Wojciech Czuchnowski na platformie X napisał o problemach byłego sędziego Wojciecha Łączewskiego (dziś adwokata), który wydał w marcu 2015 roku wyrok skazujący polityków PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika na trzy lata więzienia za przekroczenie uprawnień. Po tym został usunięty ze stanowiska sędziego, spotkała go też ostra krytyka ze strony ówczesnego obozu rządzącego.
Czuchnowski wyjaśnił, dlaczeg jego artykuł nie ukazał się w "GW". "Nie publikuję tego tekstu w 'Gazecie Wyborczej', bo nie chcę wikłać Redakcji w spór prawny, który zapewne nastąpi w wyniku tego, co tutaj piszę" – stwierdził.
W mającym ponad 9 tysięcy znaków tweecie dziennikarza czytamy, że były sędzia Wojciech Łączewski miał – zdaniem Czuchnowskiego – problem z alkoholem i zarzuty za grożenie swojej żonie śmiercią. Ponadto, wykorzystując swoje znajomości, miał wpływać na przedłużanie się postępowania prokuratorskiego toczącego się w jego sprawie.

"Ujawniam: Wojciech Łączewski, były sędzia, dziś adwokat, może używać swoich wpływów w wymiarze sprawiedliwości, by uniknąć odpowiedzialności za groźby karalne i znęcanie się nad rodziną. Trzeba to przerwać a śledztwo w jego sprawie powinno zostać objęte nadzorem" – pisze Wojciech Czuchnowski.
Wyjaśnia też, co skłoniło go do opublikowania długiego wpisu. "Bezpośrednim impulsem był dla mnie wieczorny telefon od Prokuratora Michała Walewskiego z Prokuratury Rejonowej Warszawa- Mokotów. Prokurator zadzwonił do mnie w poniedziałek 12 go stycznia ok. godz. 20 -ej z służbowego numeru stacjonarnego. Był wyraźnie przejęty i zestresowany. Nalegał, bym zgodził się na policyjne przesłuchanie, w którym pytania będzie zadawał mi Wojciech Łączewski, podejrzany z art. 190 par.1 KK (groźby karalne) w śledztwie o sygnaturze 4311-5.Ds.1973.2023" – czytamy we wpisie.

Czuchnowski nie unika wątków osobistych. Jak pisze, łączyły go z byłym sędzią bliskie relacje. Miał być świadkiem gróźb karalnych wobec jego żony, składał na ten temat zeznania w postępowaniu.
Wicenaczelny "Gazety Wyborczej": osobista sprawa Wojtka
– To osobista sprawa Wojtka. Jako redakcja w ogóle nie byliśmy w to zaangażowani – mówi Wirtualnemedia.pl Roman Imielski, pierwszy zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" Roman Imielski.

Warto dodać, że wpis Czuchnowskiego w środę przed południem miał ponad 160 tysięcy wyświetleń. Napisały o nim czołowe prawicowe media, takie jak wPolityce.pl, tvrepublika.pl, DoRzeczy.pl, salon24.pl czy Niezalezna.pl. Udostępniają go też politycy i dziennikarze.













