SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

1,3 mln widzów obejrzało debiut „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Edward Miszczak: w telewizji jest miejsce na takie formaty

Premierowy odcinek reality-show TVN „Ślub od pierwszego wejrzenia” przyciągnął przed telewizory 1,3 mln widzów, co dało stacji pozycję lidera. TVN jest zadowolony z wyników. - Cieszymy się, że widzowie z zaciekawieniem i otwartością podeszli do tego telewizyjnego eksperymentu - wyjaśnia portalowi Wirtualnemedia.pl Edward Miszczak, dyrektor programowy TVN.

Piotr Mosak, Monika Staruch, Bogusław Pawłowski, fot. tvn Article

Ideą reality-show „Ślub od pierwszego wejrzenia” jest łączenie w pary osób, które nigdy wcześniej się nie znały i wyraziły zgodę na udział w programie. Pary dobierane są na podstawie kryteriów takich jak testy psychologiczne, wzrost czy doświadczenie życiowe. Zajmują się tym eksperci: profesor antropologii Bogusław Pawłowski, seksuolog Monika Staruch oraz psycholog Piotr Mosak.

Dobrani partnerzy spotkają się dopiero w Urzędzie Stanu Cywilnego. Ci uczestnicy, którzy odważą się powiedzieć sobie „tak”, wezmą ślub i będą musieli na miesiąc z sobą zamieszkać. Program skupi się na pokazaniu tego, jak świeżo upieczone małżeństwa poradzą sobie wspólnie ze sobą mieszkając i jak odnajdą się w codziennym życiu.

W poniedziałek o godz. 22.30 stacja TVN wyemitowała pierwszy odcinek „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Premierowy odcinek obejrzało średnio 1,3 mln widzów, co dało stacji 14,1 proc. udziału w grupie 4+ i pozycję lidera w tym paśmie. Program był popularny w grupie komercyjnej 16-49 - śledziło go 835 tys. widzów, a jego udział wyniósł 19,07 proc.

- „Ślub od pierwszego wejrzenia” to jeden z bardziej kontrowersyjnych programów z jakim się spotkałem. Sprawdził się w kilku miejscach na świecie, jesteśmy ciekawi jak się przyjmie u nas. Pierwszy odcinek pokazał, że w telewizji jest miejsce również na takie tematy - komentuje w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Edward Miszczak, dyrektor programowy Grupy TVN.

Show miał zadebiutować miesiąc temu. Stacja TVN przesunęła jednak premierę na październik, pozostawiając ten sam dzień i pasmo emisji - poniedziałek, godz. 22.30.

- W tej ramówce ponownie sięgnęliśmy po programy z gatunku reality - „Azja Express” i „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Wyniki oglądalności obydwu świadczą o tym, ze ten gatunek nadal ma się dobrze i był to słuszny kierunek - tłumaczy nam Edward Miszczak.

Program zrealizowany został na bazie duńskiego formatu „Gift Ved Forste Blik”, który pod angielskim tytułem „Married at First Sight” zyskał sporą popularność m.in. w USA, gdzie format ten był produkowany przez A+E Networks (amerykańską wersję show polscy telewidzowie mogą oglądać w tej chwili na antenie Lifetime pod tytułem „Małżeństwo od pierwszego wejrzenia”).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: 1,3 mln widzów obejrzało debiut „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Edward Miszczak: w telewizji jest miejsce na takie formaty

6 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Burg
Tak "widzowie podeszli z zaciekawieniem i otwartością[...]"...Panie Miszczak, informuję pana że bardzo się pan mylisz. Program leciał u mnie tylko dlatego, że zadziałało tzw. przyzwyczajenie. W połowie emisji zagłuszałem audycję muzyką puszczaną z komputera. Nudny, idiotyczny, nieciekawy. Z nastawieniem na sztuczną kontrowersję i z uczestnikami-idiotami, którzy chyba nie przeszli eliminacji do Rolnik Szuka Żony, więc wkręcili się do Pana. Jak rozumiem "eksperci" obwąchują wcześniej swoich przyszłych partnerów oraz robią im testy. Przecież nie marnowaliby czasu na niepewny związek.. Jeśli tak jest, to zapewne podczas nagrań byli na przepustce z psychiatryka. Tu w ogóle nie chodzi o jakieś szokowanie. To absolutnie nie jest szokujące ani niemoralne. Grupa idiotów poszła kompromitować się w telewizji. To niemal jak słynny duet Ł. "Haniuuuu" Jemioł i wymieniona już "Haniiiiaaa". jednak tamten program jestem w stanie jeszcze obejrzeć. Nie jest to może śmieszne, ale przynajmniej coś się dzieje i o coś w tym chodzi. Debiut był do bólu nudny, śmierdział ustawkami np. rodzice byli wielce zaskoczeni formułą programu...Jasne, nie pisnęła ta tipsiara ani słowa wcześniej. Nudny, beznadziejny program. Nie wmawiajcie ludziom, że są ciekawi takich berbeluchów. Nie są, możecie je sobie spakować w kartonik i wcisnąć w tyłek jankeskim prezesom.
27 25
odpowiedź
User
telewidz
Trochę z innej beczki: Dlaczego polska wersja programu "Damy i wieśniaczki" na TTV jest nieobecna na Playerze? Co się stało, że nie można go zobaczyć online?
22 9
odpowiedź
User
awa
Panie Miszczak, niech Pan pokaże jakieś dobre porno albo transmisję z egzekucji, to też będzie wysoka oglądalność. Czy to również Pan odczyta jako akceptowalność formatu w TVN? Od "Big Brothera" sprzyja Pan niskim instynktom i złym gustom.
24 16
odpowiedź