Bartosz Wysocki za Przemysława Bartkowiaka w Gazeta.pl

Bartosz Wysocki objął stanowisko dyrektora sprzedaży Grupy Gazeta.pl, które poprzednio zajmował Przemysław Bartkowiak. Wysocki pracuje w Agorze od 6 lat.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Jako dyrektor sprzedaży Grupy Gazeta.pl Bartosz Wysocki będzie nadzorował obsługę agencyjną i działalność sieci sprzedaży internetowej Agory. Poprzednio to stanowisko przez 4 lata zajmował Przemysław Bartkowiak, który z końcem sierpnia odszedł z firmy.

grafika

Bartosz Wysocki w Agorze pracuje od 2005 roku. Początkowo był dyrektorem ds. klientów strategicznych pionu internetowego, odpowiadając za współpracę z największymi domami mediowymi, a także agencjami internetowymi. Potem jako zastępca dyrektora ds. klientów strategicznych w „Gazecie Wyborczej” brał m.in. udział w stworzeniu wzorowanej na rynkach Europy zachodniej grupy specjalistów w zakresie kreowania nowoczesnych rozwiązań mediowych.

Ogółem z branżą reklamową Wysocki jest związany od 9 lat. Karierę zaczynał w agencji reklamowej V&P, gdzie przez 4 lata odpowiadał za dział obsługi klienta, a przez ostatnie pół roku pracy - także za dział strategii. Studia ukończył na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu
Materiał reklamowy

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP