Jan Philipp Burgard w weekend we wpisie LinkedIn stwierdził, że w czasie powrotu samolotem z wakacji doznał "poważnego zajścia zdrowotnego", dlatego zdecydował się skupić na jakiś czas na życiu prywatnym.
Jednak według ustaleń "New York Timesa" i portalu Semafor przyczyna rezygnacji Burgarda jest inna. W ostatnich dniach w Axel Springer trwało wewnętrzne postępowania dotyczące zachowania menedżera w czasie firmowej imprezy bożonarodzeniowej.
Według kilku anonimowych źródeł wydawca zaczął tę procedurę, po tym jak od osoby z zewnętrznych mediów otrzymało pytania na temat zachowania Burgarda. Ponadto 7 stycznia dziennikarka z Correctiv na platformie Bluesky zachęciła dziennikarzy "Die Welt", żeby skontaktowali się z nią i opowiedzieli o przebiegu imprezy firmowej.
W trakcie postępowania Jan Philipp Burgard został spytany, czy zachowywał się nieodpowiednio wobec pracownic firmy i czy którąś z nich całował.

Burgard miał przyznać, że na imprezie pił alkohol, więc nie pamięta, czy zachowywał się nieodpowiednio. Osoby z władz Axel Springer uznały te wyjaśnienia za wymijające i zasugerowały mu rezygnację.
Biuro prasowe Axel Springer nie odpowiedziało na pytania amerykańskich mediów w tej sprawie.
Rezygnacja po roku na czele "Die Welt"
Jan Philipp Burgard został naczelnym "Die Welt" na początku 2025 roku, przedtem przez lata był jednym z czołowych dziennikarzy i twarzy dziennika. Dwa lata temu polemizował z zamieszczonym w dzienniku felietonem, w którym Elon Musk mocno wsparł AfD.
W latach 2017–2021 Burgard był korespondentem ARD w USA. Wcześnie współpracował m.in. "Focus", "Die Zeit" i "Handelsblatt".













