SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

CBA przeszukało siedziby Ruchu i Alior Banku, śledztwo dotyczy nieprawidłowości przy kredytach i obligacjach

Prokuratura Okręgowa w Krakowie podjęła śledztwo dotyczące m.in. nieprawidłowości przy przyznaniu kredytów spółce Ruch przez Alior Banku. W środę funkcjonariusze CBA na zlecenie prokuratury przeprowadzili przeszukania w siedzibach obu firm.

fot. Ruch Article

Janusz Hnatko, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie, poinformował, że w środę funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego na zlecenie tej prokuratury przeprowadzili szereg przeszukań w siedzibach firm i mieszkaniach osób, m.in. w siedzibach Alior Banku i Ruchu. Zabezpieczyli tam dokumentację (m.in. elektroniczną) dotyczącą kredytów udzielonych Ruchowi przez Alior Bank.

Ruch ma ponad 80 mln zł zadłużenia wobec Alior Banku

Od wielu miesięcy Ruch nie regulują znaczących zobowiązań wobec swoich kontrahentów, przede wszystkim wydawców prasy. Firma przez dłuższy czas negocjowała z nimi za pośrednictwem Izby Wydawców Prasy, a kiedy w sierpniu dwie firmy z Grupy ZPR Media złożyły wnioski o postępowanie sanacyjne i upadłość Ruchu, spółka złożyła wniosek o przyspieszone postępowanie układowe.

Ruch zaproponował układ częściowy obejmujący 27 wydawców, z których każdy ma wobec spółki przeterminowane należności wynoszące minimum milion zł. Na początku października porozumiał się poprzez swojego właściciela z Alior Bankiem, który w ramach umowy kredytowej ma największe wierzytelności wobec spółki.

- Na mocy podpisanego porozumienia, bank przedłuży udzielone finansowanie, co pozwoli na przygotowanie wspólnie z KPMG planu restrukturyzacji - poinformowała rzeczniczka prasowa Ruchu. Niedługo potem z funkcji prezesa firmy zrezygnował Igor Chalupec. Nowym prezesem mianowano Roberta Wardaka, a do zarządu oddelegowano z rady nadzorczej Artura Sieranta.

Na koniec ub.r. Ruch miał w Alior Banku linię kredytową w rachunku bieżącym wynoszącą 88,7 mln zł. W październiku ub.r. limity kredytowe i gwarancyjne przedłużono na kolejny rok. Ruch na koniec ub.r. miał 82,2 mln zł zadłużenia wobec banku w ramach linii kredytowej.

Śledztwo ws. nieprawidłowości przy kredytach i obligacjach

Śledztwo Prokuratury Okręgowej w Krakowie jest na razie na początkowym etapie. Rzecznik prokuratury poinformował, że zebrane dotychczas materiały wskazują, że przedstawiciele Ruchu 2012-2018 mogli posługiwać się nierzetelnymi dokumentami o sytuacji finansowej spółki, żeby uzyskać w Alior Banku linię kredytową w łączne kwocie 143,6 mln zł.

Śledczy mają podejrzenia wobec obu stron transakcji. W przypadku przedstawicieli Ruchu istnieje możliwość usiłowania wyłudzenia kredytu, jeśli chodzi o pracowników Alior Banku zachodzi podejrzenie nadużycia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków skutkującego wysoką szkodą finansową banku.

Inny wątek śledztwa dotyczy kupna przez Ruch w 2011 roku za 34,11 mln dolarów obligacji spółki Lurena Investments należącej do Igora Chalupca (w połowie ub.r. Lurena Investments kupił od Eton Park 100 proc. udziału Ruchu). W 2013 roku Lurena Investments wykupiła część obligacji za 58,8 mln zł, wykup pozostałych przesunięto do 2022 roku.

W sprawozdaniu Ruchu za ub.r. wskazano, że według wstępnych założeń wykup obligacji miał zostać skompensowany ze środków przeznaczonych na dywidendy. W bilansie Ruchu długoterminowe aktywa finansowe z tytułu innych papierów wartościowych na koniec ub.r. wynosiły 237,9 mln zł.

Według prokuratury zakup obligacji Lurena Investments mógł być zupełnie nieracjonalny i służyć do wykreowania pozytywnej sytuacji finansowej Ruchu. Podobne zastrzeżenia są do sprzedaży nieruchomości przez spółkę - zdaniem prokuratury ich ceny mogły nie odzwierciedlać ich realnej wartości (w ub.r. Ruch zbył 11 nieruchomości). Śledczy oceniają, że łączne szkody na majątku spółki wyniosły minimum 204,6 mln zł.

Ruch ma do spłaty ponad 600 mln zobowiązań

Obecnie zobowiązania Ruchu wobec wydawców prasy wynoszą ok. 280 mln zł. Grupa ZPR Media podała, że dystrybutor jest jej winny 10 mln zł, Gremi Media - że 2,9 mln zł (2,45 mln zł odpisała już od swoich aktywów, oceniając, że odzyskanie tej kwoty jest mało prawdopodobne), a Agora w lipcu br. dokonała z tego powody odpisu wynoszącego 13,6 mln zł.

W ub.r. Ruch zanotował 1,34 mld zł wpływów, wobec 1,46 mld zł rok wcześniej. Poprzedni zarząd spółki podkreślał, że segment detaliczny jest rentowny - EBITDA za 2017 r. wyniosła 19,2 mln zł.

Sieć Ruchu obejmuje ponad 2 tys. kiosków i saloników prasowych, w tym ok. 1,7 tys. własnych. Firma dostarcza też prasę (ok. 3,7 tys. tytułów) do kilkunastu tys. innych punktów sprzedaży, m.in. małych sklepów i supermarketów (od niedawna do ponad 2 tys. sklepów Biedronka).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: CBA przeszukało siedziby Ruchu i Alior Banku, śledztwo dotyczy nieprawidłowości przy kredytach i obligacjach

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
co tu komentować
Spólka od dłuższego czasu kopie doł sama sobie...
Ile wiszą dostawcą prasy Agorze... ile wiszą innym dostawcom "Britisch T...co" o "Philip M...s"?
9 11
odpowiedź
User
Dagmara
RUCH to też miejsce pracy tysięcy ludzi, prywatna spółka w restrukturyzacji i duży dystrybutor. Polujcie sobie na czarownice (Chalupec), ale warto pamiętać, że jedna osoba to nie firma, której wielu pracowników oddało lata lojalnej pracy.
20 8
odpowiedź
User
1233
RUCH to też miejsce pracy tysięcy ludzi, prywatna spółka w restrukturyzacji i duży dystrybutor. Polujcie sobie na czarownice (Chalupec), ale warto pamiętać, że jedna osoba to nie firma, której wielu pracowników oddało lata lojalnej pracy.


Widzisz, sęk w tym, że prezes to kapitan i twarz firmy. Czy pracownicy nie wiedzieli, że firma nawala? Wiedzieli od dawna, ale liczyli, że "jakoś to będzie". Nikt nie zgłosił do prokuratury czy choćby do organów nadzorczych. Nikt nie chciał być "kapusiem" i w efekcie zaległości urosły do 600 milionów. Co położyło się cieniem na calutkiej firmie, na każdym pracowniku z osobna.

Musimy się nauczyć, że troszczący się o firmę pracownik to taki, który zgłasza przekręty odpowiednim organom. Bo one zawsze zaczynają się od lewej faktury albo zrobienia czegoś "po znajomości".
9 9
odpowiedź
User
Wit
Mechanik za wymianę żarówki ukarany grzywną A w Ruchu prokuratura w bezruchu
15 9
odpowiedź
User
Kuba
RUCH to też miejsce pracy tysięcy ludzi, prywatna spółka w restrukturyzacji i duży dystrybutor. Polujcie sobie na czarownice (Chalupec), ale warto pamiętać, że jedna osoba to nie firma, której wielu pracowników oddało lata lojalnej pracy.


Widzisz, sęk w tym, że prezes to kapitan i twarz firmy. Czy pracownicy nie wiedzieli, że firma nawala? Wiedzieli od dawna, ale liczyli, że "jakoś to będzie". Nikt nie zgłosił do prokuratury czy choćby do organów nadzorczych. Nikt nie chciał być "kapusiem" i w efekcie zaległości urosły do 600 milionów. Co położyło się cieniem na calutkiej firmie, na każdym pracowniku z osobna.

Musimy się nauczyć, że troszczący się o firmę pracownik to taki, który zgłasza przekręty odpowiednim organom. Bo one zawsze zaczynają się od lewej faktury albo zrobienia czegoś "po znajomości".

W Ruchu nie ma sygnalistów.
11 8
odpowiedź