Dimitri Maex globalnym CEO w agencji Reprise

Dimitri Maex został powołany na nowego globalnego CEO agencji Reprise, należącej do IPG Mediabrands. Zastąpił Tima Ringela, który odszedł z firmy.

bg
bg
Udostępnij artykuł:

Dimitri Maex w Reprise pracuje od czerwca br. Ostatnio był dyrektorem operacyjnym agencji. Tim Ringel, który dotychczas był globalnym CEO agencji odszedł do agencji kreatywnej Spring Studios, gdzie został globalnym dyrektorem generalnym.

Maex podlega Darylowi Lee, dyrektorowi generalnemu IPG Mediabrands, i bierze na siebie odpowiedzialność za nadzorowanie Reprise, która wspomaga siostrzane agencje UM i Initiative w zakresie marketingu cyfrowego, wyszukiwania, social media, marketingu mobilnego i e-commerce.

Dimitri Maex będzie odpowiedzialny za dalszą integrację Social Media Society i agencji marketingu mobilnego Ansible. Maex mówi, że obszary, w których agencja może się rozwijać, obejmują handel elektroniczny, dane i analizy oraz SEO, więc będzie się koncentrował na dalszym rozwijaniu tych możliwości.

Przed dołączeniem do Reprise w czerwcu br., Maex był prezesem i dyrektorem finansowym brytyjskiego startupu Sentiance, gdzie pomagał otwierać i zarządzać pierwszym amerykańskim biurem firmy. Większość swojej wcześniejszej kariery spędził w  OgilvyOne  (pracował tam w latach 1998-2016).

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji