SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Dziennikarki TV Biełsat skazane na dwa lata kolonii karnej

Sąd w Mińsku skazał w czwartek dwie dziennikarki Biełsatu Kaciarynę Andrejewą i Darię Czulcową na dwa lata więzienia w kolonii karnej za „organizację zamieszek”. Reporterki zostały ukarane za prowadzenie relacji internetowej z mitingu. Ich proces uznano za polityczny.

Kaciaryna Andrejewa i Daria Czulcowa na ławie oskarżonychArticle

Oprócz wymierzenia kary więzienia, sędzia Natalla Buhuk nakazała konfiskatę sprzętu technicznego, którego dziennikarki używały w pracy, a także zniszczenie ich osobistych notatników i innych przedmiotów.

Skazane dziennikarki będą mogły zachować przedmioty zabrane im podczas przeszukania (laptopy, pendrive’y, telefony komórkowe), a także drobne kwoty na ich rachunkach bankowych.

Kara więzienia za relację internetową

Kaciaryna Andrejewa i Daria Czulcowa zostały zatrzymane 15 listopada, kiedy prowadziły relację internetową z mitingu upamiętniającego Ramana Bandarenkę - działacza opozycji pobitego na śmierć. Przez ostatnie trzy miesiące przebywały w areszcie.

Zostały oskarżone o „organizację i przygotowywanie działań rażąco naruszających porządek publiczny”, za co zgodnie z białoruskim Kodeksem karnym grozi do trzech lat więzienia.

To pierwszy na Białorusi proces i wyrok skazujący dla dziennikarzy w sprawie karnej związanej z protestami przeciwko sfałszowaniu wyników wyborów prezydenckich z sierpnia ub.r.

Jak podała TV Biełsat, akt oskarżenia dziennikarek przygotowała 22-letnia prokurator Alina Kasjanczyk, która jeszcze dwa lata temu odbywała staż. Jesienią ub.r. była oskarżycielką w sprawie napisu „Nie zapomnimy” wykonanego na chodniku w miejscu śmierci uczestnika demonstracji opozycji. Dwie osoby zostały za to skazane na dwa lata w kolonii karnej, a trzy - na prace przymusowe poza miejscem zamieszkania.

Z kolei orzekająca w procesie dziennikarek sędzia Natalla Buhuk w postępowaniach sądowych od wyborów z sierpnia ub.r. skazała 44 uczestników protestów na łącznie 499 dni aresztu.

Apele o uwolnienie dziennikarek Biełsatu

Aresztowanie i oskarżenie dziennikarek TV Biełsat skrytykowało wiele organizacji zajmujących się mediami i wolnością słowa, a także prawami człowieka. Takie stanowisko zajęły m.in. Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy, PEN-Club Białorusi, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, Europejska Federacja Dziennikarzy, brytyjska organizacja Article 19 i Reporterzy bez Granic.

W czwartek przed południem, zaraz po ogłoszeniu wyroku skazującego, Reporterzy bez Granic potępili decyzję sądu i wezwali do natychmiastowego uwolnienia dziennikarek.

- Skazanie dziennikarek @Belsat_TV-jedynej wolnej telewizji nadającej w jęz. białoruskim, to nie tylko atak na wolność mediów i łamanie praw człowieka, to działanie na szkodę całego społeczeństwa i państwa białoruskiego. To podważenie fundamentalnych wartości cywilizowanego świata - ocenił po południu na Twitterze Marcin Przydacz,

Press Club: wyrok to zbrodnia sądowa

Press Club Polska w oświadczeniu wyrok skazujący dziennikarki Biełsatu określił jako „zbrodnię sądową”. - Rękami reżimowych prokuratorów i sędziów Aleksandar Łukaszenka gwałci wolność słowa i swobodę wykonywania zawodu dziennikarza, a w efekcie prawo białoruskich obywateli do otrzymywania prawdziwych informacji. To, co w państwie prawa nazywa się wolnością słowa, dla białoruskiego reżimu jest „organizacją i przygotowywaniem działań rażąco naruszających porządek publiczny” - tak bowiem brzmi zarzut, na podstawie którego wydano skazujący wyrok - skomentowała organizacja.

Skazanym dziennikarkom wyraziła „najwyższy szacunek”, podkreślając, że „płacą bowiem bardzo wysoką cenę tylko za to, że poważnie traktowały swoją zawodową misję służby społeczeństwu”.

- Europejskich decydentów wzywamy zaś do nakładania sankcji na konkretne osoby - prokuratorów, sędziów, pracowników aparatu bezpieczeństwa, którzy swoimi działaniami przyczyniają się do wydawania wyroków, które są nimi tylko z nazwy, a w istocie - brutalnymi, pozbawionymi podstaw prawnych i faktycznych represjami - zaapelował Press Club Polska.

Zwrócił uwagę, że toczą się obecnie wyroki dziewięciorga dziennikarzy i pracowników niezależnych białoruskich mediów i organizacji dziennikarskich. - Nie mamy wpływu na białoruski reżim, ale to co możemy, to nieustannie i głośno przypominać o losie szykanowanych. Dlatego, podobnie jak o dotychczasowych represjach, powiadomimy o tym i o kolejnych wyrokach Komisję Europejską, Radę Unii Europejskiej, Europejską Federację Press Clubów, Międzynarodowe Stowarzyszenie Press Clubów - zapowiedziała organizacja.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Dziennikarki TV Biełsat skazane na dwa lata kolonii karnej

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Sebastian
To co dzieje się na Białorusi to jest po prostu masakra
odpowiedź
User
wwww
biedne :( szacun za ich prace
odpowiedź
User
Gość X
Nie było żadnych zamieszek.
Łukaszenka w ich miejsce powinien tam trafić.
odpowiedź