SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Bauer wygrał w sądzie z Edipresse. „Przeprosiny i 100 tys. zł”

Edipresse Polska przegrało proces o ochronę dóbr osobistych i zakazanie czynów nieuczciwej konkurencji, wytoczony przez Wydawnictwo Bauer. Spółka musi przeprosić konkurenta w mediach i wpłacić 100 tys. zł na cel społeczny. Nie zgadza się jednak z wyrokiem i zapowiada apelację.

Article

Sprawa będąca przedmiotem sporu sądowego zaczęła się na konferencji prasowej Edipresse, która miała miejsce 19 września 2011 roku. Podczas spotkania z dziennikarzami  przedstawiciele Edipresse poinformowali, że są przekonani, iż ówczesna redaktor naczelna magazynu Bauera “Show” Anna Janicka przekazała temu wydawnictwu rozwiązania z projektu opracowanego przez Edipresse pisma „Flesz” (weszło na rynek 9 października 2011 roku). Janicka pracowała nad tym projektem podczas rocznego zatrudnienia w Edipresse. Zdaniem przedstawicieli tego wydawnictwa, koncepcję „Flesza” Bauer miał wykorzystać przy wprowadzeniu działu “Show Style” w magazynie “Show”, co miało miejsce w połowie sierpnia 2011 roku (dowiedz się więcej).

Wydawnictwo Bauer tuż po konferencji zdecydowanie zaprzeczyło zarzutom konkurenta, a w listopadzie 2011 roku skierowało przeciw Edipresse Polska pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie.

Spółka wniosła o zakazanie Edipresse naruszania swojego dobrego imienia, renomy i pozytywnego wizerunku „poprzez wygłaszanie w jakiejkolwiek formie, w tym zwłaszcza rozpowszechnianie w mediach tradycyjnych albo elektronicznych nieprawdziwych twierdzeń, komentarzy albo sugestii co do posłużenia się przez Wydawnictwo Bauer jakimikolwiek rozwiązaniami, koncepcjami, ideami Edipresse Polska S.A., związanymi z czasopismem "Flesz. Gwiazdy & Style", przy wprowadzaniu zmian do czasopisma "Show”. Bauer zażądał przeprosin oraz zasądzenia od Edipresse Polska kwoty 100 tysięcy złotych na cele charytatywne (dowiedz się więcej).

W czwartek Sąd Okręgowy ogłosił wyrok w tej sprawie, przyznając, że rację w sporze ma Wydawnictwo Bauer. Nakazał on Edipresse Polska opublikowanie przeprosin w kilkunastu tytułach prasowych i serwisach internetowych, m.in. w największych polskich dziennikach.

Sąd zakazał jednocześnie Edipresse rozpowszechniania w mediach nieprawdziwych komentarzy albo sugestii w wyżej opisanej sprawie. Zgodnie z wyrokiem, wydawnictwo musi też wpłacić 100 tys. złotych na rzecz Fundacji Warszawskie Hospicjum dla dzieci.

Edipresse Polska poinformowało wczoraj, że nie zgadza się z wyrokiem sądu okręgowego. - W najgłębszym przekonaniu Edipresse nie doszło do naruszenia dóbr osobistych Wydawnictwa Bauer podczas  konferencji prasowej 19 września 2011 roku, na której Edipresse informował  o wejściu na rynek swojego nowego czasopisma - napisała spółka w komunikacie przesłanym do portalu Wirtualnemedia.pl. Ponieważ wyrok nie jest prawomocny, Edipresse zapowiedziało, że się od niego odwoła.

Dodajmy, że również Anna Janicka pozwała o ochronę dóbr osobistych Edipresse Polska, a Sąd Okręgowy w Warszawie w ramach postępowania zabezpieczającego, zakazał Edipresse rozpowszechniania jakichkolwiek twierdzeń godzących w jej dobre imię. Ten proces cały czas się toczy.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Bauer wygrał w sądzie z Edipresse. „Przeprosiny i 100 tys. zł”

6 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
literówka
proces o ochronę dób osobistych ?
proces o ochronę dóbr osobistych
8 8
odpowiedź
User
zdziwiona
szczególnie renoma w przypadku Flesza jest ciekawostką. Uśmiałam się jak norka ;) A Party to pismo opinii pewnie ;)
12 14
odpowiedź
User
Do zdziwionej
Kdo se směje naposledy, ten se směje nejlépe...
8 8
odpowiedź
User
Eliza
Ciekawa sprawa - Szajspresse, które UKRADŁO pomysł na pismo SRARTY (m.in.!) śmiało w ogóle coś komuś zarzucić. W 2006 r. pewna Pani, która baaardzo awansowała dzięki wprowadzeniu na rynek SRARTY zrobiła tak: zaprosiła na interview, zachwyciła się stworzoną już koncepcją magazynu, który osoba naiwnie jej podała na tacy licząc na zatrudnienie, potem zadała pewne "zadania" (np. opracowanie właśnie działu STYL ŻYCIA w piśmie FIFA). Osoba zaproszona oczywiście poszła na bruk, pani przedstawiła koncepcję w SZAJSPRESSE na SRARTY jako swoją (nawet nazwę SRARTY ukradła! to była nazwa jednego z głównych działów w projekcie osoby naiwnej). I nie było przepraszam, ani nic, ani 100 tys. zł zadośćuczynienia. Ciekawe, czy Pan Prezes kiedykolwiek wiedział, że pomysł na SRARTY został ukradziony. Nie zaciekawiło go, że pisemko "SRARTY" było tworzone od ok. 2005 r. i dopiero w 2006 r. nastąpił nagły zwrot akcji i pojawiła się inna koncepcja pod hasłem (RÓWNIEŻ WYMYŚLONYM przez autorkę projektu) "ŻYCIE GWIAZD"??? SZAJSPRESSE - szkoda, że nie poszłam do sądu!!!
25 15
odpowiedź
User
cdr
Urażona niewinność najprymitywniej zarządzanego wydawnictwa w Polsce, teoria spiskowa. Dlaczego mnie to nie dziwi? Rżną wszystko z innych tytułów - w tym przypadku słowo "tytuł" to zdecydowana przesada a przede wszystkim sami z siebie. Może ktoś mi powie czym się różni CHŁAMPARTY od CHŁAMAFTERPARTY?Każdego minimalnie kreatywnego pracownika zgnoją strażniczki swoich stołków bez krzty polotu, wyobraźni, jakichkolwiek zainteresowań, przekonane o swojej wyższości. W Szajspresse nie ma prawa powstać żadna koncepcja żadnego tytułu, bo to jest środowisko naczeln(iczek poczty) dowodzących stadem zastraszonych matołów i matoliic.
13 16
odpowiedź