Operację opisała firma Recorded Future, która śledzi tę grupę pod nazwą PurpleDelta. Jej badacze zidentyfikowali co najmniej 22 sfabrykowane persony używane na platformach rekrutacyjnych i serwisach dla freelancerów. Operatorzy potrafili wysyłać ponad 60 aplikacji dziennie, niekiedy zgłaszając kilka różnych osób na to samo stanowisko.
Fałszywe profile uwiarygadniano za pomocą zdjęć wygenerowanych lub zmodyfikowanych przez AI, spreparowanych dokumentów oraz historii zawodowych tworzonych na wielu platformach.
Podczas rozmów kwalifikacyjnych kandydaci korzystali z automatycznej transkrypcji i chatbotów, czasami powtarzając odpowiedzi ChatGPT niemal słowo w słowo. Według Recorded Future byli oni prawdopodobnie aktywnie zatrudnieni w co najmniej dziesięciu organizacjach, co stwarzało ryzyko uzyskania dostępu do firmowych systemów i poufnych informacji.

Doniesienia potwierdził Departament Sprawiedliwości USA
Raport Recorded Future uwzględnia ponad 1100 firm. Nie oznacza ona jednak, że wszystkie te przedsiębiorstwa zostały skutecznie zinfiltrowane — dotyczy firm, do których wysłano aplikacje.
Szerszy proceder potwierdzają amerykańskie instytucje. Departament Sprawiedliwości USA informował o północnokoreańskich pracownikach wykorzystujących skradzione i fałszywe tożsamości do zdobywania zdalnych posad. W udokumentowanych przypadkach uzyskiwali oni dostęp m.in. do kodu źródłowego, danych firmowych i technologii objętych kontrolą eksportową.
Z kolei FBI ostrzega, że w procederze wykorzystywane są narzędzia AI, konta na portalach rekrutacyjnych, zagraniczne systemy płatności oraz pośrednicy obsługujący firmowe komputery. Zarobione w ten sposób pieniądze mają pomagać Korei Północnej w omijaniu sankcji i finansowaniu programów reżimu, w tym programu zbrojeniowego.













