matki pingwinów" już na Netfliksie. O czym jest drugi sezon?

Pieniądze za lobbing i zaproszenia do Sejmu. Poseł Konfederacji po tekście WP wycofał się z programu

Pieniądze za lobbing i zaproszenia do Sejmu. Poseł Konfederacji po tekście WP wycofał się z programu

Ludzie, którzy zmieniają reguły gry. Już 3 listopada poznamy Liderów Sport Biznes Polska 2026
Materiał reklamowy

Ludzie, którzy zmieniają reguły gry. Już 3 listopada poznamy Liderów Sport Biznes Polska 2026

Piotr Witwicki odchodzi z władz Polsatu. Wiadomo, czym będzie się zajmował [NASZ NEWS]

Piotr Witwicki odchodzi z władz Polsatu. Wiadomo, czym będzie się zajmował [NASZ NEWS]