SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Sojusz Canal+ z Viaplay. „Może objąć też Ekstraklasę”

Dzięki sublicencji od Viaplay, Canal+ dalej będzie mógł pokazywać wybrane mecze Premier League, skandynawski serwis streamingowy może zyskać dodatkowych subskrybentów, a platforma satelitarna zatrzymać abonentów. Eksperci w rozmowie z Wirtualnemedia.pl mówią o zmianie strategii Viaplay i nie wykluczają dalszego zacieśniania współpracy.

Harry Kane w stroju Tottenhamu, fot. materiały prasowe Viaplay Article

Startujący przed rokiem Viaplay zaskoczył i zirytował menadżerów Canal+. Pozyskał nie tylko prawa do Bundesligi od zeszłego sezonu, ale także do Premier League, której rozgrywki ruszają w sierpniu br. Wówczas przedstawiciele Canal+ nieoficjalnie mówili, że Skandynawowie mocno przepłacili za licencje, których nie będą mogli spieniężyć. Wielu internautów mówiło z kolei o schyłku Canal+, który miał stracić prawa do ligi angielskiej po 25 latach. Viaplay kategorycznie zaprzeczał jakoby planował oferować przynajmniej część meczów w telewizji linearnej. Pierwszy rok działalności zbliżył jednak obie firmy.

Szybko okazało się, że pod względem technicznym aplikacja Viaplay pozostawia dużo do życzenia. W czasie, gdy drogą satelitarną i streamingową można oglądać Canal+ 4K Ultra HD, skandynawski serwis oferuje mecze w rozdzielczości 720p. Do tego doszło szereg wpadek z przerwami w transmisji m.in. Bundesligi czy gal KSW. Część subskrybentów zapowiedziało, że już nie wykupi Viaplay, bo czasami pirackie streamy gwarantują wyższą jakość techniczną. Debiutujący serwis streamingowy we wrześniu ub.r. odwiedziło 2,2 mln polskich internautów. Z badania Mediapanel wynika, że w kwietniu br. było to już „tylko” 1,29 mln. Serwis szybko zrezygnował z możliwości jego przetestowania za darmo przez miesiąc. Później skończyły się promocje dotyczące bezpłatnego dostępu dla abonentów sieci kablowych UPC Polska i Vectra.

Canal+ może pójść w ślady Polsat Box

W początkowej fazie działalności Viaplay skupiał się na promowaniu się przy pomocy najpopularniejszego polskiego piłkarza Roberta Lewandowskiego. Niespełna tydzień przed jego transferem z Bayernu Monachium do FC Barcelony, Skandynawowie i Canal+ ogłosili współpracę. Przez trzy najbliższe sezony Premier League Canal+ pokaże 2 najciekawsze mecze tych rozgrywek z każdej kolejki. Viaplay zyska sublicencję na rozgrywki eWinner I Ligi Żużlowej. Jesienią abonenci oferty satelitarnej Canal+ będą mogli zyskać dostęp do wszystkich treści skandynawskiego serwisu streamingowego.

Niedawno platforma cyfrowa Polsat Box zaoferowała promocyjny dostęp do serwisu Disney+. Nowi abonenci i ci, którzy przedłużają umowę, mogą uzyskać dostęp do platformy z treściami od m.in. Marvela i National Geographic za 10 zł miesięcznie (normalna cena to 28,99 zł) w przypadku 2-letniej umowy z droższym pakietem. Czy na podobnych zasadach będzie oferowany Viaplay dla abonentów Canal+? Przedstawiciel platformy nie chce zdradzić szczegółów. - Czołowe mecze Premier League będą nadal transmitowane na kanałach Canal+, ale zależy nam na zapewnieniu szerokiej dostępności do wszystkich spotkań oraz innych treści oferowanych przez naszego partnera. Szczegóły ofert przedstawimy niebawem - zapewnia w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Piotr Kaniowski, rzecznik prasowy Canal+.

Tradycyjni operatorzy płatnej telewizji ze Stanów Zjednoczonych i Europy Zachodniej borykają się z odpływem milionów abonentów do gigantów streamingu, takich jak Netflix, Disney+, HBO Max, Amazon Prime Video czy DAZN. Canal+, który już oferuje HBO Max, chce być agregatorem treści. Także tych sportowych.

- Konkurencja na rynku praw sportowych jest coraz większa, ale to nie zmienia naszego nastawienia. Chcemy nadal budować najpełniejszej ofertę sportową na rynku. Również dzięki partnerstwom z zewnętrznymi dostawcami, jeśli to oni stali się właścicielami praw lub innych atrakcyjnych z perspektywy naszych Klientów treści. Tym sposobem nasi Klienci mogą nadal śledzić w jednym miejscu rozgrywki PKO BP Ekstraklasy, Premier League, LaLiga, Ligue 1, Ligi Mistrzów UEFA, mecze żużla czy turnieje z cyklu WTA - wylicza Kaniowski.

Zdaniem eksperta ds. rynku medialnego Marka Sowy, podobnych sojuszów jak między Canal+ i Viaplay może być w przyszłości coraz więcej. Platformy cyfrowe, takie jak Polsat Box i Canal+ nie chcą, żeby ich klienci decydowali się na bezpośrednie subskrypcje serwisów streamingowych i rezygnowali z ich usług, a Viaplay musi jakoś zrekompensować utratę części subskrybentów po odejściu Lewandowskiego z Bundesligi. - Dzielenie się prawami i różnego typu sublicencje będą coraz częstszym zjawiskiem wobec drastycznie rosnących kosztów programingu i postępującej fragmentyzacji widowni. Z jednej strony operatorzy „tradycyjnych” platform kablowych i satelitarnych konkurują o uwagę widzów z kolejnymi platformami streamingowymi, z drugiej strony chcą być agregatorem treści i są bardziej skłonni do współpracy. Viaplay jest dość ciekawym partnerem dla Canal+, ale to dobra ilustracja powiedzenia, że jeżeli nie można kogoś pokonać, należy do niego dołączyć. Canal+ musi szukać partnerów, Premier League ma swoją wartość, ale otwartym pytaniem jest np. wartość Bundesligi bez Roberta Lewandowskiego. Jak do niedawna twierdził sam Viaplay, Polacy mieli oglądać Bundesligę „tylko dla Lewego” – ocenia przewodniczący rady nadzorczej Golf Channel Polska.

Viaplay zmienił strategię

Eksperci zauważają, że dotychczas Viaplay niechętnie decydował się na sublicencje. - Współpraca pomiędzy Canal+ i Viaplay jest dużą niespodzianką i wywoła niemały szok w środowisku. Do tej pory Viaplay nie był zbyt chętny do udzielania sublicencji, co pokazał ubiegły rok i mecze Legii Warszawa w Lidze Europy. Wówczas TVP nie udało się uzyskać pełnego pakietu od Viaplay i telewizja publiczna transmitowała tylko domowe spotkania polskiej drużyny w rozgrywkach europejskich. Teraz również Canal+ otrzyma możliwość transmisji dwóch meczów w trakcie kolejki i co najważniejsze, z komentarzem od Viaplay, co jest absolutnym ewenementem na rynku - zauważa w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Maciej Łanczkowski, dziennikarz tygodnika „Piłka Nożna”.

W ostatnim czasie doszło do kilku transferów z Canal+ do Viaplay. Odeszli m.in. Przemysław Pełka, Adrian Olek, Michał Gutka i Paweł Grabowski. W redakcji pozostał natomiast Andrzej Twarowski, który prowadzi magazyn „Jej wysokość Premier League”. Mimo tych ruchów personalnych Łanczkowski spodziewa się dalszego zacieśnienia współpracy Canal+ z Viaplay.

- Zakładam, że to początek dłuższej i przede wszystkim szerszej kooperacji. Za rok będą obowiązywały nowe prawa transmisyjne w PKO Bank Polski Ekstraklasa, które nieoficjalnie padły łupem francuskiej stacji. Nie wykluczam, że transmisje meczów polskiej ligi również będą elementem współpracy na linii Canal+ i Viaplay, choć na razie to wyłącznie przypuszczenia. Niemniej fundamenty pod większą współprace są już postawione - zauważa dziennikarz. Do ostatniej chwili wydawało się, że Viaplay stanie do walki z Canal+ o polską ligę. Najprawdopodobniej jedynym chętnym do pozyskania głównego pakietu jest francuski nadawca.

- Mam wrażenie, że Viaplay odchodzi od początkowo przyjętej strategii. Wszystko zaczęło się od przetargu na ekstraklasę, w którym Viaplay ostatecznie nie złożyło oferty. Teraz dowiedzieliśmy się o sublicencji udzielonej Canal+, a na wszystko złożył się jeszcze transfer Roberta Lewandowskiego, co przełoży się na spadek zainteresowania Bundesligą. W przypadku Canal+ i Viaplay zapanował kompromis. Canal+ odzyskało dwa mecze Premier League, a Viaplay będzie mogło poszerzyć dostęp do nowej grupy odbiorców. Widzimy również liczne transfery kadry komentatorskiej związane z tym faktem, a wydaje się, że to dopiero początek zmian - przekonuje Maciej Akimow, właściciel Shark Agency, specjalizującej się w marketingu sportowym.

Za wcześnie na sport tylko w streamingu

Niedawno informowaliśmy o badaniu, z którego wynika, że tylko 2 proc. odbiorców do oglądania PKO BP Ekstraklasy wykorzystuje aplikacje. - Odbieram to jako problem Viaplay w pozyskaniu nowych i utrzymaniu dotychczasowych klientów.  Zdecydowana część polskich odbiorców korzysta z telewizji satelitarnej lub kablowej, zatem streaming na żywo jest raptem ułamkiem rodzimego rynku telewizyjnego. Dostęp do Viaplay będzie teraz znacznie uproszczony, bowiem Canal+ ma jedną z najwyższych liczb aktywnych umów abonenckich. Nie zmienia to faktu, że streaming z roku na rok zyskuje na liczbach i dla Canal+ to również wartość dodana - zwraca uwagę Łanczkowski.

Eksperci szacują, że dopiero za kilka lat tradycyjni operatorzy płatnej telewizji poczują na plecach oddech gigantów streamingu sportowego, takich jak Amazon Prime Video (w Polsce nie oferuje sportu) czy DAZN. - Trendy z zachodu postępują u nas z wieloletnim opóźnieniem, więc ja bym tego nie łączył. Normalnym jest, że rozwój serwisów streamingowych i konsumowania treści mobilnie przełoży się na spadek tradycyjnie oglądanego sportu, ale największą zmianę zaobserwujemy dopiero za kilka lat - prognozuje Akimow.

Na ogłoszonym niedawno porozumieniu mają zyskać obie strony. - Z pewnością umowa między Viaplay i Canal+ niesie ze sobą obopólne korzyści. Canal+ będzie miało przynajmniej te dwa mecze ligi angielskiej, jednak stacja wciąż będzie mogła kontynuować produkcję popularnych programów publicystycznych dotyczących Premier League, które cieszyły się sporą popularnością. Viaplay pozyska za to nowych klientów i mocnego partnera biznesowego z horyzontami na kolejne, możliwe współprace. Po pierwszym roku działania platformy zarządcy mają konkretne dane dotyczące jej działania na polskim rynku. Skoro zdecydowano się na podjęcie takiej współpracy, wkalkulowano w to spodziewane korzyści - ocenia dziennikarz tygodnika „Piłka Nożna”. 

Dołącz do dyskusji: Sojusz Canal+ z Viaplay. „Może objąć też Ekstraklasę”

14 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Liverpool2005
Viaplay bez współpracy ze stacjami tv nie ma szans przetrwać ! Przepłacili prawa , mało chętnych na subskrypcję że względu na słabą jakość transmisji. Muszą coś działać aby nie polecieć z wielkim hukiem
70 5
odpowiedź
User
nic44
viaplaya to sam szmelc wiec gdzie oni sie pchaja odrzucic to ........
36 3
odpowiedź
User
Gie
Viaplay w ramach współpracy z C+ może np. pokazywać Ekstraklasę w innych krajach.
34 1
odpowiedź