SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Andrzej Stankiewicz: faktur dla firmy Mateusza Kijowskiego nie chciały opublikować media bliskie KOD-owi

Publicysta Onetu Andrzej Stankiewicz stwierdził, że faktury z płatnościami Komitetu Obrony Demokracji dla firmy jego lidera Mateusza Kijowskiego dostało wcześniej kilka redakcji, które nie chciały ich opublikować, bo wcześniej mocno wspierały KOD.

Andrzej Stankiewicz Article

W środę wieczorem Onet i „Rzeczpospolita” poinformowały, że w ub.r. przez kilka miesięcy firma Mateusza Kijowskiego i jego żony wystawiła faktury na ponad 90 tys. zł za usługi informatyczne dla Komitetu Obrony Demokracji. O sprawie obszernie informowały w czwartek i piątek media, Kijowski przedstawił swoje wyjaśnienia w wielu programach publicystycznych.

Dyrektor programowy Onetu Bartosz Węglarczyk szybko wyjaśnił, że autorzy zamieszczonego przez portal artykułu na ten temat, Andrzej Gajcy i Janusz Schwertner, w środę dowiedzieli się, że inne redakcje dostały już te faktury i szybko dotarli do dokumentów oraz opisali całą sprawę. - Faktury wystawione przez p. Kijowskiego KOD-owi trafiły w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin do co najmniej trzech redakcji w Warszawie. Nie było wśród nich Onetu. Dwie z nich nie podjęły się pracy w tej sprawie - dlaczego, to nie moja sprawa - stwierdził Węglarczyk.

Na portalach społecznościowych ludzie z branży mediów zaczęli zastanawiać się, które redakcje mimo otrzymania tych faktur nie opisały ich. Marcin Dobski, dziennikarz który opisał tę sprawę w „Rzeczpospolitej”, zasugerował na Twitterze, że dokumenty dostała też jedna z redakcji w Agorze, ale szybko usunął ten wpis.

Szefowie redakcji „Gazety Wyborczej” podkreślili, że nie dostali tych dokumentów. - Informowaliśmy o tej sprawie na stronie Wyborcza.pl w nocy ze środy na czwartek, powołując się na artykuły opublikowane w serwisie internetowym „Rzeczpospolitej” i na portalu Onet.pl. To stamtąd dowiedzieliśmy się o całej sytuacji, więc nieprawdziwe są informacje przekazywane na ten temat przez niektórych dziennikarzy - przekazała portalowi Wirtualnemedia.pl redakcja „GW”.

To, że kilka redakcji wcześniej dostało te dokumenty, potwierdził publicysta Onetu Andrzej Stankiewicz w sobotę w programie „Salon dziennikarski” w TVP Info. - Niektóre redakcje nie chciały tego opublikować - powiedział. - Mam wrażenie, że mamy taki poziom konfliktu politycznego, że u niektórych ludzi, w niektórych mediach pewnych rzeczy napisać nie można, tak jak to było w tym przypadku, kiedy niektóre redakcje uznały, że nie uderzą w Kijowskiego - ocenił.

Stankiewicz nie chciał powiedzieć, o które redakcje chodzi. - Oczywiście nie powiem tego. Nie złapałem nikogo za rękę - wyjaśnił. - Widzowie mogą mi zaufać lub nie. Były to redakcje, które są blisko z KOD-em i dlatego te teksty się nie ukazały - dodał publicysta Onetu.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Andrzej Stankiewicz: faktur dla firmy Mateusza Kijowskiego nie chciały opublikować media bliskie KOD-owi

21 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Kolega
Wiem, ale nie powiem.

Kogoś mi to przypomina :)

Oj Andrzejku nie ładnie, nie ładnie tak rzucać oskarżenia bez żadnych dowodów. Tak u Ciebie wygląda dziennikarstwo?
74 61
odpowiedź
User
miłego_weekendu
Lista jest przecież dość krótka. Wiadomo, że odpadają wszystkie redakcje prawicowe a pozostałych nie ma aż tak wiele, by móc się jakoś bardzo pomylić. Dobrze, że prawda wyszła na jaw. Może niektórzy ludzie otworzą oczy dzięki temu.
60 23
odpowiedź
User
Są cztery media główne KODziarskie
Czyli GW, Newsweek, Polityka i TVN.
74 24
odpowiedź
User
Newsman
Przykro mi panie Stankiewicz, ale po pana wizytach u Adamczyka, po zapraszaniu do siebie Czarneckiego, stracił pan nie tylko moje zaufanie, stracił pan nawet kredyt na nie.
75 68
odpowiedź
User
Crnd
Dziennikarz ma obowiązek informować o niewygodnych faktach. Jednakże gdy nie jest w stanie udowodnić swojej tezy powinien milczeć, bo się osmiesza i upodabnia do polityków. I nie wiem, które to miałyby być redakcje, bo TVN i GW obszernie o tym informowały.
28 55
odpowiedź