SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Branża transportowa z ok. 2,2 mld zł długów wobec banków i kontrahentów

Transport ma do spłaty prawie 2,2 mld zł zaległości wobec banków i kontrahentów - wynika z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK. Największe długi ma transport drogowy towarów.

fot. Shutterstock.comArticle

Jak wynika z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK, w czasie pierwszego roku pandemii zaległości wzrosły wówczas o prawie 111 mln zł. Od stycznia 2021 r. do stycznia 2022 r. przeterminowane zobowiązania wobec dostawców i banków nieznacznie zmalały, choć większość innych branż zanotowała spore wzrosty.

Zdecydowana większość przeterminowanych zobowiązań sektora Transport i gospodarka magazynowa przypada na transport drogowy towarów – 1,66 mld zł. W tym przypadku w ostatnich 12 miesiącach doszło do niewielkiego spadku wartości zaległych zobowiązań, o blisko 11 mln zł. Ponad 11 proc. podmiotów o tym profilu działania ma opóźnienia w rozliczeniach z kontrahentami i bankami. To jeden z najwyższych wskaźników ryzyka niedotrzymania terminu płatności wśród wszystkich sektorów, dwa razy wyższy niż w całej gospodarce. Zaległości ma 23 tys. 659 aktywnych, zawieszonych i zamkniętych przedsiębiorstw. Średnio na firmę przewożącą towary przypada obecnie 70 tys. 165 zł - wynika z danych BIG InfoMonitor.

"Jeśli chodzi o skalę zaległości, to zmiany, jakich doświadczył transport, najlepiej pokazują, że gospodarka jest systemem naczyń połączonych. Zwykle większe kłopoty z zaległościami firm transportowych miały uzasadnienie w słabszej dyscyplinie płatniczej ich zleceniodawców" - wyjaśnił Grzelczak. Dodał, że rosnąca inflacja i turbulencje związane z konfliktem "nie wróżą tu niczego dobrego".

Dane Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy informacji kredytowych BIK pokazują, że o ile w pierwszym roku epidemii, ale też przed pandemią zaległości sektora Transport i gospodarka magazynowa rosły o wiele bardziej niż ogółu przedsiębiorstw, to później notowano poprawę. W drugim roku koronakryzysu i na początku bieżącego roku, transport znalazł się wśród sektorów, których przyrost przeterminowanych zobowiązań wobec dostawców i banków wyhamował. Od stycznia 2021 r. do stycznia 2022 r. zanotował spadek zaległości z 2 mld 174 mln zł do 2 mld 165 mln zł. Ubyło też 261 niesolidnych dłużników - obecnie problemy z rozliczeniami ma 32 tys. 776 przedsiębiorstw transportowych. W rezultacie udział firm transportowych (aktywnych, zawieszonych i zamkniętych) niepłacących w terminie spadł w styczniu br. do 8,6 proc. z 8,9 proc. na koniec 2020 r.

"Na utrzymanie tego pozytywnego trendu nie ma już większych szans. Transport zawsze stoi na pierwszej linii działalności gospodarczej, na którą szczególnie silnie wpływają zmiany i komplikacje na rynkach międzynarodowych. Tak było w 2020 r., gdy pandemia COVID-19 przynosiła kolejne lockdowny, i tak będzie teraz" - ocenił prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak. Dodał, że widać to po wynikach badań na temat obaw przedsiębiorstw przed skutkami wojny. W branży transportowej lęki są największe; 4 na 10 firm bierze nawet pod uwagę upadłość, wśród wszystkich firm są to trzy na 10 – dodał.

Analitycy BIG InfoMonitor zwrócili uwagę, że na początku 2020 r., gdy zaległości transportu przyrastały gwałtownie, ponad połowa firm przewozowych skarżyła się na problemy ze ściąganiem należności powyżej 60 dni od wyznaczonego terminu - w tym czasie w innych sektorach, firm posiadających tak niesolidnych klientów było ok. 30 proc. Wyjątek stanowił handel, w którym 43 proc. zmagało się z należnościami przeterminowanymi o ponad dwa miesiące.

"W zeszłym roku odsetek firm transportowych doświadczonych przez niesolidnych kontrahentów spadł do 33-36 proc. I pod tym względem w transporcie było już lepiej niż w handlu czy przemyśle. Przynajmniej częściowe uporządkowanie sytuacji w relacjach rozliczeniowych z klientami i większa ostrożność inwestycyjna w niepewnych czasach przełożyły się też na spadek zaległości" - zwrócił uwagę Grzelczak.

Według eksperta ten rok dla transportu zapowiadał się jeszcze lepiej, "bo ostatnio jedynie 28 proc. przedstawicieli tej branży miało kłopoty z kontrahentami ociągającymi się z przelewami" - a np. w handlu była to prawie połowa.

W obliczu nowych wyzwań szanse na utrzymanie się obserwowanego ostatnio pozytywnego trendu są znikome - ocenił Grzelczak. Według niego przedsiębiorcy powinni "na nowo z dużą uwagą podejść do tematu ściągania należności".

Dołącz do dyskusji: Branża transportowa z ok. 2,2 mld zł długów wobec banków i kontrahentów

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl