SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Ambasador Węgier odwołała wywiad w TVP Info, „Gazeta Polska” apeluje: mimo postawy Orbána jedźcie z nami do Budapesztu

Nowa ambasador Węgier w Polsce odwołała wywiad w piątkowym wydaniu „Czterech stron” w TVP Info. Natomiast redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i szef klubów „GP” apelują do czytelników, by mimo niepoparcia przez władze Węgier polskiego rządu w sprzeciwie wobec wyboru Donalda Tuska na drugą kadencję w Radzie Europejskiej nie wycofywali się z corocznego wyjazdu na Węgry z okazji rocznicy rewolucji węgierskiej.

Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”, wiceprezes Telewizji Republika Article

Donald Tusk został w czwartek podczas szczytu Unii Europejskiej wybrany na drugą kadencję na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej. Sprzeciw wobec tego wyraził tylko polski rząd, nie poparło go w tym żadne inne państwo UE, w tym kraje Grupy Wyszehradzkiej: Czechy, Słowacja i Węgry.

Część zwolenników PiS była rozczarowana zwłaszcza postawą rządu Węgier, którego przedstawiciele wcześniej deklarowali, że sprzeciwią się ewentualnym propozycjom sankcji na nasz kraj. Na facebookowym profilu premiera Węgier Viktora Orbána pojawiło się sporo krytycznych komentarzy napisanych przez polskich internautów.

W piątek po południu w programie „Cztery strony” w TVP Info gościem miała być Orsolya Zsuzsanna Kovács, ambasador Węgier w Polsce. Samuel Pereira, wicedyrektor stacji ds. publicystyki, poinformował, że odwołała swoją wizytę w programie.

Orsolya Zsuzsanna Kovács była natomiast gościem programu „Bez retuszu” pokazanego w TVP Info w niedzielę wieczorem.

W przyszłym tygodniu na Węgrzech będzie obchodzone święto narodowe - przypadająca 15 marca rocznica rewolucji węgierskiej. Miał w nich brać udział polski wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak, jego wizytę zaplanowano w dniach 14-16 marca. W piątek po południu biuro prasowe MSZ podało, że wizyta została przełożona na późniejszy termin z uwagi na inne zobowiązania wiceministra.

W obchodach rocznicy rewolucji węgierskiej co roku biorą udział czytelnicy „Gazety Polskiej”, przede wszystkim ci działający w Klubach „Gazety Polskiej”. Ryszard Kapuściński, prezes Klubów „GP”, w piątek poinformował, że kierownictwo organizacji dostaje wiele telefonów dotyczących najbliższego wyjazdu w kontekście niepoparcia stanowiska polskiego rządu przez władze węgierskie.

- Musicie Państwo pamiętać, że jedziemy tam przede wszystkim spotkać się z naszymi przyjaciółmi z Węgier. Najważniejsze uroczystości dla nas odbędą się przy pomniku gen. J. Bema i pod pomnikiem Katyńskim gdzie upamiętnimy pomordowanych w Katyniu. W obu uroczystościach będą brali udział Węgrzy razem z wysokimi dostojnikami państwowymi - podkreślił Kapuściński w komunikacie zamieszczonym na stronie Klubów „Gazety Polskiej”. - Nie jestem upoważniony do komentowania głosowania Viktora Orbána popierającego Tuska, mam tylko nadzieję, że w najważniejszych sprawach dla Europy nadal będziemy razem. Widocznie niektórzy uznali, a mam tutaj na myśli szefów rządów Słowacji, Czech i Węgier czyli Grupy Wyszehradzkiej, że są ważniejsze sprawy do załatwienia w Europie, a nie kruszenie kopii o mało znaczące stanowisko dla Donalda Tuska - dodał.

Z kolei Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”, w wypowiedzi dla Niezalezna.pl, podkreślił, że zwolennicy tych pism jeździli w marcu na Węgry nie żeby wyrazić poparcie dla tamtejszego rządu. - Jedziemy pod pomnik katyński i smoleński, który był bodajże jednym z pierwszych, które powstały w Budapeszcie. Jest to tradycja coroczna - stwierdził.

Sakiewicz zaapelował, żeby nie mieszać bieżącej polityki do spraw tradycji i historii. - Reakcja obrażania się jest sprzeczna z polskim interesem narodowym. Musimy mieć sojuszników, musimy ich szukać i na Węgrzech i w Wlk. Brytanii i wśród Bałtów i na Ukrainie i w Stanach Zjednoczonych. Wszędzie tam, gdzie możemy mieć jakieś wspólne interesy. Jeżeli się będziemy zachowywać inaczej, to będzie to objaw naszej obywatelskiej niedojrzałości - ocenił. - Rozumiem emocje tych, którzy czują się urażeni. Orbán reprezentuje interesy węgierskie, my reprezentujemy interesy polskie. Jest wspólnota tych interesów i trzeba ją rozbudować. Ja dlatego, dla polskich interesów, jadę na Węgry - dodał szef „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Ambasador Węgier odwołała wywiad w TVP Info, „Gazeta Polska” apeluje: mimo postawy Orbána jedźcie z nami do Budapesztu

20 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Alexander Wielki.
Wiadomo ze pojada żeby się na friko nażreć i nachlać.
53 29
odpowiedź
User
oj
komentarze poważne nie są dobrym komentarzem. nie znam sprawy czyli mnie tam nie było. jak się skończyło tak się skończyło. jedziemy dalej myślę. ludzie mają większe wyobrażenia o rzeczach które aż takie wielkie nie są. proces który ruszył jakiś czas temu i był prowadzony przez ludzi bez wizji. głownie z polskiej strony. przecież wszyscy się kochamy jednak każdy dba o swoje. mimo wszystko
10 19
odpowiedź
User
oj
dopłaty są efektem czegoś. one nie są na zawsze i tak sobie. a niektórzy tak rozumują. że tam rozdają...
14 11
odpowiedź
User
HD
Ambasador Węgier poznał się na profesjonalizmie i obiektywizmie TVPiS Info i takich jak Pereira, rzecznik Rachoń i Paczuska.
39 27
odpowiedź
User
Andrzej
Interesy, interesami, ale jak mnie uczono za młodu przyjaźnie są najwazniejsze. Przyjaciek to ten, który zawsze, nawet jeśli sprawa jest beznadziejna stoi zawsze przy swoim przyjacielu., Przyjaźń to związek szczególny. Wegry zawsze tak b yły postrzegane. Tymczasem nie dość, że przyjaciel skłamał to zostawił nas.
29 33
odpowiedź