SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Czasami trzeba niewiele, by znaleźć się w centrum mediów

- W najbliższym czasie główną uwagę dużych reklamodawców zwracać będą tenisiści, lekkoatleci oraz piłkarze. Inne dyscypliny sportowe raczej nie przedstawiają dużego potencjału - pisze Marcin Klimczak, beyond advertising senior manager w MediaCom.

Marcin Klimczak

Marcin Klimczak

Na pewno tenis jest przykładem, jak dużo, ale czasami paradoksalnie niewiele potrzeba, aby znaleźć się w centrum zainteresowania mediów i reklamodawców. Siostry Radwańskie od lat ciężko pracują na swoją pozycję, pieniądze od reklamodawców tak szybko do nich nie trafiły. Łukasz Kubot od 2002 roku występuje na profesjonalnych kortach - jednak to dopiero mecz z Jerzym Janowiczem spowodował, że lampy fotoreporterów i uwaga biznesu mocniej zabłysły wokół jego twarzy. Jerzy Janowicz od razu wspiął się na najwyższy szczyt i mamy nadzieję, że bardzo długo się tam utrzyma. Wszyscy na pewno będą łakomym kąskiem dla reklamodawców.

Zbliża się okres letni, największą imprezą będą na pewno Mistrzostwa Świata w lekkiej atletyce w Moskwie. Tam możemy wypatrywać kolejnych sportowych celebrytów. Jednak, aby to osiągnąć, na pewno konieczny jest duży sukces, potwierdzenie jego w kolejnych dużych imprezach i osobowość ułatwiająca kontakt z mediami i widzami. Czy ktoś jeszcze poza Tomaszem Majewskim, Anitą Włodarczyk czy Piotrem Małachowskim? Nie wiadomo.

Tak samo nie wiadomo, czy znajdzie się chętny ktoś, kto to jest w stanie (poza Orlenem) zainwestować w swój biznes poprzez wykorzystanie wizerunku gwiazd polskiego sportu? Wcale to jednak nie oznacza, że będą to polskie gwiazdy. Globalność marek, uniwersalność sportu powoduje, że być może efektywnym działaniem będzie wykorzystywanie wizerunku mistrzów niekoniecznie z naszego kraju. Kilka miesięcy przed Mistrzostwami Świata w piłce nożnej raczej pewne jest, że odżyją klimaty piłkarskie. Jeżeli polska reprezentacja się nie zakwalifikuje, to poza piłkarzami o ugruntowanej pozycji (Robert Lewandowski) nie możemy liczyć na to, że ktoś z tej dyscypliny stanie się gwiazdą reklamy.

Inne dyscypliny raczej nie przedstawiają dużego potencjału i raczej nie zwrócą uwagi dużego reklamodawcy. Chciałbym oczywiście się mylić i trzymam kciuki za sukcesy polskich sportowców. Jednak jako przedstawiciel biznesu główną uwagę będę zwracał na tenisistów, lekkoatletów i piłkarzy.
 


Marcin Klimczak, beyond advertising senior manager w MediaCom

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Czasami trzeba niewiele, by znaleźć się w centrum mediów

1 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Artur
Panie Marcinie, nie zapominajmy o siatkarzach, którzy już teraz wobec przeszłych sukcesów, mają ugruntowaną pozycję na rynku. Bartman, Kurek już występowali w kampaniach reklamowych - osobny temat jakośc tych kampanii i przekazu...
Zblizajace się imprezy , ME i MS w Polsce mogą im tylko pomóc i poszerzyć grono zawodników na których postawią reklamodawcy. Polska to taki dziwny kraj że ta siatkówka po piłce nożnej, jest najlepiej postrzeganą dyscypliną.
Więc dorzućmy do tej grupy jakiegoś siatkarza lub cały zespół, na pewno jakiś marketer będzie chciał się ogrzać przy ich wizerunku.
9 8
odpowiedź