18 nowych odcinków "Miasteczka Twin Peaks", za muzykę odpowiada Angelo Badalamenti

Powstanie nie 9, lecz aż 18 nowych odcinków serialu "Miasteczko Twin Peaks".

megafon.pl / pr
megafon.pl / pr
Udostępnij artykuł:

Fani spekulują, że liczba odcinków była jednym z problematycznych punktów negocjacji pomiędzy Davidem Lynchem a stacją Showtime. Jak wiemy, strony ostatecznie doszły do porozumienia i Lynch zajmie się realizacją nowej, jak się teraz okazuje wydłużonej odsłony.

Potwierdzono również, iż Angelo Badalamenti ponownie zajmie się muzyką do serii. Kompozytor odpowiadał za ścieżkę dźwiękową do pierwszych dwóch sezonów cyklu jak również do filmu Lyncha "Blue Velvet". To właśnie Badalamenti jest kompozytorem przeboju "Falling", który zaśpiewała Julee Cruise. Piosenkę można przypomnieć sobie pod tym adresem.

Nowe odcinki trafią na antenę w 2016 roku. Zdjęcia powstaną w Snoqualmie, w stanie Waszyngton. Na potrzeby produkcji odnowiona zostanie restauracja Double R.

Oryginalne dwa sezony "Miasteczka Twin Peaks" wyemitowała w latach 1990-1991 telewizja ABC. Lynch nakręcił później długometrażowy film nawiązujący do historii - "Miasteczko Twin Peaks: Ogniu, krocz ze mną" (1992).

Badalamenti ostatnio pracował przy filmie "Stalingrad" Fiodora Bondarczuka.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy dziennikarz w Radiu 357. To były korespondent Polskiego Radia

Nowy dziennikarz w Radiu 357. To były korespondent Polskiego Radia

Sport.pl+ także na papierze. Jako magazyn o mundialu

Sport.pl+ także na papierze. Jako magazyn o mundialu

OpenAI bliżej giełdy

OpenAI bliżej giełdy

Zmiana na czele Katolickiej Agencji Informacyjnej. Nowym szefem były rzecznik Jasnej Góry

Zmiana na czele Katolickiej Agencji Informacyjnej. Nowym szefem były rzecznik Jasnej Góry

Republika ujawniła rozmowy Giertycha. Sąd: Rachoń bez tajemnicy dziennikarskiej

Republika ujawniła rozmowy Giertycha. Sąd: Rachoń bez tajemnicy dziennikarskiej

Zero do potęgi, czyli Stanowski między Chajzerem i Braunem [OPINIA]

Zero do potęgi, czyli Stanowski między Chajzerem i Braunem [OPINIA]