SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Bogdan Zdrojewski: projekt KRRiT ma wady i nie trafi do Sejmu

Minister kultury Bogdan Zdrojewski ujawnił, że przygotowany przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji projekt nowelizacji ustawy medialnej  nie zostanie skierowany do Sejmu. Jest bowiem kontrowersyjny i ma wady.

W wywiadzie dla radiowej Trójki Bogdan Zdrojewski zadeklarował, że kierowane przez niego ministerstwo kultury nie będzie składało projektu tzw. małej nowelizacji ustawy medialnej przygotowanego przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. - Wydaje się, że projekt przygotowany przez KRRiT ma pewne wady, w związku z tym prawdopodobnie będzie to inne przedłożenie - powiedział. Uzasadnił, że znajdują się tam zapisy, które nie leżą w kompetencji resortu kultury.

Przypomnijmy, że na początku grudnia KRRiT ujawniła, że w przygotowywanym przez nią projekcie nowelizacji ustawy medialnej zawarte są przepisy, które poprawią ściągalność abonamentu radiowo-telewizyjnego. Pojawiły się plany zapisów, zgonie z którymi abonament miałby być płacony razem z rachunkami za prąd (więcej na ten temat), a nawet że płacić będzie musiał każdy posiadacz nie tylko radia czy telewizora, lecz również komputera (więcej o tym).

- Jestem przeciwnikiem tego, żeby wszystkie elementy składające się na różne zmiany umieszczać w jednym projekcie. Projekt robi się zbyt skomplikowany i także w niektórych momentach kontrowersyjny - wyjaśnił Bogdan Zdrojewski. Zaznaczył, że jego zdaniem odbiornik radiowy czy telewizyjny tak samo jak komputer będzie można traktować dopiero za kilka lat. Natomiast kwestia ściągalności abonamentów w dużej mierze leży to w kompetencji resortu finansów, a za sprawy związane z Telewizją Polską - jako spółką skarbu państwa - odpowiada ministerstwo gospodarki.

Zdrojewski podkreślił, że w ostatecznym rozrachunku należy ustalić kompetencje w zakresie implementacji prawa audiowizualnego między ministerstwem kultury nowo powstałym resortem administracji i cyfryzacji kierowanym przez Michała Boniego. We wtorek odbędą się rozmowy wiceministrów i oni ustalą, kto zajmie się wprowadzaniem tych rozwiązań.

Dołącz do dyskusji: Bogdan Zdrojewski: projekt KRRiT ma wady i nie trafi do Sejmu

9 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Semen Zabuski
Implementacja prawa audiowizualnego... Hmm, a zatem O'Grodnik i jego Krajowa Rada Rumianku i Tymianku wypadają z gry. Sejm odrzuci sprawozdanie Rady, Prezydent podtrzyma stanowisko Izby Niższej i... O'Grodnikowi pozostanie żeglarstwo. Podogrodnik wróci z 6-letniego bezpłatnego urlopu do Kancelarii Sejmu (wiedział chłopinka, co robi), a jego tv-kapuś pozostanie na lodzie, albo raczej w przeręblu. Misjonarze ministra audiowizualnego (w tym - jedna misjonarzowa) nie dostaną abonamentu, co wpłynie na wiosenną ramówkę TVP. Zapanuje komercyjna herezja, z którą nie dadzą sobie rady i wrócą - z bezpłatnego urlopu - do resortu. TVP - po kolejnym najeździe politruków - powróci do pionu i może wreszcie - dzięki pracującym w niej zawodowcom - zacznie się rozwijać. Cyfryzacja wyeliminuje politruków. Czego i Państwu życzę w nadchodzącym roku 2012. GOOGLE: Semen Zabuski
odpowiedź
User
Semen Zabuski
Premier zna swoje rzemiosło. Wiele lat pozostawał na uboczu, obserwował i uzupełniał wiedzę. Nie uległ pokusie zostania ministrem w tym, czy innym gabinecie. Wie, że dzisiaj nikt nie może mu zaszkodzić tak, jak tzw. koledzy z Jego własnej partii, z uporem kreujący tzw. "poziomki", lub UD-ecka jaczejka spod znaku lipnych "konkursów". Nie zwiedzie go udający zatroskanego, i mylący kompetencje resortów, minister audiowizualny. To audiowizualny, który wraz z O'Grodnikiem odpowiada za najazd politruków na TVP - wystąpił do premiera o uwolnienie tzw. R-ki, czyli skierowanie swojego podsekretarza stanu na Woronicza. Szperający wcześniej w cudzych fundacjach Jacek Weksler (wczesniej dyrektor gabinetu politycznego ministra), nie zawiódł. Szybko i sprawnie zaprowadził chaos w TVP. Sprawił, że prezes specjalnej troski prawie codziennie wydaje sprzeczne komunikaty. Ostatnio te o Euro 2012 lub o Eurowizji. Tu jednak Weksler poszedł za daleko. Usiłował piłkarskim szantażem zmusić premiera do przyjęcia O'Grodnikowego potworka legislacyjnego ws.abonamentu. Mimo szybkiego wycofania komunikatu - O'Grodnik, audiowizualny, prezes i politruk "koordynator" znaleźli się w pułapce, którą sami zastawili. Teraz jestem spokojny o cyfryzację. Zajmie się tym minister Michał Boni. GOOGLE: Semen Zabuski.
odpowiedź
User
bolo
Pan Zdrojewski nie może myśleć i mówić inaczej niż pan Tusk.A p.Tusk dąży do likwidacji(sprzedaży) TVP.Robi wszystko w tym kierunku:namawia do niepłacenia abonamentu,hamuje wszystkie inicjatywy które mogą zwiększyć ściągalność abonamentu.Trzeba się temu zdecydowanie publicznie przeciwstawić.
Dotychczas zawsze głosowałem na PO.Teraz już nigdy nie zagłosuję.Jeśli premier namawia do łamania obowiązującego prawa a do tego ta afera z lekami która dotyczy każdego polaka od noworodka do 100-letnich ludzi a premier ma to w d....i w piłkę gra to mówie DOŚĆ PO !!!!!!
odpowiedź