SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Cena ropy będzie się konsolidowała do końca listopada

Cena ropy do końca listopada będzie się poruszać w zakresie 45–55 dol. za baryłkę, uważa Roman Przasnyski. 30 listopada ma dojść do oficjalnego spotkania OPEC, czyli kartelu producentów czarnego złota. Zdaniem ekspertów jest więc wielce prawdopodobne, że zapadnie decyzja o ograniczeniu wydobycia i produkcji. Ale dynamicznego rajdu ceny ropy nie należy się spodziewać – dodaje Przasnyski.

fot. Shutterstock.com Article

– Mamy od kilku tygodni bardzo ciekawą sytuację na rynku ropy naftowej. Oddziałują na nią takie czynniki, które mają znaczenie także dla ceny innych surowców, jak globalna koniunktura w gospodarce oraz polityka pieniężna amerykańskiej Rezerwy Federalnej, ale też czynniki specyficzne – stwierdza Roman Przasnyski, główny analityk Gerda Broker.

Cena ropy amerykańskiej WTI od połowy września br. poszła w górę z poziomu około 43 dol. za baryłkę do ok. 52 dol., co można traktować jako kontynuację dłuższego trendu wzrostowego rozpoczętego w lutym br. w okolicach 28 dol.

– Powodem tej zwyżki były informacje o wstępnym porozumieniu największych producentów ropy co do ograniczenia produkcji. Miało do tego konsensu dojść podczas nieformalnego spotkania w Algierii – wyjaśnia Przasnyski.

Główny analityk Gerda Broker podkreśla, że porozumienie takie byłoby prawdziwym przełomem na rynku ropy.

– Do tej pory Arabia Saudyjska przede wszystkim, ale także pozostałe państwa zrzeszone w organizacji OPEC, raczej nie przejawiały chęci do zamrożenia lub ograniczenia wielkości produkcji czarnego złota. Natomiast na spotkaniu w Algierii doszło do zgody i ustalono, że trzeba z tą podażą ropy coś jednak zrobić. Stała duża podaż to główny czynnik, który sprzyja wzrostowi ceny ropy naftowej – tłumaczy Przasnyski – Poza tym pojawiające się od kilku tygodni informacje o tym, że zapasy surowca w Stanach Zjednoczonych spadają, wspomagają zwyżki ceny ropy – dodaje.

Ostatnio amerykański departament energii poinformował, że zapasy ropy naftowej w USA wzrosły o 4,85 mln baryłek (o 1 proc.), do 474 mln baryłek, co jest najbardziej dynamicznym wzrostem w okresie ostatnich 6 miesięcy. Jednocześnie Amerykański Instytut Paliw (American Petroleum Institute, API) podał, że zapasy czarnego złota w USA wzrosły pierwszy raz od 5 tygodni (o 2,7 mln baryłek).

– Zarówno cena ropy amerykańskiego typu, czyli WTI, jak i europejskiego, czyli Brent, dotarła do dość ważnego poziomu w okolicach 50 dol. za baryłkę. Tendencja wzrostowa w tej okolicy wyraźnie wyhamowała. Trudno powiedzieć, czy w najbliższych dniach będziemy mieli do czynienia z jakąś poważniejszą zwyżką. Na rynku coraz więcej mówi się o tym, że na jakiś poważniejszy ruch ceny ropy trzeba będzie poczekać do oficjalnego spotkania największych producentów ropy naftowej, które się odbędzie 30 listopada br. Wtedy zapadną konkretne, oficjalne decyzje – zauważa Przasnyski.

Analityk Gerda Broker wskazuje, że na rynku słychać głosy, że najwięksi producenci ropy, zarówno ci zrzeszeni w OPEC, jak i pozostali (np. Rosja) - zwiększają bardzo mocno produkcję i wydobycie ropy naftowej, właściwie do rekordowych poziomów.

– Każdy z tych producentów chce przed oficjalną decyzją o zamrożeniu bądź ograniczeniu produkcji startować z najwyższego możliwego poziomu swojego wydobycia, by potem ograniczenie mniej bolało. Taka sytuacja rodzi obawy, że jednak nierównowaga popytu i podaży w najbliższym czasie będzie w dalszym ciągu utrzymana na niekorzyść popytu, gdyż nic nie wskazuje na to, że globalna gospodarka ruszy ostro do przodu i zapotrzebowanie na ropę naftową szybko i mocno wzrośnie – wskazuje Przasnyski.

Ekspert uważa, że do końca listopada ceny ropy naftowej będą się wahać w przedziale 45–55 dolarów za baryłkę, a maksymalne poziomy cenowe w najbliższych miesiącach, w zależności od kilku czynników, mogą się znaleźć w przedziale 60–65 dolarów.

– Według mnie do 30 listopada tego roku należy oczekiwać wahań ceny czarnego złota w okolicach poziomu 45–55 dolarów za baryłkę. Później, w zależności od tego, jakie będą decyzje OPEC, być może ten poziom przesunie się na północ, do mniej więcej 60 dol. O tym mówią zresztą prognozy głównych analityków najważniejszych banków inwestycyjnych, które szacują maksymalne poziomy cenowe ropy w najbliższych miesiącach na jakieś 60–65 dol. za baryłkę. Należy wspomnieć, że nie brakuje prognoz, które mówią, że cena baryłki ropy WTI czy Brent do końca roku będzie się konsolidować – mówi Przasnyski.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Cena ropy będzie się konsolidowała do końca listopada

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl