Angelina Jolie krytykuje Madonnę

Angelina Jolie uważa, że Madonna postąpiła bardzo ryzykownie adoptując dziecko z Malawi.

contactmusic  - megafon.pl - kk
contactmusic - megafon.pl - kk
Udostępnij artykuł:

W październiku 2006 roku Madonna przywiozła do Wielkiej Brytanii rocznego Davida Bandę z Malawi. Wokalistka i jej mąż, Guy Ritchie, mają sprawować opiekę nad chłopcem przez 18 miesięcy, dopóki władze Malawi nie rozstrzygną, czy będą mogli legalnie adoptować dziecko.

- Madonna wiedziała jak jest w Malawi. W tym kraju nie ma prawa pozwalającego na adopcję - mówi Jolie. - Dziwię się więc, że zdecydowała się na taki krok.

Aktorka wierzy jednak, że Madonna miała dobre chęci i nie zasłużyła na taką falę krytyki.

- Jestem przerażona siłą ataków skierowanych przeciwko Madonnie - dodaje gwiazda. - Przecież najważniejsze jest w tym wszystkim dobro Davida.

Najnowszy film z Angeliną Jolie, "Dobry agent", pojawi się w Polsce 23 lutego. 29 stycznia do sklepów trafi nowe wydawnictwo królowej popu - koncertowy zestaw "The Confessions Tour".

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

TOP15 największych darczyńców zbiórki na Cancer Fighters. Marki do końca biły się o najwyższą wpłatę

TOP15 największych darczyńców zbiórki na Cancer Fighters. Marki do końca biły się o najwyższą wpłatę

Ta akcja przejdzie do historii. Łatwogang zebrał ponad ćwierć miliarda zł

Ta akcja przejdzie do historii. Łatwogang zebrał ponad ćwierć miliarda zł

Program Kanału Zero już nie nazywa się jak podcast TVN24+. Jaka jest jego widownia?

Program Kanału Zero już nie nazywa się jak podcast TVN24+. Jaka jest jego widownia?

Stream Łatwoganga rekordowy na polskim YouTube. Zebrano już ponad 110 mln zł

Stream Łatwoganga rekordowy na polskim YouTube. Zebrano już ponad 110 mln zł

TVN udostępnia za darmo już prawie 50 kanałów internetowych. Są nowości

TVN udostępnia za darmo już prawie 50 kanałów internetowych. Są nowości

Kosmetyki Jantar z kampanią "Wracam do tego, co dobre!"

Kosmetyki Jantar z kampanią "Wracam do tego, co dobre!"