Ziemkiewicz z grzywną, Krysztopa z kiełbasą. Aktywista LGBT+ sądzi się z Kają Godek

Publicysta Rafał Ziemkiewicz został ukarany grzywną za to, że nie pojawił się na rozprawie sądowej w procesie, który aktywista LGBT+ Bart Staszewski wytoczył Kai Godek. Z kolei Cezary Krysztopa podczas rozprawy jadł kiełbasę.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Ziemkiewicz z grzywną, Krysztopa z kiełbasą. Aktywista LGBT+ sądzi się z Kają Godek
Rafał Ziemkiewicz, fot. AKPA

Bart Staszewski pozwał działaczkę pro life Kaję Godek za wypowiedzi podczas Marszu Równości w Lublinie w 2021 roku. Według aktywisty Godek stwierdziła, że nie odpowie na pytania, ponieważ nie rozmawia z "ludźmi, którzy wykorzystują seksualnie dzieci i piszą do 14-latka, że mu wyślą nagie zdjęcia".

Rafał Ziemkiewicz i Cezary Krysztopa zostali wezwani jako świadkowie przez Kaję Godek. W poniedziałek na pierwszej rozprawie, odbywającej się w trybie zdalnym, Ziemkiewicz się nie pojawił. Został za to ukarany grzywną w wysokości 700 zł.

– W przypadku braku obecności na kolejnym terminie sędzia stwierdziła że zasądzi doprowadzenie przez policję – zaznaczył Bart Staszewski na platformie X. Natomiast Rafał Ziemkiewicz wyjaśnił, że nie był obecny na rozprawie, ponieważ nie dostał linka do transmisji.

Krysztopa: wziąłem sobie kiełbasę i jem

Zeznań nie złożył także Cezary Krysztopa, wicenaczelny "Tygodnika Solidarność". –Sąd wyrzucił Cezarego z przesłuchania za to że… jadł kiełbasę krakowską na kamerce i zagryzał chlebem z masłem. Zostało to odnotowane do protokołu i sąd rozważa grzywnę – opisał Staszewski.

Krysztopa tłumaczył, że nie powiadomiono go, kiedy zaczęła się rozprawa. – Słuchajcie, jajca jak berety:) Sprawa w załatwianiu od tygodni (czekać na link, przyjdzie na maila). Link nie przychodzi, żona mi pomaga wydzwania do sądu. Rozprawa się zaczyna o 9.00, linku nie ma. Godzina, nie ma, półtorej godziny, nie ma – relacjonował na X.

– W końcu dostałem link od strony, ale nic się nie dzieje. No to czekam aż mnie kto "wpuści" na rozprawę na Teams i robię swoje. Godzina 11.00 (godziny umowne, bo ich nie śledziłem), jestem głodny, to sobie wziąłem kiełbasę i jem – dodał.

Zaznaczył, że ostatecznie nie zabrał głosu podczas rozprawy. – Dzwoni do mnie strona i mówi, że o mało nie dostałem mandatu 700PLN za jedzenie kiełbasy na rozprawie, bo gdzieś tam w międzyczasie podobno mnie włączyli i na wezwanie sędzi żebym przestał jeść kiełbasę sięgnąłem po chleb – stwierdził. – Sądy w kastostanie to mem – ocenił.

Panowie świadkowie @cezarykrysztopa i @R_A_Ziemkiewicz to jacyś wygodni. Jakieś linki by chcieli i co jeszcze w ogóle... Kocha, to zadzwoni. Nawet jak nie ma numeru – ironizowała Kaja Godek.

Staszewski chce przeprosin i zadośćuczynienia

Kolejna rozprawa w procesie ma odbyć się w lutym 2026 roku. Bart Staszewski domaga się od Kai Godek przeprosin i 10 tys. zł zadośćuczynienia.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Orłoś, Budka, Kaminski, Drzewiecka i Niedźwiedzki wśród prowadzących festiwal w Opolu

Orłoś, Budka, Kaminski, Drzewiecka i Niedźwiedzki wśród prowadzących festiwal w Opolu

Paweł Burdajewicz dyrektorem marki Nissan

Paweł Burdajewicz dyrektorem marki Nissan

Magdalena Ogórek apeluje do ministra finansów o zakończenie paraliżu jej Muzeum

Magdalena Ogórek apeluje do ministra finansów o zakończenie paraliżu jej Muzeum

Rusza trasa koncertowa "Lato ZET". Będzie większa niż rok temu

Rusza trasa koncertowa "Lato ZET". Będzie większa niż rok temu

Jak inflacja wpływa na ceny akcji?
Materiał reklamowy

Jak inflacja wpływa na ceny akcji?

Temu sprzedawało nielegalne produkty. Teraz musi zapłacić 200 mln euro

Temu sprzedawało nielegalne produkty. Teraz musi zapłacić 200 mln euro