SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

UOKiK sprawdza „Tarczę Antyinflacyjną” w Biedronce. „Może być nieopłacalna i uciążliwa”

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podjął postępowanie wyjaśniające dotyczące rozpoczętej w sklepach Biedronka promocji cenowej „Tarcza Antyinflacyjna”. - Skorzystanie z „Tarczy Biedronki Antyinflacyjnej” może być dla konsumentów nieopłacalne i uciążliwe. Sprawdzimy, jak klientom przedstawiane są benefity wynikające z promocji i zasady uczestnictwa w akcji - zapowiada prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Article

W ramach promocji „Tarcza Antyinflacyjna” Biedronka zobowiązała się, że do końca czerwca nie zmienią się ceny 150 wskazanych produktów. Akcję wspiera kampania reklamowej, w której sieć zapewnia: „Jeśli na naszej liście 150 najczęściej kupowanych produktów znajdziecie produkt w niższej cenie regularnej w innym sklepie ZWRÓCIMY WAM RÓŻNICĘ”.

UOKiK: w „Tarczy Antyinflacyjnej” wiele warunków do otrzymania zwrotu

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował w czwartek o rozpoczęciu postępowania wyjaśniającej, w którym zamierza sprawdzić, czy przekaz kampanii reklamowej pokrywa się z warunkami określonymi w regulaminie promocji.

W komunikacie UOKiK zauważył, że klienci, którzy chcieliby w ramach „Tarczy Antyinflacyjnej” uzyskać zwrot różnicy w cenach, muszą spełnić wiele warunków.

„Przykładowo powinni w tym samym tygodniu kupić produkt w Biedronce i - taniej - w innym, określonym w regulaminie, konkurencyjnym sklepie. Ponadto dowody zakupu muszą wysłać do spółki pocztą tradycyjną, opłacając koszty listu. Z kolei zwrot różnicy w cenie możliwy jest tylko w formie e-kodu na zakupy w Biedronce, który będzie ważny przez 7 dni” - opisano.

- Skorzystanie z „Tarczy Biedronki Antyinflacyjnej” może być dla konsumentów nieopłacalne i uciążliwe. Sprawdzimy, jak klientom przedstawiane są benefity wynikające z promocji i zasady uczestnictwa w akcji. Zweryfikujemy również twierdzenie spółki o tym, iż warunkami promocyjnymi objęto najczęściej kupowane produkty, wskazane w regulaminie promocji. W tym celu wszcząłem postępowanie wyjaśniające. Weźmiemy w nim pod lupę materiały reklamowe stosowane przez przedsiębiorcę, formę ich udostępniania, a także warunki zawarte w regulaminie akcji promocyjnej Biedronki - zapowiada Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

- Przedsiębiorcy muszą pamiętać o tym, że konsumenci mają prawo do rzetelnej, jasnej i pełnej informacji, nie mogą być wprowadzani w błąd, a hasła reklamowe tego rodzaju akcji promocyjnych powinny odzwierciedlać ich rzeczywiste warunki - dodaje.

Co na to właściciel Biedronki? - Procedura zwrotu różnicy w wypadku znalezienia tego samego lub porównywalnego produktu w jednym z konkurencyjnych sklepów w niższej regularnej cenie wynika z konieczności weryfikacji prawdziwości zgłoszeń oraz eliminacji ewentualnych nadużyć. Co najważniejsze dla klientów, Biedronka gwarantuje niezmienność cen produktów z naszej listy do końca czerwca, nawet pomimo zwiększającej się presji inflacyjnej - podkreśla Arkadiusz Mierzwa, dyrektor ds. komunikacji sieci Biedronka, w oświadczeniu przekazanym portalowi Wirtualnemedia.pl.

- Nadrzędnym celem akcji „Tarcza Biedronki Antyinflacyjna" jest zapewnienie klientom jak najniższych cen oraz gwarancja ich niezmienności do końca czerwca dla 150 najpopularniejszych produktów z naszej listy. Dzięki tej akcji Biedronka aktywnie walczy z inflacją, jako lider rynku wytyczając kierunki, którymi następnie podążają nasi konkurenci. Na naszej liście 150 produktów znalazły się najpopularniejsze produkty w poszczególnych kategoriach, m. in. bułka kajzerka, cukier biały, jaja ściółkowe, mleko świeże, masło czy pieluchy - wylicza.

UOKiK zaznacza, że postępowanie wyjaśniające toczy się w sprawie, a nie przeciwko Jeronimo Martins Polska. Jeśli w jego trakcie okaże się, że są podstawy do postawienia firmie zarzutów naruszania zbiorowych interesów konsumentów lub stosowania klauzul niedozwolonych, prezes UOKiK może wszcząć postępowanie właściwe. W takim przypadku przedsiębiorcy grożą kary finansowe w wysokości do 10 proc. rocznego.

Jak Biedronka reklamuje „Tarczę Antyinflacyjną”

W komunikacie informującym o „Tarczy Antyinflacyjnej” Biedronka podkreśliła, że w ramach promocji do końca czerwca nie zmienią się ceny 150 popularnych produktów z różnych kategorii:
- pieczywo,
- wędliny, mięso i ryby,
- nabiał,
- owoce i warzywa,
- dania gotowe,
- soki i napoje,
- środki czystości.

- Jeżeli którekolwiek z produktów z naszej listy będzie miało niższą, regularną cenę w innym sklepie, Biedronka zwróci Ci różnicę - podkreślono w komunikacie.

Zaznaczono, że limit zakupu danego produktu uprawniającego do zwrotu różnicy w cenie wynosi 20 sztuk lub kilogramów dziennie. Jako sklep konkurencyjny uznaje się jedną z 15 sieci sklepów określonych w regulaminie promocji.

 

W kampanii reklamującej ofertę występują pracownicy Biedronki z różnych stanowisk, mówią o poszczególnych kategoriach produktów, których dotyczy „Tarcza Biedronki - Antyinflacyjna”.

Na końcu spotów zamiast wykorzystywanego od lat sloganu Biedronki „Codziennie niskie ceny” pojawia się hasło „Codziennie razem”.

 

- Filmy z naszym udziałem trudno nazwać elementem kampanii marketingowej, bo nie o marketing tu chodzi. Będąc świadomymi, że żyjemy w dobie rosnącej inflacji i zmieniającej się rzeczywistości, chcemy dać klientom poczucie stabilizacji, publicznie gwarantując, że w sieci sklepów Biedronka cena ponad 150 najważniejszych produktów nie zmieni się do czerwca. Wspomniane produkty mają również gwarancję najniższej ceny, która oznacza zwrot różnicy, jeżeli gdziekolwiek cena regularna porównywalnych produktów byłaby niższa - podkreślił Grzegorz Pytko, dyrektor handlowy Biedronki.

Biedronka najpierw podniosła ceny o 20 proc., potem obniżyła o 5 proc. VAT

Pod koniec stycznia Biedronka ogłosiła, że od 31 stycznia ceny ponad 3 tys. produktów zostaną w niej obniżone o 5 proc. w związku z zawieszeniem podatku VAT na żywność w ramach tzw. tarczy antyinflacyjnej. Przy czym tydzień wcześniej sieć podwyższyła ceny wielu produktów nawet o ponad 20 proc.

W ub.r. sieć Biedronka zanotowała 14,54 mld euro przychodów, o 11 proc. więcej niż przed rokiem. Na koniec roku miała 3 250 sklepów, po wzroście w ciągu roku o 135.

W br. firma przyspieszyła podwyżki pensji dla pracowników centrali, biur regionów oraz centrum usług wspólnych.

Biedronka z dwoma grzywnami od UOKiK

W grudniu 2020 roku prezes UOKiK nałożył ponad 723 mln zł kary na Jeronimo Martins Polska. Ocenił, że firma z wykorzystaniem rabatów retrospektywnych nieuczciwe zarabiała kosztem dostawców produktów spożywczych, głównie owoców i warzyw. To rekordowa kara od UOKiK-u za nadużywanie pozycji rynkowej w relacjach biznesowych.

Jeronimo Martins Polska podkreśliło, że nie zgadza się z zarzutami i odwoła się do sądu. Swoje stanowisko firma przedstawiła w formie ogłoszenia w wielu tytułach prasowych.

Pod koniec grudnia prezes UOKiK wszczął postępowania wyjaśniające dotyczące polityki rabatowej stosowanej wobec dostawców produktów rolno-spożywczych przez firmy Kaufland Polska Markety, Eurocash (kontroluje m.in. sieci sklepów ABC, Delikatesy Centrum, Lewiatan, Gama, Groszek i Euro Sklep) oraz SCA PR Polska (właściciel Intermarche).

Natomiast wiosną ub.r. prezes UOKiK nałożył na Jeronimo Martins Polska 60,1 mln zł kary za wprowadzanie klientów sklepów Biedronka w błąd co do kraju pochodzenia warzyw i owoców. Firma w przesłanym do mediów oświadczeniu zapowiedziała odwołanie się od decyzji, zaznaczyła, że rozważa pozwy przeciw Skarbowi Państwa i UOKiK. https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/biedronka-sklepy-jeronimo-martins-kara-uokik-owoce-i-warzywa

Dołącz do dyskusji: UOKiK sprawdza „Tarczę Antyinflacyjną” w Biedronce. „Może być nieopłacalna i uciążliwa”

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
joł
UOKiK mógłby sprawdzić "promocyjne ceny" w Kauflandzie, niezmiennie promocyjne od lat.
odpowiedź
User
widz555
Jaki ten urząd zapracowany, żeby Polakom żyło się lżej.
Chyba zasłużyli na 20% podwyżki.
odpowiedź
User
~jajaja
nie to co tarcza "antyinflacyjna" vateusza
odpowiedź